Ja pamietam aż za dobrze, jak po wiedźminie 2 się działo w redach, a dzisiaj kto trzymał akcje, kupuje drugi jacht. Ale to nie moja specjalność. Natomiast gadanie o kasie, w małym, zgranym zespole, gdzie rotacja jest mała, a gry coraz lepsze i większe, to jest prostactwo. Według mnie phantom jeszcze zaskoczy, jak tu będzie komu go doglądać. Idę robić swoje.