Nie wypowiadam się co do kursu. Zmiana jest zależna od tego co wytworzycie sobie w swoich głowach. Przeczytajcie jak brzmi sama rezygnacja.
Prezes pisze o sukcesie PD. O zbudowaniu świetnej marki.
Nie widzę żadnej wzmianki że ustępuje bo doprowadził spółkę do tarapatów finansowych bo sprzedaż jest zła. Ale część z Was widzi to oczami wyobraźni. I to jest prawdziwy problem.
Co do jego pracy - spółka świetnie pracowała nad grami, ale oficjalnie sie nie komunikowała co wielu frustrowało. Jeśli prezes PLW czuł się podobnie to macie odpowiedz.
Oficjalnie - bo na kazdy mail dostawałem tyle informacji ile mogli mi podać.
Wybitne jednostki mają trudności z podporządkowaniem się regułom bo same je tworzą. Wejście w na giełdę spółki akcyjnej nakłada jednak na podmiot pewną odpowiedzialność.
Oczywiście też jestem zły z powodu komunikatu. Wy też macie prawo być. Czekaliśmy na coś dobrego.Walenie czegoś takiego w ciszy zasługuje na pałe z PR. Czekam na reakcję PLW - zobaczymy czy jakakolwiek będzie. Rozgrzeszałby tylko dobry komunikat w niedzielę (ale nie liczę na to).
W poniedziałek będziemy konsumować własne lęki i nadzieje. Sami zobaczymy kim jesteśmy. Jak zwykle dziękuję trolom za hate.
P. Prezes jest b. dobrym programistą co nie oznacza automatycznie, że musi być dobrym menadżerem w spółce gameved i ma ku temu predyspozycje. Jeśli tak uznał to ukłon w Jego stronę, bo ta decyzja może okazać się pozytywnym impulsem dla spółki, oczywiście po objęciu funkcji prezesa przez osobą z odpowiednimi kwalifikacjami.
Wypowiedź kolegi ooo z CRJ. Wątek na ich forum.
"Zobaczymy kto na jego miejsce, ale ten rodzaj prywaty musiał się skończyć. Presja akcjonariuszy zadziałała. Wolał ustąpić niż być zdjęty przez RN. Moim zdaniem wszystko zależy od tego czy teraz będą w stanie ułożyć się z PLW, który może naprawdę pomóc w rozwoju potencjału CFG który tam przecież jest. Dobry pasterz nie spisał się za bardzo w kwestii wydania PD, więc tu też jest pole do poprawy. No i zobaczymy jak Żarnowiecki zareaguje, bo na pewno jako Główny Programista jest ważnym elementem układanki. Moim zdaniem jest szansa na poprawę i to znaczącą, ale PLW musi mieć wpływ na działania spółki , bo inaczej dostęp do kapitału będzie bardzo utrudniony. Jak widać po sprzedaży PD (ok.4-5mln wpływów) ,9mln pożyczki dla PLW mogą już teraz zwrócić (mieli sporo gotówki), ale przecież CFG musi robić już kolejną grę , a budżet może być nawet większy."
Aua, ale brednie. Ostatnie czego cfg potrzebuje, to wpływ plw. Już pokazali z Agony jak bardzo cokolwiek większego od symulatora przerasta prezesa i jego jednoosobowy zespół w zarządzaniu. Niech playway robi pieniądze na tym na czym się zna. A spłacanie teraz pożyczek plw byłoby działaniem na szkodę cfg skoro mogą to zrobić nawet w 2021. Mam nadzieję, że to nie o to poszło z wypchnięciem prezesa, bo to by był kryminał ze strony playwaya. Przecież podpisali aneksy a kasy im nie potrzeba, wiec od cfg wara! Nie minie 12 miesięcy a pd się zwróci lekko, wtedy sobie mogą spłacić pożyczkę i niech plw idzie sobie spać. Na nowy projekt będzie kasa z ipo i dalsze zyski z phantoma i hard westa switch.
Asdf wiesz o zawarciu aneksu ale nie wiesz co w nim postanowiono? Jesteś ograniczony jakiś? Cfg nie ma dowolności w decydowaniu ile pożyczki spłaci - na spale idzie cały przychód z HW i połowa z PD
No Panowie jestem mile zaskoczony. Jednak mamy w umysłach więcej nadziei. Brawo Wy. Teraz ruch po stronie spółki bo wyceniamy zmiany pozytywnie...Ale prezes musi zostać w spółce i zarządzie - trzymam kciuki za jego dojrzałość i odpowiedzialność!
Cha cha właśnie wszedł do windy prezes plw z jakimiś smutnymi panami. Jakby chciał wymyślić coś, co szybciej zespół przekona że tu zaraz będzie pilot i eksodus, to by było ciężko.
Wyglada na to ze zadanie (gielda) troche przeroslo spolke i moze start na NC byl przedwczesny. Do tego rezygnacja prezesa wiec trzeba reagowac puki jeszcze wszystko trzyma sie kupy.
Lepiej zeby ktos z doswiadczeniem nie tylko gamedev ale tez gieldowym wziol temat w swoje rece i moze akurat prezes PLW to dobra osoba zeby to zrobic.
Zreszta, nie ma sie czemu dziwic, jeszcze 2 miesiace temu udzialy PLW w CFG byly warte okolo 65mln teraz sa warte okolo 20mln.
To może być dla niektórych zaskoczenie na giełdzie, ale w branży większość ludzi pracuje z tym człowiekiem bo musi, nie ma alternatywy. Ludzie z CFG, kultura pracy i jakość gier to przeciwieństwo PLW. Więc jasne, jakiś śliski kolo może coś naczaruje, ale bez zespołu i projektów wiele nie zdziała. Także jak ludzie uznają, że czeka ich scenariusz studio playwaya, to ja nie spodziewam się tam nikogo zobaczyć po dwóch tygodniach.
Ludzie tu siedzacy musza to zrozumiec: wiadomo, ze cfg nie placi najlepiej w Warszawie. Na pewno nie zle, ale daleko od topow, ktore maja duze ssanie na pracownikow, a bedzie tylko gorzej. Podobnie nikt nie marzy o pracy dla playwaya bo tam latwiej sie dostac, niz do terytorialsow. A jednak niektorzy siedza kilka lat w firmie, pojedyncze osoby z prezesem od poczatku. Moze tu idealistow czy romantykow nie ma, ale zespol, klimat, autentyczna atmosfera uczenia sie i wspolpracy to nie musza byc frazesy. Dzisiaj budujaco bylo widziec, jak 3 z 4 osob, ktore dotad zarzadzaly praca studia, robia swoje, organizuja prace, dbaja o komunikacje. Brakuje prezesa i zespol latwo tego nie wybaczy, ale zgodnie z jego wola mozemy to pociagnac, jesli zostanie z nami reszta menegerow i jesli nie bedzie firmy przewroconej do gory nogami. Takze macie tu na tacy zespol ktory w zaplanowanym okresie i budzecie ukonczyl wielki skomplikowany projekt na pc i dwie konsole. Takie zespoly nie powstaja ani latwo, ani czesto, ani pod byle kim. Jak pozwolicie to zarznac ludziom, ktorzy znaja sie tylko na obracaniu papierami, to moze takie ich prawo, ale bedzie to glupota i strata. Zespol ma pomysl, ma menagerow, moze zrobic kolejna lepsza gre i wspierac kolejna, ale nie za kazda cene.
a dlaczego nie znalezc choc nici prozumienia pomiedzy tymi od slupkow, a tymi od gejmdevowej kreatywnosci ? kazdy wiekszy zespol w momencie ewolucji
potrzebuje rozsadnego podzialu obowiazkow pomiedzy wykwalifikowanych specjalistow. Wieksi o ktorych piszesz juz dawno maja taki podzial. Brakuje tu paru rzeczy do ukladanki, wato byloby wydac kolejna gre samemu, zastanowic sie nad przejsciem na Gpw i programami motywacyjnymi dla Was. Zaufajcie i robcie to w czym jestescie na swiatowym poziomie ( co potwierdzilo wiele obiektywnych serwisow i recenzentow ).
Bo cfg nie potrzebuje nikogo od slupkow, raz. Komunikacje z rynkiem, jesli taka jest wola, moze poprawic kazdy, to nie kghm, dwa. Bo dobry wujek o ktorym tu mowa, w ogole nie jest znany z dobrych specjalistow ani ludzi, ktorzy komukolwiek sprzyjaja. Wydanie nastepnej gry samemu bylo omawiane w zeszlym roku, jak prezes opowiadal zespolowi mape drogowa do wejscia na nc i dalej. Zdobylismy dodatkowe doswiadczenie i nawet sie ludziom spodobal bezposredni kontakt ze spolecznoscia, wiec bynajmniej to zespolu nie przeraza. Nie mozna miec jablka i zjesc jablka. Zespol jest na swiatowym poziomie, zgoda, za co miedzy innymi chwala prezesowi. Jak zadaniem jest wiecej rozmawiania z akcjonariatem i rynkiem, podolamy. Jak beda nam wchodzic smutne garnitury bez dzien dobry codziennie, to poczucie, ze albo chca nas posadzic na skrzynkach w Koluszkach, albo dac do robienia symulator kibla, bedzie narastac. W piatek i dzisiaj widac bylo, ze kieruja tym te same osoby, co zawsze, minus prezes, wiec praca nad nowym projektem i suportem phantom idzie, ale wiele nie trzeba.
Słuchajcie, powtórzę to co pisałem kiedyś, gdyby nie moje zamiłowanie do gier i pasja do nich, właśnie to takich które robicie - taktycznych, począwszy od Laser Squad na ZX spectrum poprzez wszystkie UFA, Jaggedy itp nigdy nie wszedłbym w gamedev. Pograłem w Wasze Hard West i już wiedziałem że to jest PRO zespół. Jak się rozleziecie to wywalam wszystko powoli...a zarówno ja i moi kumple hakowi mają Waszych akcji sporo. Ale w Was widać pasję dlatego akcji mamy coraz więcej. Nie olewajcie nas tylko - wystarczy 1 delegowana osoba i będzie znacznie lepiej.
Tez jestem za tym by były dla Was jakieś akcje motywacyjne.
W pasję się inwestuje, Na spóleczkach gra.
Spekulować to sobie mogę na cwanych spółkach jak Jujubee, Artifex, TBull i CIGAMES, do pięt Wam nie dorastają u Was jestem bo wierzę w zespół.
Skoro można poprawić komunikacje z rynkiem to bierzcie sie do roboty bo czas działa na Wasza niekorzyść: 1) poprosimy wstępne wyniki sprzedaży, wiemy ze je znacie już ze wszystkich trzech platform (być może dopiero teraz GSE udostępnił? - są wam to winni za spartolenie lokalizacji), 2) chat z inwestorami, 3) wywiad z vice w parkiecie o planach i kondycji spółki. Teraz prezes Kostowski zły, a gdy dawał 4 mln na produkcje PD to był dobry. Nie zachowujcie sie jak rozkapryszone dzieci, pora przestać ignorować rynek. Tutaj wielu ludzi którzy zaufali spółce wisi ze stratą liczona w setkach tysięcy złotych. PLW ma kolejne IPO do wykonania które mogą nie być zbyt wielkim sukcesem po tym, co tu sie wydarzyło z kursem - pomóżcie sobie i poprawcie wizerunek
100% racji. Poza tym pamiętajcie że robicie tu tylko jedna rzecz: kasę. Jeśli kasę przyniesie symulator kibla to róbcie symulator kibla. Jeśli chcecie realizować swoje pasje to wędkujcie albo malujcie akwarelami a tutaj ludzie zainwestowali swoje, często grube pieniądze. Zamiast mędrkować róbcie swoją robotę.
Czy komuś w ogóle przeszło przez myśl, że trolle mogą sobie tu siać zamęt, a Wy naiwnie wierzycie, że pracownicy byliby tak nieodpowiedzialni, żeby udzielać się na bankierze? Osobiście mam wątpliwości. Jaki byłby tego cel?
Kompromis. Dajcie chłopakom realizować ich pasje. Tylko pasje wywołują przełomy. Niech rynkiem zajmuje się ktoś dodatkowy i wraz z zarządem spina projekt. Zasłużyli na samodzielność, trzeba tylko pomoc w sprzedaży i PR. Bez ich pasji będziecie mieli kibel i zaczniecie kure od złota.
Ja pamietam aż za dobrze, jak po wiedźminie 2 się działo w redach, a dzisiaj kto trzymał akcje, kupuje drugi jacht. Ale to nie moja specjalność. Natomiast gadanie o kasie, w małym, zgranym zespole, gdzie rotacja jest mała, a gry coraz lepsze i większe, to jest prostactwo. Według mnie phantom jeszcze zaskoczy, jak tu będzie komu go doglądać. Idę robić swoje.
Tylko nie wiem, kto się pod tym podpisze. Jak będzie nowy prezes wybrany przez radę, któremu zespół ufa, to wtedy szybko się wszystko zrobi. Czaty, wywiady, plany produkcji. Do tego czasu robimy swoje (jeszcze), ale nikt tu nie obieca cudu nad Wisłą, żeby ktoś sobie w tydzień zarobił na kursie, a nam wcisnął likwidatora, który jeszcze więcej dostanie od naszego przyjaznych udziałowców. Prezes Kostowski i nie on jeden, nic nie dawał, tylko pożyczał, na określony czas, który mu się przestał podobać, chociaż zostały ponad 3 lata i następny projekt. Dokumenty i raporty są dla was bardziej, niż dla zespołu, więc po co ja to pisze?
Poprawimy, co trzeba, jak poprawiamy Phantom Doctrine tylko nie w pseudo CI Games, ale w cfg. Jeśli nie, to ktoś niżej napisał, płaca lepiej gdzie indziej.
Gra jest fajna ale niszowa. Lata osiemdziesiąte, filmy szpiegowskie, klimaty Bonda, może trochę Mission Impossible, trzeba mieć trochę wiedzy, myśleć... Tymczasem Zdecydowana większość graczy to gimbaza podniecająca się do GTA, która tych klimatów nie czai. Z kolei ludzie, którzy mogą być rynkiem dla tej gry, są w tej chwili po 40, nawet bliżej 50. A oni po prostu nie grają w gry wogóle, no może parę procent z nich. Zajmują się pracą i zarabianiem pieniędzy, rodzinami. Dlatego tu cena gry nie jest problemem, trzeba wogóle dotrzeć do tego rynku, bo on jest potencjalnie bardzo duży. Przekonać ich, że warto grać w gry, że to nie strata czasu, bo rozwija intelekt, odpręża itp... Potrzebna zupełnie inna argumentacja niż do gimbazy, którą trzeba od kompów odciągać siłą. To nie jest łatwe, sam się mądrzę ale nie wiem, jak to zrobić. Na pewno trzeba mieć świadomość, że takie szukanie rynku wogóle jest potrzebne. Pytanie do ludzi z CFG bo chyba tu są - czy ktoś analizował rynek dla tej gry? Propozycja na dobry początek - opis gry powinien się zaczynać od tekstu "Uwaga, gra wymaga wiedzy, inteligencji i samodzielnego myślenia. Jeżeli uważasz, że to nie dla ciebie - nie kupuj jej". Zdziwilibyście jak to działa. No i przy okazji problem z negatywnymi recenzjami sam by się rozwiązał :-)
Jezeli niektore wpisy tutaj rzeczywiscie naleza do pracownikow CFG (w co tez mocno watpie) to chyba byloby lepiej jakby przestali sie udzielac na tym forum.
To co piszecie duzo bardziej szkodzi niz pomaga, wyglada jakby bylo pisane przez rozwydrzonego nastolatka, ktoremu ktos zabral zabawke.
A jezeli to zwykla ustawka troli to gratuluje pomyslowosci, powinniscie pisac scenaiusze do gier. Widac ze wielu sie nakrecilo tym watkiem.
Sporo w tą firmę zainwestowałem i uważam że to dobra decyzja. Liczą się ludzie i ich podejście. To dlatego widzę tu olbrzymi potencjał. Macie świetny zespół i dobrze, że skupiacie się na tym co ważne - czyli tworzeniu gier.
Zespół przechodzi ciężki czas i to widać - pewnie wiele osób czyta to forum, chyba niektórzy nie wytrzymują i zaczynają też pisać. Olejcie to. Proszę. Nie odpisujcie i nie wdawajcie się w dyskusje. Jest tu masa troli i innych spekulantów plus nie warto wywlekać spraw wewnętrznych na ulicę. To po to właśnie zatrudnia się speca od komunikacji i budowania długoterminowego wizerunku firmy, żeby osoba, która ma robić gry - skupiła się na tym co umie najlepiej.
Kupiłem wasze akcje jako długoterminową inwestycję i macie potencjał co najmniej na drugi CD projekt. Planuję z wami zostać na lata. Natomiast takie sytuacje jak obecna zdarzają się, ale mogą wam też wyjść na dobre. Grunt to ambitne projekty i ludzie, którym się chce coś robić nie tylko dla kasy. Trzymam kciuki i powodzenia.
grajek, co masz na mysli piszac ze "Zespol przechodzi ciezki czas..." ?
Czy to ze ich ostatnia gra sprzedaje sie lepiej nie ich poprzednie gry, czy ze 3q bedzie prawdopodobnie najlepszy kwartal w historii spolki a 2018 bedzie (fiskalnie) prawdopodobnie najlepszy rokiem w historii CFG?
A moze to ze spolka ma kase na nastepna gre, dzialalnosc zapewniona na kilkadziesiat nastepnych miesiecy?
To co moze ich ograniczac to tylko ich wlasna wyobraznia i checi.
Faktycznie bardzo "ciezkie czasy" dla Zespolu.
Jezeli maja jaja do tego biznesu i sa tak dorzy jak ludzie pisza to kilka burz mozgow i beda mieli dzisiatki pomyslow na stole. A za dwa lata pokaza jeszcze lepszy tytul niz poprzednie, niezaleznie od tego czy Zarnowiecki bedzie ich wspieral czy nie.
Ciezkie chwile to maja tutaj tylko mali inwestorzy, ktorzy uwiezyli w spolke i teraz dostaja za to ciegi.
Mnie chodziło o sytuację w zespole czyli o rezygnację prezesa i nastroje temu towarzyszące. Wiele osób było tym zaskoczonych i nie odebrało tego pozytywnie o czym świadczyły różne wypowiedzi na forum. Co do kondycji samej spółki nie mam wątpliwości.
Ja też wątpię aby to pracownicy cfg się tu wypowiadali.już w piątek sugrtowałem że to trole spadkowe. Jaki pracownicy mają interes w udzielaniu się na forum. A jak zespół ma ciężki okres to co ja mam powiedzieć :d
Myślę, że to jednak pracownicy. Za dużo szczegółów. Zresztą po co ktoś z zewnątrz miałby sobie zadawać trudu i udawać pracownika. Tym bardziej że z tych ich wpisów sporo można się dowiedzieć ale nie to czy sprzedawać czy kupować.
To jest to dno czy nie bo nie wiem czy znowu brać to coś. Mówiliscie ze 10 bedzie, co jest grane? Czekam i czekam CDRED skasowalem i co. Ide na ULT lub VIVID chyba ze dacie 15.