Idąc tym tokiem rozumowania ważne jest by inpost nie popełnił tego samego błędu co przy walce o listy PP tzn. w cenie za usługę uwzględnił tylko koszt logistyki (płaca, transport, sortownia) a zabrakło już na sprawy 'pozakulisowe' (PR, walka prawna, bezpieczeństwo)
Dziś jest o tyle łatwiej, że ew. wzrost ceny można kształtować niezależnie od regulatora za to występuje ograniczenie rynkowe przy czym rynek to molochy państwowe (z tego powodu na niektórych polach łatwiej a na innych trudniej konkurować)
w III kwartale Inpost miał (ok. 11.5 mln usług => 4.4 mln paczek kurierem, 5.5 mln paczek paczkomatowych i ok. 1.7 mln listów e-commerce)
Przy takiej liczbie a w tym roku skoczy co najmniej do 15 mln podwyższenie ceny za usługę o 1 pln przyniesie 15 mln na kwartał i ważne aby Inpost przy obecnych udziałach rynkowych zaczął uwzględniać również inne koszty te poza logistyczne (PR, wsparcie prawne, bezpieczeństwo)
Jeżeli popełnią ten sam błąd co przy listach to przepadną i nawet nie będą wiedzieli dlaczego.