oby to nie był początek scenariusza jak na HAWE, najpierw lopatami podawane dobre informacje i prognozy, nakręcanie siebei nawzajem ze bedzie 15zł (tutaj piszą ze na wiosne 30 pln :D:D:D), ludzie zagrzani, tam poszybowało pionowo do góry i... zaczely wychodzic kwiatki i info, i wszyscy zaczeli wychodzić.... wszystkie sztucznie przegrzane scenariusze tak sie koncza. jakby tak latwo >100% zarabialo sie na gieldzie to wszyscy byliby milionerami. No ale trzymam kciuki zeby jeszcze ktos tu kupował bo na razie sredni zysk :/
szanowny kolego, gdzie Ty tu widzisz jakiekolwiek podobieństwa między Hawe a Tfonem?
Zdziwił mnie twój post, gdyż w tym roku wygenerowałem na Hawe bardzo przyjemny zysk, ale już od jakiegoś czasu akcji Hawe nie mam. Jakby dobrze poszperać, to nawet na forum Tfona gdzieś zakamuflowałem informację, że zaczynam akcje Hawe sprzedawać. Wiem więc, o czym piszę. Nie ma podobieństw. Akcje Tfona posiadam w dużych ilościach i nie mam najmniejszego zamiaru ich w tym roku sprzedawać. Na Tfonie dopiero zaznacza się silny sygnał kupna i o ile nikt niczego nie sp....y, a myślę, że tym razem się na to nie zanosi, to posiadacze akcji mogą spać spokojnie i bezstresowo. Niedawne sesje i obroty wskazują na to, że znowu trochę akcji przeszło od osób niezdecydowanych do tych, które dostrzegają prawidłowo zakresy wzrostów. Tu nie ma żadnej nerwowości wśród świadomych akcjonariuszy.
@hawe
zgodzę się z kolegą. w 99% przypadków wszystko co sztucznie jest windowane w górę w kilka sesji musi skończyć się tak samo. mimo ze moga byc spolki z potencjalem i docelowo w kolejnych latach rosnąć to przy takich hurra skokach nie ma co się łudzić. nawet jeśli teraz jeszcze z 10-15% pójdzie jeszcze pionowo w gore bo znajdą sie spoźnialscy to i tak się sp.... nie ma mocnych. prawie 12 lat już gram.
Co innego jak wzrosty są prowadzone w dłuższym czasie, na spokojnie temperowane i w górę rozlozone w czasie, regularnie korektowane. Wtedy można mówi o stabilnych i slusznych, mniej zagrożonych wzrostach. Tutaj zaczyna sie rososyjska ruletka i gra na zasadzie "kto teraz komu jeszcze kurs podprowadzi trochę w górę zanim sie zwali". Ja mam stopy ustawione i czekam na dalszy rozwój. Jak będę spoźnieni podciągąc idąc za tłumem to dla mnie ok. Jak ktoś zrobi akuku to PKC leci w miarę szybko i też się wyjdzie z opresji.
@Timo - no to przy Hawe koledze sie udalo / mial kolega szczescie zanim został uprzedzony przez masę odwrotu z szybkiej wspinaczki. Mnie akurat też sie udalo, ale dlatego że stopy mialem ustawione w niespodziewanym miejscu, "któego nikt nie typował". Takze zyski tez calkiem ok :)
subtelne acz niepodparte zadnymi argumentami 'naganianie' na spadki, ot co :) choc sam licze, ze jeszcze troche kurs spadnie, zebym mogl taniej dokupic, oby
kolego -Kaszmir
tak sobie siedzę i przeprowadzam trochę analiz i symulacji przed jutrzejszą i piątkową sesją (chociaż nie Tfona, a innych firm), a relaksacyjnie czytam forum i jakoś tak pomyślałem, że dobrze byłoby Ci odpisać...
Przyjmuję w dobrej wierze, że faktycznie masz 12-letni staż giełdowy. Nadmieniam, że ta dobra wiara wiąże się też z Twoim zeppelinowym nickiem. Ja mam staż giełdowy, powiedzmy - porównywalny, ale nie licytujmy się w tym względzie... Nie o to przecież chodzi.
Stwierdziłeś, że w przypadku Hawe miałem szczęście i że mi się udało. Tutaj bardzo mocno nie trafiłeś. "Szczęście" nie ma tu nic do rzeczy. Ja gram z przygotowaną strategią i w sposób gruntownie przemyślany. Bieżący rok był znakomity jeśli chodzi o firmy technologiczne. Można było się do tego odpowiednio wcześnie przygotować. Tak też zrobiłem. Grałem na Hawe, MIT, MNI. Wszędzie, nie chwaląc się - skutecznie. Ale nie jestem osobą, która będzie przekonywała, że wchodziła najniżej, a wychodziła oczywiście na samej górze. Każdy może sprawdzić, że na najdłuższym tutaj wątku wspomniałem już w dniu 21.08., że redukuję na Hawe. Sprzedawałem w pełni świadomie w przedziale 3,60-4,00. Ostatnie akcje Hawe puściłem na samym początku października, licząc się z tym, że może jeszcze pójść trochę do góry. Tak faktycznie było, ale ja nie łapałem się już na październikową dodatkową górkę. Wcześniej założyłem sobie taki, a nie inny poziom wzrostów i na tych - ustalonych poziomach - sprzedałem. Jak widzisz nie można mówić o tym, żebym w jakikolwiek sposób sugerował się hurraoptymistycznymi przewidywaniami i jakimś cudem zdążył przed "paniką". Tak się po prostu nie robi, gdy ma się odpowiedni staż...... ;).
Mogę jeszcze wspomnieć, że np. ponad połowę akcji MIT-a sprzedałem, gdy był jeszcze na poziomie 0,54-0,55 i to na początku bocznego trendu. Teraz mam jeszcze "mały" długoterminowy pakiet. Ktoś mógłby powiedzieć, że zrobiłem głupio rezygnując z większego zysku, ale cóż... Taką przyjąłem strategię....
Moja strategia na Tfonie też jest przemyślana, wiele sesji przeanalizowałem bardzo wnikliwie, sprawdziłem trendy, przetestowałem różne hipotetyczne przebiegi i sądzę, że wiem, o co chodzi. Nadal twierdzę, że Hawe i ogólnie - technologia - nie ma nic wspólnego z trendami na Tfonie. Przede wszystkim - inna branża - to nie technologia, tylko tak w zasadzie - handel, częściowo produkcja, ale z zastrzeżeniami. Druga sprawa, ja w ogóle nie sugerują się hurraoptymizmem forumowym. Sam określam pułapy wzrostów. Jestem bardzo mało podatny na sugestię. Szkoda mi jednak tych wszystkich, którzy w stresie sprzedawali tutaj, chociaż nie było i nadal nie ma do tego żadnych przesłanek. Nie ma balonika, nie ma pionowych wyskoków, jest za to pewne grono spokojnych, racjonalnych akcjonariuszy.
I jeszcze jedno - naprawdę wystawiasz tu stoplosski? Ejże..... ;) No chyba, że w trakcie sesji kompletnie nie masz dostępu do kompa...
Ja do znudzenia powtarzam, że nie sprzedaję akcji Tfona. Umieściłem też już gdzieś własną sugestię, że posiadacze większych ilości akcji Tfona nie będą ich w tym roku sprzedawać z przyczyn oczywistych. Korelacja wyniki/dynamika sprzedaży wskazuje, że nie będzie też wyprzedaży na początku roku.
Mnie intryguje tu w zasadzie tylko jedno. Powoli realizują się warunki wymagane do możliwości wystawienia pozytywnej rekomendacji. Czy jakaś rekomendacja pójdzie? To byłoby ciekawe...........
-Fundamentalisto :) Miło widzieć, że nie ja jeden siedzę po nocach i przygotowuję się do sesji.
Ciekawe czy odkupisz taniej? :D
Ja twierdzę, że te różnice są "wacikowe". Założyłem kiedyś wątek "A trzeba było kupować po 3,20-3,30", gdy cena spadła poniżej 3,00. Kontekstowo chodziło mi o coś konkretnego, niektórzy się nabijali, ale przyznasz, że miałem rację. Generalnie - zabawa w zaniżanie opóźnia wzrosty. Teraz mamy początek grudnia......... To trochę zmienia sytuację. Chętni do zakupów raczej powinni brać z prawej.............
- bubu
imponujesz spokojem, i o to chodzi............
Timo, z całym szacunkiem ale każdy kto czyta forum nie od dzis i w tym m.in. Twoje posty, wie kiedy mogłeś wchodzić w tfone i na jakiś poziomach. Każdemu może sie zdarzyć podknięcie i obranie złej ...jak to piszesz "strategii". Oczywiste jest ze takie leszcz jak Ty, ja czy inni na forum nie są wstanie przewidzec kiedy ktoś wywinie numer. Także jak kupowałeś wysoko (bo nic nie wskazywało ze bedzie zle, wrecz przeciwnie) obierając strategie ze bedzei jeszcze wyżej to rzeczywiście teraz musisz miec strategie dlugoterminową :))
Tak serio, to wspolczuje, kazdmeu sie zdarza. w ten sposób właśnie zbiera sie dobre i złe doświadczenia
Mysle, ze nie ma sensu zebys snuł te swoje od momentu załamania "TEORIE SPOKOJU" bo to co najwyżej może rozśmieszać inwestrów... z jakimkolwiek starzem. Teoria spokoju i gruntu mogłaby być wtedy jak inni powyżej pisali o regularnym prowadzeniu kursu, standardową giełdowa klepką, a nie 5-dionwej wspinaczce po ścianie.
Szkoda czasu, lepiej w nocy byś się zajął żoną/narzeczoną/dziewczyną/kochanką ;-))
No chyba, że poważne wizje o wielkich strategiach Timo i wyimaginowanego spokoju niczym Ninja dowartościowują cię w jakiś... To wtedy ok. Zrozumiałe.
- chocim
Czy poza cennymi radami dotyczącymi życia erotycznego mojego i mojej żony, byłbyś skłonny podzielić się z forumowiczami jakimiś cennymi refleksjami merytorycznymi dotyczącymi giełdowych inwestycji?
Przyjacielu Maetro, nasz Ty forumowiczowy strategu, arcymistrzu i nocny wizjonerze.
Dobra rada, jak chesz żeby był faktyczny spokój i żeby kurs wrócił do poziomów na których kupowałeś i pewnie wiele jeszcze innych osób, w tym niestety ja to po prostu siedź cicho. (mimo ze nie mogę sie nie zgodzić z przedmócami, ze pionowa niekoordynowaa scianka z reguły karci, rozciąga w czasie itd.)
Tez mi zalezy na tym zeby urosło bo tak samo jak Ty póki co wtopiłem, tylko ja nie nazywam tego jak Ty strategią, lecz dostaniem niespodziewanie po d... i czekaniem -> bywa na giełdzie.
Inną sprawą jest, że wszyscy już dawno na forum Cię prześwietlili na wylot i nie jest to już nawet trochę wiarygodne co piszesz. Wsztsct wiedzą ze próbujesz grać dostojnika, a w realu siedziesz jak inni i czekasz na powrót. Znamy Twój problem. Także z każdym takimi tekstami i spokojnych wizjach i celową strategią na 100lat pogrązasz jeszcze bardziej siebie. Kiedyś może na początku byłeś wiarygodny i mogłeś jeszcze co poniktórych w ten sposób łechtać.
moja dobra rada - jeżeli rzeczywiście tak bardzo wierzycie we wpływ swojego pisania na decyzje inwestycyjne akcjonariuszy i przyjęliście "strategię" intensywnego naganiania na spadki, to dajcie sobie spokój z personalnymi atakami na moją skromną osobę...
Robicie mi w ten sposób znakomitą reklamę.
Teraz zaintrygowani merytoryczną stroną pyskówek na tym wątku mogą po prostu poczytać z ciekawości moje posty i stwierdzą, że delikatnie mówiąc - rozmijacie się z prawdą.... Ja od cirka pół roku piszę o koniecznym spokoju i stopniowych wzrostach. Wychwyciłem sztuczną podbitkę, która w konsekwencji spowodowała opóźnienie wzrostów i niedoszacowanie, chociaż początkowo niewielu wiedziało, o co mi chodzi. Nikt, kto słuchał moich rad o zasadności zakupów na spadkach z 3,60 do 2,80 nie czuje się, jak sądzę, zawiedziony. To wszystko można obecnie sprawdzić. Więc............ :))
Tak że w sumie - dzięki za reklamę.
Sami windujecie mnie do roli mentora z autorytetem.
PS. "maestro" w moim nicku dotyczy muzyki, dokleiła mi to pewna przesympatyczna osoba na zupełnie innym forum wiele lat temu. Tak już zostało, to nie bufonada giełdowa. :) Pewnie często jest to tak odbierane, ale nie zmienię tego i już... :D Dla mnie to wiele miłych wspomnień.
Rety! Ale heca!
Zaroz no to wszytkie gorole s wioski bedo godoli i plotowali, ze to nos Timo s Tyfonka s kobito juz nie sypio!!! ino po nocach samotnie i we spokoju wizjonuje i rece scisko na dawno dobre czosy i rychle powroty na horne kursy. zeby ino wreszcie nie byc strotnym. hej!
Jozka i Zbycha tyż kobito juz wywalily bo kupowali kupowali po nocach te i inne rakietowe akcyje i teroz zamisot w spichrzu pirogi i karpie trzymoc, to pelno Tyfonkowego papira.
Świat ni bydzie bo przecia celulozo wp... rodzina nie bydzie.
Jak nos Timo s Tyfonka zoboczyl ze coło prowdo o nim juz jawna, a łon - tylko przecie skromono osoba, ale dobrzo juz rozreklamowno, to sam sie zawezwal mentorem tyfonkowym. Bidak nie widziol co napisoć, to zoczoł z doskoku na szybciocha wszytkim dziekowac. Trocho juz chlopina bez wyjscio, to se jeszczo dolojej tlumaczy, nakrąco i zabognia. lepiej juz nie klypac w te plastikowo techniko z literami, bo inno kolejno glupoto i posmiewicho jeszcze wyjdom.
Ale my gorole jeden lud, zawszo pomozemy i zo noszego Timonka s Tyfonka bydziemy popisywac. Timo dobro kolego zowszo byl, on we dobro czyni, ino kupowac te akcyje zacheco, zeby to dobrobyt w rodzinio polskiej byl.
Prawidlo ino prosto, wszytkie ludki muszo dalej pokupupywa to kurs ino bydzie jak Giewoncik wysoki, a wszystkie ludki bogoto, dutkow cale strychy.
Ale łon tez jak sie zderwuje, to jak w szole som zocznie to po nocach kupowac to pokoze ży nie no wisne te 30 zeta bydzie, ino juz na mikolojo przyjdzie.
Jak nie bydziete kupowac to tyfonkowe kursidlo samo nie poleci, to ni noż orzel bielik zeby som lotal wysoko. Timo te zasodo dobrze zno i innym podpowiodo jak dzioloc dobrze, dla dobro wsztkich.
A gorole prawde powiedzo, kej pogode dobrze przepowiedzo to i wiedzo ze kupowac trza do wora dalej te papiry! ja se kupilom wysoko, dokupilom niziotko i zachecom dalej do kupowania Wos wsystkich.
musito byc sybcy, kej wosz sosiadzina nie wyprzodzil i toniej od wos nie kupil i lypszej bryki nie kupiol.
my gorole dobrzo te wspinoczki znomy i wimy ze dopiro przez krzewiny przedorli i bedziomoy doloj w pionie jak te kozice przyc na szczyty. ino bez rizyka bo tom ubezpieczoni zawsze wszytko robimy.
Bo jok ni bedzieta wy kupowac to na wiosne ni bydzie slonca ino sniegi somo. nooo i kupowac calemi wisokomi to nosz Timo z Tyfonka bedzie rodsienjszy i wyspony. hej!
Sluchoc se Timo, łon rozreklamowano autorytet, łon na prezydenta! na wiosne 30 zeta! warunek ino jydyn - kupowoc colo czos! to przyciaż perelka ten nosz tyfonek. taka pyrelka jako mojej kobicinie na zeszle swieta kupilom zeby mnie na wiosno do lozka wpuscila i fantazyji popuscila.
Witojcies baco, kumie zacny............ :)
Wrescie na tym wuntku normalna godka. Tak do śmichu i do mundrości. Syćko kiej Ty ześ tego wuntka wypatsył i godoć zechciał.
Jako i Ty godom: "ale heca!".
Ludziska nerwowe sie porobili, ze argumentów to ino ad personam stosujo. Musi ze to wsyćko psez to, ze sakramencko duje. Duje jak pieron i ludziska drazliwe, we scegulności jako co nie po ich myśli idzie. Jako to łodkupić sie nie do abo inne takie, jako ze sie inno firma Hawe zwana na pysk posypała, a jo ino godoł, zech to wiedzioł, ze tak bedzie i zech wceśniej spsedoł i ze to nijakiego zezwiązku ze Tyfunem nie mo, bo to co innego je.
Tako i dla mnie śmich tu wielki jest we tym wątku.
Wiecie baco jako to je - jo se cylkiem myśloł, ze mojo godka to ino paru ludzisków cytuje. Bo jo, chociaz niektóre co innego godojo, skromny chop je. I do godki zawse skory i do piwka ze innymi tys. Ino coby po prowdzie godoć albo kombinować, co robić aby dobze było. No jak kto strachać innych chce ino po to zeby kupować albo zwycojnie ze zawiści, bo jus spsedoł i nie chce zeby wyzej sło, boby wnerwiony był, ze inni zarabiajo, a on nie, to mnie sie to nie podobo. No i wtedy cepiom sie, a moze i niepsyjemny bywom. Ale łuspokoić mnie lekko jest, starcy dobrego słowa a normalności. Za nijaki autorytet sie ni mom. No jakoś tak wychodzi, ze cęściej racje mom niz jej ni mom, ale to i zadna stuka, jak sie pare lot we tych akcyjach róznych siedzi, a i sie troche wie i troche naucyło. No i co ja poradza, ze psy Tyfunie racyje mom łod samiuśkiego pocontecku jakem tu pisać zacoł?
Ooo... rozgadołech sie znowu. Co to jo godoł... Acha, jo zech myśloł, ze ino paru ludzisków sobie psecytowuje mojo godka. A tu patsajciez baco. Sie na mnie zasadzili i patsajcies cym mnie łobzucili. Cym? A wielkim kwantyfikatorem napaść na mnie zrobili. Wielkim kwantyfikatorem! To i co ja moga na to? Psytakuja, coby nie nerwować ich bardziej. Jak WSYSCY mnie cytajo, WSYSCY łanalizujo, co jo godoł i cego jo nie godoł, kiedy jo kupowoł, kiedy właził, kiedy złaził. Pseca mnie by wceśniej we łbie nie postało, ze jo taki popularny jest. No a jak tak WSYSCY mnie cytajo, znacy sie powód musi być. Widocnie za autoryteta mnie majo. Tako zem powiedzioł tym napastliwcom łode wielkego kwantyfikatora zeby sie pomyśleli wpierw co sami o mnie pisujo, ze to łoni robio ze mnie autorytet, chocias pewnie chcieli by naopak.
No a tak w ogóle, to jak jus tak wsystkie mnie cytajo, to bych ze tego miejsca chcioł pozdrowić Jędrusia nasego łod Synusiów-Córusiów, któren ze tsydzieści lat nazad do Nowej Zelandyji wyjechoł i teros we Wellingtonie miesko. Tam podobno tes ciengiem duje. A jesce bych tys pozdrowił cało familija łod tych Bachledów zza miedzy, co to we Kanadzie teroski pomieskujo. Ino nie wiem dokładnie kaj. Widzi mi sie ze we Calgary, ale moze i nie tam. No i jesce prośba mom do wsyćkich kontrolerów lotów i nawigatorów na statkach, co by mnie tak juz bardzo nie cytoli, bo stracham sie, jak to w ich robocie pseskadzać musi, a robota wazna jest, duzo wazniejsa nis moje pisanie i pisanie wsyćkich tutaj.
A tak po prowdzie baco, tośta winni wiencej na swoim wuntku pisać, bo on najlepsy. Same mundre mundrości tam so. Twoje, innych, i moich trosku. No i dobze jest, ze paru ludzisków to cyta.
Pozdrowienia na weekenda :)
Coby tak nie duło i coby wesolutko było. Mozna sie pseca relaksować, jak sie tyfunka mo...........
:D
teros, jak juz wiem, ze wsyscy mnie cytajo, to i stresuja sie psy pisaniu, no i zem najważniejsego nie powiedzioł, znacy sie hej zem nie posiedzioł. Teros to naprawiam i hej godom. Hej!
Zamiast tyle pisać o świetności spolki i innych namawiać do kupowania to sami byscie zaczeli ostro dokupywac. Predzej wtedy znaleźli by sie inni i przylączyli sie do zakupów. szybciej byście weszli w swoje wymarzone dawne poziomy i wreszcie zneutralizowali straty. A tak bedziecie jeszcze ponizej kupna ten papier dlugo kisić.
I ja przy tym skorzystam :P
Parafrazując. Takze do roboty - jak to ktoś pisał, kupujcie bo bez tego kurs sam nie urośnie nawet do 10pln! Zasada prosta kupować do góry to będzie rosło i wszyscy zarobią.
No a w nawiązaniu do tych bredni powyżej to jak bedziecie kupować dużo to może zrobicie prezent na Mikołaja dla kolegi dziwaka i będzie mógł wyjśc na zero i moze wtedy przestanie już naganiać :)) chyba, że ma taką terapie :D:D:D to i tak dalej będzie się psychomasturbował i wmawiał sobie wyimaginowane kwestie.
Dnia 2013-12-06 o godz. 16:04 ~makler napisał(a):
> Zamiast tyle pisać o świetności spolki i innych namawiać do
> kupowania to sami byscie zaczeli ostro dokupywac. Predzej
> wtedy znaleźli by sie inni i przylączyli sie do zakupów.
> szybciej byście weszli w swoje wymarzone dawne poziomy i
> wreszcie zneutralizowali straty. A tak bedziecie jeszcze
> ponizej kupna ten papier dlugo kisić.
I ja przy tym
> skorzystam :P
Parafrazując. Takze do roboty - jak to ktoś
> pisał, kupujcie bo bez tego kurs sam nie urośnie nawet do
> 10pln! Zasada prosta kupować do góry to będzie rosło i
> wszyscy zarobią.
No a w nawiązaniu do tych bredni powyżej
> to jak bedziecie kupować dużo to może zrobicie prezent na
> Mikołaja dla kolegi dziwaka i będzie mógł wyjśc na zero i
> moze wtedy przestanie już naganiać :)) chyba, że ma taką
> terapie :D:D:D to i tak dalej będzie się psychomasturbował
> i wmawiał sobie wyimaginowane kwestie.
nie strasz nie strasz bo sie zesr....sz. Przyjdzie czas to kurs pójdzie dalej, na razie niech sie udepcze
jest tak- do 2011r. wypracowałem duży stan posiadania tfona ze średnią ok. 6,3, teraz mam jeszcze wiekszy stan posiadania i średnią 2,95 i nie zamierzam juz kupować, znam pare osób z podobną średnią na tym walorze. Sprzedam a może sprzedamy w I kwartale 2015r. a dotego czasu będzie rosło, widłowało, żarło czy jak tam się to jeszcze określa a to z tego wzgledu , że na rynku nie ma akcji a wyniki spółki będą... sami zobaczycie. Dobranoc.
słuchajcie,
Skoro minimalny kurs jak prawie wszyscy piszą ma być 10pln, a jest bardzo dużo osob mowiacych o 30pln to jak latwo policzyć - zyski min. 100%!!!
Ciezko znaleźć jakikolwiek biznes tak zyskowny. Do tego bezpieczny bo wszyscy już wiedza ze tak ma być niedługo, więc jest ten komfort.
Wniosek jeden - to jest pewny skarb! Dobrze ze nam się trafił taki TFONE. Będziemy bogaci :)
Nikogo nie namawiam do kupowania. Oczywiście każdy ma swoją głowę i sam decyduje o swoich poczynaniach.
Ja zamierzam sporo jeszcze dokupić, bo potem jak będzie 25pln to już może być za późno na pewne i wysokie zyski.