Ludzie tu siedzacy musza to zrozumiec: wiadomo, ze cfg nie placi najlepiej w Warszawie. Na pewno nie zle, ale daleko od topow, ktore maja duze ssanie na pracownikow, a bedzie tylko gorzej. Podobnie nikt nie marzy o pracy dla playwaya bo tam latwiej sie dostac, niz do terytorialsow. A jednak niektorzy siedza kilka lat w firmie, pojedyncze osoby z prezesem od poczatku. Moze tu idealistow czy romantykow nie ma, ale zespol, klimat, autentyczna atmosfera uczenia sie i wspolpracy to nie musza byc frazesy.
Dzisiaj budujaco bylo widziec, jak 3 z 4 osob, ktore dotad zarzadzaly praca studia, robia swoje, organizuja prace, dbaja o komunikacje. Brakuje prezesa i zespol latwo tego nie wybaczy, ale zgodnie z jego wola mozemy to pociagnac, jesli zostanie z nami reszta menegerow i jesli nie bedzie firmy przewroconej do gory nogami.
Takze macie tu na tacy zespol ktory w zaplanowanym okresie i budzecie ukonczyl wielki skomplikowany projekt na pc i dwie konsole. Takie zespoly nie powstaja ani latwo, ani czesto, ani pod byle kim. Jak pozwolicie to zarznac ludziom, ktorzy znaja sie tylko na obracaniu papierami, to moze takie ich prawo, ale bedzie to glupota i strata. Zespol ma pomysl, ma menagerow, moze zrobic kolejna lepsza gre i wspierac kolejna, ale nie za kazda cene.