Timo, z całym szacunkiem ale każdy kto czyta forum nie od dzis i w tym m.in. Twoje posty, wie kiedy mogłeś wchodzić w tfone i na jakiś poziomach. Każdemu może sie zdarzyć podknięcie i obranie złej ...jak to piszesz "strategii". Oczywiste jest ze takie leszcz jak Ty, ja czy inni na forum nie są wstanie przewidzec kiedy ktoś wywinie numer. Także jak kupowałeś wysoko (bo nic nie wskazywało ze bedzie zle, wrecz przeciwnie) obierając strategie ze bedzei jeszcze wyżej to rzeczywiście teraz musisz miec strategie dlugoterminową :))
Tak serio, to wspolczuje, kazdmeu sie zdarza. w ten sposób właśnie zbiera sie dobre i złe doświadczenia
Mysle, ze nie ma sensu zebys snuł te swoje od momentu załamania "TEORIE SPOKOJU" bo to co najwyżej może rozśmieszać inwestrów... z jakimkolwiek starzem. Teoria spokoju i gruntu mogłaby być wtedy jak inni powyżej pisali o regularnym prowadzeniu kursu, standardową giełdowa klepką, a nie 5-dionwej wspinaczce po ścianie.
Szkoda czasu, lepiej w nocy byś się zajął żoną/narzeczoną/dziewczyną/kochanką ;-))
No chyba, że poważne wizje o wielkich strategiach Timo i wyimaginowanego spokoju niczym Ninja dowartościowują cię w jakiś... To wtedy ok. Zrozumiałe.
pzdr