Sołtys mnie dzisiej powiedzioł tak: „ weno tam napis cosik bo jesce ludziska pomyślo, ze my poprzedali Tyfona”
No to pisemy. Cisa u nos Panocku, bielusińko, zakuzyło wcoraj w nocy i wsyćkie po chołupach siedzo. Ceperki jesce nie zjechały do nos, dopiro na świnta psyjado i bedo do wiesny. Nikt u nos Tyfona nie psedawał. Każden jedyn tsyma papiera . Jest dobze a bedzie jesce dobzej. Tylko łod miesionca Ozjasz Goldenpflanzen synowiec jego Adaszke i jego śwagier Mosze Rosenkrantz latajo po nasej wiosce w te i nazad i uprawiajo ży-dowski boks, co się wykłada, ze bijo się z własnemi myślami. Słychać nieroz jak wołajo: przedawacz, ne przedawacz, przedawacz, ne przedawacz. No jakoby uny popsedali to co majo Tyfonowego papira to by było widać, ale jakosik nie widać cyli nie psedali. Hej.