A od kiedy giełda jest rozsądna a rynek efektywny?
W dłuższym czasie zachowana jest duża korelacja między zachowaniem się spółki ITG i IPT, ale bez przesady, aby kurs miał podążać ściśle w każdej minucie.
Czy ktoś z kolegów wie coś na temat rozwoju w Polsce Amazona ? Jakie mają założenia ekspansji tutaj? Co już osiągneli na naszym rynku i jakie maja plany wobec naszej perły?
Ze źródeł zbliżonych do osób będących blisko procesów decyzyjnych w Amazonie pod Wrocławiem wiem, że decyzja już zapadła pod koniec grudnia 2016 roku o tym, że Amazon wchodzi w paczkomaty. Ma to się odbyć na zasadzie takiej, że Integera sobie po prostu kupią z całym know how i prawami patentowymi etc. Jest to proces, który się już zaczął i trwa. Cierpliwi się doczekają.
Gdyby tak było, to nie byłoby emisji akcji, tylko krótkoterminowa pożyczka.
Nie mówiąc o tym, że osoby "zbliżone do kręgów decyzyjnych Amazona" skupowałyby akcje Integera, a tutaj bardzo niskie obroty, cena rośnie bardzo ostrożnie mimo stosunkowo dobrych innych wiadomości (podwyżki cen poczty, rollowanie obligacji, rekordowe wolumeny)
Mam znajomych, którzy na słowo "giełda" bledną. Dla większości jest to czarna magia, abstrakcja i coś niepojętego, od czego najlepiej trzymać się z daleka. Mniemam, że ów wtajemniczone osoby zapewne inteligentne wolą nie tykać się czegoś o czym nie mają zielonego. A może niektórzy z nas żyją w takiej abstrakcji, że wszyscy bez wyjątku wokół nas inwestują w giełdę czy forex...
Chociaż uważam, że to bzdura to dobrze by było, żeby ktoś nas przejął od Brzoski bo on oprócz gwiazdorzenia to nie ma pomysłu na dalsze losy. 1000 maszyn to te co sciągamy z Rosji plus zalegające w Opolu, a nie żadne nowe...
Huehue frajerzy :D nie wiem kto wam takich głupot naopowiadał albo po co szerzycie durne plotki, chyba tylko po to, ze nakupiliscie badziewiastych akcji i chcecie odzyskać hajs po tym jak spadły na pysk.
W integerze nie ma żadnego inwestora, żadna firma na a ani jedna ani druga ani trzecia nie ma ochoty wtopić w to cos ani złotówki.
Był już inwestor co za 100 mln miał kurierkę kupować. I jak się skończyło? Pewnie teraz to samo robią by maksymalnie kupić czas.
Pozdrawiam rozsądnych. Inwestujecie z głową.
Prezes Integer.pl stwierdził, że nie wie kto rozsiewa takie plotki, ale jednoznacznie twierdzi, że są one nieprawdziwe. "Zresztą patrząc po tym, co robi Amazon, czyli sam rozbudowuje swoją sieć paczkomatów, jest to niemożliwe" - dodaje Brzoska.
Prezes Integer.pl dementuje plotki, ale scenariusz nie wydaje się niemożliwy, jak twierdzi. Amazon inwestując w akcje Integer.pl kupiłby sobie bowiem sporo czasu.
Wszystko w tym artykule jest ok? coś nie wydaje mi się... kto i dlaczego się pomylił?
Panie Cezar - też słyszałem jak pewne wróble o tym ćwierkały :))... nie piszę o tym wprost bo i tak przez co poniektórych jestem już tu odsądzany od czci i wiary :))
1000 paczkomatów ma się pojawić w lokalizacjach, w których dotychczas ich nie było. W tym sensie są "nowe". Jakie znaczenie ma skąd pochodzą i czy są fabrycznie nowe czy gdzieś indziej używane? Bez znaczenia. Emisja akcji jest pod konkretne podmioty - powiązane kapitałowo z Amazonem?
W Rosji jest 400 maszyn. Jeżeli chodzi o plotkę z przejęciem to wątpię by allegro (dokładniej obecni właściciele allegro) dali zgodę na to by Inpost poszedł do Amazona (nawet pośrednio przez Integera)
Inpost jest mocno powiązany z allegro i to ta droga jest obecnie realizowana i na pewno kupujący allegro uwzględniali logistykę za pośrednictwem inpostu
Natomiast co do Brzosk ito nie chodzi czy on czy kto inny ale bardziej i siłe konkurencji z którą stoją całe państwa (DPD, DHL, PP itd) co wiąże się z wieloma pozakulisowymi sprawami. Dziś Brzoska chcąc się przed tym bronić musiałby mocno zwiększyć budżet Public Relations i ściągnąć do spółki ludzi od bezpieczeństwa. (z racji obecnych udziałów rynkowych walka będzie coraz bardziej brutalna)
Samemu będzie mu ciężko ale i tak na teraz musi mocno (może nawet do kilkudziesieciu osób) wzmocnić Public Relations i ludzi od bezpieczeństwa (np. byłych pracowników emerytowanych) Zabawa się skończyła i albo inwestor o takiej sile albo umocnienie na każdym froncie. Przy obecnej skali działania trzeba się liczyć ze wszystkim a zwłaszcza trzeba mieć na uwadze, że konkurencja to państwowe molochy (DHL, DPD, PP)
Idąc tym tokiem rozumowania ważne jest by inpost nie popełnił tego samego błędu co przy walce o listy PP tzn. w cenie za usługę uwzględnił tylko koszt logistyki (płaca, transport, sortownia) a zabrakło już na sprawy 'pozakulisowe' (PR, walka prawna, bezpieczeństwo)
Dziś jest o tyle łatwiej, że ew. wzrost ceny można kształtować niezależnie od regulatora za to występuje ograniczenie rynkowe przy czym rynek to molochy państwowe (z tego powodu na niektórych polach łatwiej a na innych trudniej konkurować)
w III kwartale Inpost miał (ok. 11.5 mln usług => 4.4 mln paczek kurierem, 5.5 mln paczek paczkomatowych i ok. 1.7 mln listów e-commerce)
Przy takiej liczbie a w tym roku skoczy co najmniej do 15 mln podwyższenie ceny za usługę o 1 pln przyniesie 15 mln na kwartał i ważne aby Inpost przy obecnych udziałach rynkowych zaczął uwzględniać również inne koszty te poza logistyczne (PR, wsparcie prawne, bezpieczeństwo) Jeżeli popełnią ten sam błąd co przy listach to przepadną i nawet nie będą wiedzieli dlaczego.
Proszę Szanownego Pana, nt allegro to też wróble z mojej wioski coś ćwierkają - zatem niewątpliwie coś jest na rzeczy, jaki będzie finał "przeglądu opcji strategicznych" przekonamy się chyba w stosunkowo krótkim już czasie. Jeśli chodzi o mnie, to może być jeden albo drugi, a nie jest wykluczone że może i trzeci (...znowu te wróble) o którym to tutaj też już ktoś wspominał.. btw, tak dobrze, tak dobrze ... i tak też dobrze :))
Na etapie wzrostu skali czyli tego co ma miejsce dziś współpraca z allegro jest szansą ale przy zajęciu pewnej skali (ok. 10%) współpraca z allegro staje się ryzykiem i stąd obie firmy są na siebie skazane czy to jako oddzielne podmioty czy poprze powiązanie kapitałowe.
Cały (większość) wzrost rynkowy w ostatnim czasie wynikała ze współpracy z allegro.
Oczywiście zgadzam się z większością tego co Pan pisze. Jednak należy wziąć też uwagę, że nasz bez mała czterdziestomilionowy - i wcale już nie taki "biedny" rynek w kontekście rozwoju stanowi dość łakomy kąsek zarówno dla jednych (AL) jak i drugich (AM), tym bardziej, że w pierwszym przypadku doszło już do zmiany właścicielskiej a nowy właściciel apetyt ma powiedziałbym nieposkromiony. , Z kolei w drugim przypadku dosyć już głośno jest o planach ekspansji i rozwoju właśnie w naszym regionie. Nieprzypadkowo centra AM powstały u nas - stąd blisko jest zarówno na "syty" zachód jak i "otwarte" są drzwi na "dziewicze", w znikomym stopniu podbite, chociaż "biedniejsze" w pewnym sensie rynki wschodni i południowo-wschodni. Proszę pamiętać teżo trzecim "A"...tak że przyszłość zarysowuje się w całkiem optymistycznie, gdzie by się właściwie nie obejrzeć
Są też ryzyka i jednym z nich jest zarzut, że podobnie jak przy litach rynek kurierski jest zdobywany niską ceną co powoduje zagrożenia bo spółka idzie bez zaplecza (patrz. wcześniejsze wpisy) i bez zabezpieczenia (kapitał) przy jakiś perturbacjach. Stąd oprócz rzekomego inwestora dziś takim namacalnych i realnych oraz oczekiwanym ruchem byłaby informacja o podwyżce cen za usługi.
Każdy by sobie skojarzył i policzyl. No tak 15 mln usług *1-2 pln =? Zwłaszcza, że wszyscy wiedzą o podwyżkach cen paliw i płac.
Oczywiście powstałoby ryzyko spadku dynamiki wzrostu udziałów rynkowych ale i tak takie ryzyko jest mniej szkodliwe niż ryzyka związane z niską rentownością. Tym samym w mojej ocenie to co dziś i to co w zasięgu ręki to podwyżki cen usług a później można sobie spekulować.
Czy dla Amazona lepiej jest budować nową sieć doręczycieli czy wejść z kapitałem do istniejących firm kurierskich? Kto jest dla nich najlepszym graczem ? Dla mnie to właśnie nasza perła. Ale może mają inne pomysły.
Pan Brzoska i jego ego może być największym problemem
Amazon nie jest tutaj nikomu potrzebny zwłaszcza, że jesteśmy w trendzie wzrostowym gdy mowa o udziałach w rynku kurierskim. (wartość inpostu rośnie tym samym im później tym korzystniej) Co najwyżej allegro będzie chciało się zabezpieczyć i przy ew. fuzji inpostu z inpost express, widzę ewentualne miejsce gdzie integer będzie miał nadwyżkę ok 8-9 mln akcji przyszłego inpostu i w takim rozrachunku ewentualnie allegro mogłoby przejąć ten pakiet (ale to po ew. połaczeniu z inpost express) - czysto hipotetycznie i nie jest to do niczego potrzebne chyba, że allegro sobie zażyczy.
Tyle, że ja na tym nie bazuję. Istotniejsze są dla mnie informacje o udziałach w rynku i ewentualna podwyżka cen za uslugi. Przypomnę rynek kurierski ma wzrosnąć wolumenowo o ok. 10% do ok. 330 mln paczek co w sytuacji gdyby inpost miał mieć min. 7% oznacza 23 mln paczek kurierskich w 2017 do tego ok. 28 mln paczek w paczkomatach i ok. 10 mln listów e-commerce łacznie ok. 60 mln usług w 2017 i na tym się opieram i każdy ew. wzrost ceny o 1 pln widzę jako impuls do kontynuacji trendu na inpoście (pośrednio też na integerze zwłaszcza w sytuacji ew. fuzji inpostu z inpost express i odsrzpedaży nadwyżki należacej do integera w granicach 8-9 mln akcji)
Paranoja ... cóż za adekwatny tytuł nn wątku w odniesieniu do sytuacji.
Minął tydzień - a znajdujemy się dokładnie prawie w tym miejscu, gdzie byliśmy ca tydzień temu ...normalnie deja vu..
Cóż - króciutko - i dla zainteresowanych,
Wariant optymistyczny - 41.80 puściło - wskazana kontra z rana i powrót powyżej tego poziomu, co nie wydaje się jakimś karkołomnym wyzwaniem i wtedy złapiemy oddech.
Spójrzmy może jednak na to co mamy za plecami. Jest poziom wybicia klina (klinika zniżkującego na 4h) z zeszłego piątku - to ca 40.85 - 40.90 i jest to pierwsza poważna linia obrony, niżej mamy psychologiczne już teraz 40, a jeszcze niżej została nam już tylko dzienna dwusetka (dziś to 38.32 a jutro nieco niżej) - która to dwukrotnie już dzielnie przetrzymała dosyć mocny napór podaży (w piątek 13 oraz właśnie w ubiegły czwartek) - i tu w najgorszym razie należy zaciekle się bronić. I to jest wariant nieoptymistyczny.
Tak czy owak - rozstrzygnięcie jest blisko - wygląda na to, że zbyt długo to już nie da się "powisieć" w tych okolicach (tj ca 41 - 43).
Najdalej początkiem nowego tygodnia trzeba zdecydować ...marsz w górę czy wycofywanie się ...ale wtedy ...będziemy już w nowym wątku.
Tako rzecze do mnie akcjogram :)) ...trzymać się i nie pękać, choć przeciwnik niewątpliwie ma przewagę...ale może to tylko pozory?
Mała poprawka ale tok rozumowania bez zmian Pisałem liczby z pamięci i tak winno być Wolumen całego rynku w roku 2016 wyniósł 330-340 mln (na bazie danych DPD) stąd przy 10% wzroście rynku w 2017 wolumen powinien wynieść ok. 370 mln paczek i analogicznie 7% udziału Inpostu na koniec roku to
ok. 26 mln paczek kurierskich (obecnie ok. 4.4 mln w III kwartale i IV znacznie wyżej) 28 mln paczek paczkomatowych (obecnie ok. 5.5 mln w III kwartale) - obecna dynamika ok. 50% pozwala prognozować nawet większe wolumeny 10 mln listów e-commerce (obecnie ok. 1.7 mln w III kwartale) Łącznie ponad 60 mln usług w 2017
Jak tak czytam o tych liczbach to sam wielokrotnie przeglądam ponownie i potwierdzam bo mnie też szokuje to, że Inpost w 2017 przerobi co najmniej 60 mln usług (paczki kurierskie, paczki w paczkomatach i listy e-commerce)
Dzien dobry - jedyne co może napawać jako takim optymizmem po pierwszej godzinie dzisiaj to postawa sojuszników z Inpostu.
U nas poki co zabawa w podchody - wyniszczająca w swojej formie...a "stary niedzwiedz mocno spi" ...na razie, i chociaż wielu jest zniecierpliwionych, zmęczonych to trzymamy pozycje.
Czytam te wszystkie Wasze wypowiedzi i dochodzę do wniosku,że jeżeli jest dobrze,może być lepiej,ktoś pisze ,że trend wzrostowy itd.To dlaczego nikt nie kupuję tej "gwiazdy"?Patrząc na wskaźnik AD to potwierdza wyprzedaż a nie akumulację.Chciejstwem nic nie zdziałamy , a duży inwestor patrzy inaczej.
Panie Janie - zasadniczo pytanie brzmi - jak rozpatruje Pan wskaźnik AD w skali czasu? Pan widzi że nikt (prawie) nie kupuje ... a np. ja że (prawie) nikt nie sprzedaje :). Nie dostrzegam tu klasycznych objawów wyprzedaży - od ok 2 tyg. popyt "maca" podaż i na odwrót.
Dzisiejszy obrót wygląda na ciszę przed burzą ... do okolic SMA200 jawnie na kupnie wisi z kilkanaście tysięcy szt. "Podaż" też kalkuluje ... odpalić artylerię i poświęcić "kilka skrzynek cennej amunicji" czy oszczędzać i używać snajperów żeby nadal tłuc tych najbardziej zniecierpliwionych i umęczonych.
Mam pytanie gdzie Pan Broken widzi cytuję " okolic SMA200 jawnie na kupnie wisi z kilkanaście tysięcy szt." też chciałbym to zobaczyć,więc proszę o "instrukcję obsługi"
na spolkach WIG20 jest obecnie spodziewana hossa i to konkretna. Czyli na spolkach WIG20 bedzie mozna sie spodziewac wzrostow takich jakich realnie mozna sie spodziewac na Integerze (tyle ze moze nie tak szybko).
Wiec po co wchodzic w Integera, jezeli tutaj nie da sie normalnie kupic 10k akcji, ani pozniej ich sprzedac, bo plynnosc jest tak mala, ze kurs robi sie niekorzystny?
Zwlaszcza wieksi gracze beda preferowali WIG20, bo szansa na wzrosty podobna, plynnosc wieksza, ryzyka (np. niewyplacalnosci) mniejsze.
Powiem tak - i to całkowicie poważnie. Nie spodziewałem się prawdę mówiąc tak żelaznego i zdyscyplinowanego towarzystwa w mniejszościowym akcjonariacie...:))
"Niewielu jest przygotowanych do walki, większość jest przygotowana na to że będą walczyć inni."
Większość z Was tu obecnych, będących w posiadaniu akcji Itg wykazuje się do tej pory ogromną cierpliwością, odpornością i konsekwencją - i wystarczy zrozumieć, że dokładnie tego właśnie potrzebujemy. Zdążyłem też zauważyć że spora grupa jest tu dłużej niż ja. Dołączyli w ostatnich tygodniach również kolejni. Pewnie też jakaś część z nas ubyła. Zachowanie kursu w ostatnich dniach wskazuje ...no właśnie ... że nikt nie chce kupować, ale spoglądając z innej perspektywy - nie ma też już za bardzo komu sprzedawać. W myśl zasady, że każdy kij ma dwa końce posłużę się takim oto stwierdzeniem, które trafnie oddaje nasze zmagania.
"Walka nie polega na tym, aby oczekiwać, iż przeciwnik się nie zjawi, ale na tym, aby go odpowiednio przyjąć. Walka nie polega też na tym, aby oczekiwać, że przeciwnik nie zaatakuje, ale na tym, aby uniemożliwić mu ten atak."
Oznaki zmęczenia i zniecierpliwienia sytuacją są naturalną reakcją, tym bardziej że chodzi o realnie zaangażowane środki. Celem większości, jeżeli nie wszystkich jest zarobić - i żadna to rewelacja. Wytrzymaliśmy już całkiem sporo, i jesteśmy w stanie wytrzymać jeszcze trochę. Tylko to czekanie... Prawdziwe trudności są jednakże dopiero przed nami. Chociaż czekamy żeby nareszcie skończyły się te "wyniszczające szachy" - to paradoksalnie prawdziwą trudność stanowić będzie - kiedy w końcu nadejdzie - marsz po schodach w górę...i ten marsz, uwierzcie mi, będzie znacznie trudniej wytrzymać większości z nas. Jednak wielu z Was - po tym co tu przeczytałem na przestrzeni ostatnich kilku tygodni jestem już spokojny, Ci są zwolnieni z sesji, że się tak wyrażę - pozostali sami muszą zdecydować bo jednak czeka ich dopiero egzamin...
Normalne - nad czym ubolewam - jest niestety także to, że "zaraz" pojawią się krytycy, czarnowidzący, lepiejwiedzący itp i zaczną pluć tutaj jadem...widzimy to na innych wątkach - ale również zdarza się to i na naszym..cóż trzeba z tym po prostu żyć i tyle.
Taka grupa mniejszościowa to naprawdę rzadkość - ogromny szacunek proszę Państwa...
I na koniec - króciuteńko już - nowinki techniczne...
...generalnie co do wsparć nadal obowiązuje scenariusz opisany tu wczoraj ok godz 21,
na dziennym sma50 brakuje juz tylko ca1 zł do sma200 - ich spotkanie jest tak czy inaczej nieuniknione niezależnie od tego gdzie "powędruje" w najbliższym czasie kurs - i to powinien być nasz punkt zwrotny +/- , za jeden,dwa, góra trzy dni...
wykres ... niech będzie 2h
- linia od szczytu z 17.I - poprowadzona przez serię "uderzeń" 27.I, 30.I, 31.I i 1.II - z pominięciem górnego cienia na otwarciu wczoraj: to jest nasz opór ... tak blisko ...a tak daleko (ca42.30)
- RSI - linia poprowadzona dokładnie w ten sam sposób na obrazie wskaźnika:
to jest nasz opór ... tak blisko ...a tak daleko (ca 3 może 4 punkciki na 2h!!)
- i powtórzę - pamiętać o dwusetce na dziennym - tam w najgorszym razie - jeśli nas zepchną - spodziewajcie się realnego wsparcia w postaci posiłków :))
"Wszystkiemu więc co ma formę, można nadać nazwę. Wszystko czemu można nadać nazwę, można pokonać."
Życzyłbym sobie, jak pewnie i większość, tylko wpisów o takim poziomie jakościowym i merytorycznym. Wpisy życzeniowe najczęściej w stylu "zaraz zjedzie jak po sankach" etc nie mają żadnej wartości i nic nie wnoszą i jako takie nie zasługują na czytanie. Szacunek dla kolegi Broken.