Oczywiście zgadzam się z większością tego co Pan pisze. Jednak należy wziąć też uwagę, że nasz bez mała czterdziestomilionowy - i wcale już nie taki "biedny" rynek w kontekście rozwoju stanowi dość łakomy kąsek zarówno dla jednych (AL) jak i drugich (AM), tym bardziej, że w pierwszym przypadku doszło już do zmiany właścicielskiej a nowy właściciel apetyt ma powiedziałbym nieposkromiony. , Z kolei w drugim przypadku dosyć już głośno jest o planach ekspansji i rozwoju właśnie w naszym regionie. Nieprzypadkowo centra AM powstały u nas - stąd blisko jest zarówno na "syty" zachód jak i "otwarte" są drzwi na "dziewicze", w znikomym stopniu podbite, chociaż "biedniejsze" w pewnym sensie rynki wschodni i południowo-wschodni. Proszę pamiętać teżo trzecim "A"...tak że przyszłość zarysowuje się w całkiem optymistycznie, gdzie by się właściwie nie obejrzeć