• zaangażowanie w spółkę Autor: ~toom [37.128.105.*]
    Witam wszystkich,

    chciałbym zadać pytanie na które odpowiedź nie jest dla mnie do końca jasna.

    Nie podważam złej sytuacji spółki, a nawet jak to niektórzy twierdzą beznadziejnej.
    Nie podważam też możliwości upadłości.

    Jednak zastanawiam się dlaczego udziałowcy ci z największym % akcji nie zmniejszają
    zaangażowania. Przecież oni wiedzą najwięcej o tym co jest i co być może.
    A z pewnością najwięcej wiedzą o ruchach w spółce - jak ktoś ogromne
    pieniądze lokuje to i najwięcej chce wiedzieć.

    katastrofalna sytuacja nie powinna bezwzględnie zmusić do ucieczki?
    na co najwięksi udziałowcy czekają?

    Mam wrażeni, iż tej spółki już nikt nie chce (obserwując kurs, info z rynku, obroty,
    brak działań zarządu itd) Jeśli już nikt nie chce to mam wrażenie iż właśnie
    jest to odpowiedni moment aby się spółką zainteresować

    ------------------------------------------------
    Mam prośbę do Zenka i Rankora.
    Macie wielu zwolenników jak i przeciwników.
    Założyłem swój wątek aby uniknąć konfliktów słownych i sprzeczek między Wami,
    a innymi użytkownikami forum.
    Aby uniknąć tego typu (kolejnej) sytuacji proszę Was abyście NIE pisali na moim wątku
    choć wiem, że byłyby to słowa merytoryczne.
    Mam nadzieję, iż uszanujecie moją prośbę.







  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~wilbek [82.210.180.*]
    udziałowcy nie chcą finansować spółki ponieważ nie wierzą już w ten biznes...
    obecnie poszukują sponsora, który w to uwierzy...mówiąc brutalnie szukają głucho-niemego, niewidimego wariata z dużą kasą...
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~rankqr [78.8.173.*]
    pozdrawiam
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~rankorZ [78.8.173.*]
    i ja tez :)
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~prrr [83.20.198.*]
    na każdej spółce najpierw grają słupy a dopiero później duzi przejmują akcje zdobyte od wystraszonych. Jeśli ktoś wierzy że przy wybiciach obroty wzrastają bo znajdują się chętni na kupno bądz sprzedaż jest idiotą. Najpierw słupy skupują później jak jest taka potrzeba akcje przechodzą na wybrane osoby. Jak wierzycie w spółke a kurs jest nisko nie pokazuje się że się skupuje bo wtedy akcji się nie kupi. Jak ktoś wierzy że giełda jest przejrzysta a knf działa jest idiotą. Mali są dawcami kapitału i do momentu kiedy udaje się robić panike aby sprzedawać taniej wszsytko się udaje, takie zadanie ma renkor z zenkiem. Sieją panike a przewalaniem z ręki do ręki nikt się nie zainteresuje, bo robi to dużo osób. Na naszej giełdzie nie ma obrotu kupujących jest bardzo małych z racji że ludzie odchodzą bez powrotu, tu nikt normalny nie wrzuci gotówki bo wie że straci przynajmniej 90% drobnych traci na giełdzie.
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~janek [77.254.241.*]
    Dla przykładu na HBP akcje zjechały nawet na 1gr a ING, z pakietem 10%, nie wyszedł wcześniej
    W takim razie na co liczył?
    To nie jest reguła.
    1gr. na BOMI też kiedyś może być
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~Majkel [217.149.254.*]
    moim zdaniem nie wychodzą, bo wierzą w powodzenie planu. Newet jeśli ich majątek stopniał np. do 1 mln zł z 5 mln władowanych w firmę, to jeśli wiedzieliby o końcu spółki, to lepiej ratować to co zostało i wyjąć z tego chocby 500k niż stracić wszystko.
    Na JAGO widać było, że idzie do piachu, bo najwięksi udziałowcy (w tym Zarząd) sprzedawali swoje udziały na wyścigi.

    Tutaj dopóki nie widać takich ruchów u żadnego z progu +5% to nie ma co panikować. Dzisiaj widać ładne zbieranie z ukrycia na poziomie 0,23. Ktoś bierze wszystko co dają - analogiczna sytuacja miała miejsce wcześniej na poziomie 0,18. Co było potem? Pewnie pamiętacie.
    Sam czekam by kupić po wynikach za Q4 (spodziewam się ładnej straty i obsunięcia kursu), ale jak widzę, co się dzieje to pewnie zdecyduje sie już dziś troszke kupić by pociąg nie odjechał beze mnie. Póki co nie mam papiera, ale trzymam kciuki za akcjonariuszy i spółkę.
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~Zenek [89.77.16.*]
    Majkel, co Ty gadasz!

    Zrzucała się tylko jedna pani o skandynawskim nazwisku.

    Jago to jest najlepszy przykład naiwności, pazerności i prostej głupoty po prostu.

    Biegły wyznaczony przez sąd w swojej opinii napisał wyraźnie, że nawet upadłość likwidacyjna z możliwością zawarcia układu nie wchodzi w grę. A na forum: nie to nie możliwe, sąd nie przyjmie tej opinii, bo..., sąd nie jest zobligowany ekspertyzą biegłego...

    Najciekawsze były wpisy ostatniego dnia, gdy Jago opuszczało GPW.

    Najbardziej rozbawiły mnie głosy: nie warto sprzedawać, bo przecież może pojawić się na NewConnect.
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~Zenek [89.77.16.*]
    Aby nie robić szumu - Zenek z rankor2 do nory - nie odzywałem się

    Jak widzisz sensowne pytania na tym forum nie znajdują wielu chętnych do udzielania odpowiedzi.

    Wypowiedział się sensowny, oceniony przeze mnie na podstawie innych wypowiedzi, wilbek.
    I to wszystko.

    Nawet nie wiem czy mam ochotę podawać rozwiązanie zagadki, którą zadałeś.
    Zrobię quiz. Wnioski wyciągniesz sobie sam.

    Raport finansowy Sanilu:

    "2.3.4. Instrumenty finansowe
    W momencie początkowego ujęcia składnik aktywów finansowych [...] wycenia się według wartości
    godziwej, powiększonej o koszty transakcji, które mogą być bezpośrednio przypisane do nabycia składnika aktywów
    finansowych lub emisji zobowiązania finansowego.
    Po początkowym ujęciu, aktywa finansowe wyceniane są, w zależności od zakwalifikowania do czterech następujących
    kategorii:
    a) aktywów finansowych i zobowiązań finansowych przeznaczonych do obrotu – w wartości godziwej;
    [...]
    d) aktywów finansowych dostępnych do sprzedaży – w wartości godziwej.

    Pytanie nr1.
    Co to jest "wartość godziwa"?

    To jest bardzo ważne pytanie, aby odpowiedzieć, dlaczego na przykład Sanwil nie sprzedaje.

    Gdyby sprzedał, to "wartość godziwa" stałaby się wartością po której sprzedał - ca 0,24.
    Dopóki nie sprzedaje, to "wartość godziwa" jest .... właśnie ile wynosi?

    Pytanie nr 2.
    Ile wynosi "wartość godziwa" akcji Bomi w bilansie Sanwilu?

    1,20? Bo po tyle będzie emisja? A może jeszcze więcej, bo Bomi przecież może wyjść na prostą.

    Sanwil ma coś około 1,5 mln akcji. Jeśli wycenia dla nich wartość godziwą 1,20 to ma z racji posiadania akcji Bomi - ca. 18mln PLN aktywów.

    Pytanie nr 3.
    Ile straty musiałby wykazać Sanwil, gdyby sprzedał akcje BOMI w swoim bilansie?

    Gdyby je sprzedał, to musiałby zaksięgować, z grubsza licząc, jakieś 13,5 mln straty.

    Pytanie nr 4
    Czy warto trzymać trupa w szafie?

    Co by się stało, gdyby Sanwil oficjalnie ujawnił tę stratę? Jaki to miałoby wpływ na kurs jego własnych akcji? Na jego zdolność kredytową?

    Czyż nie lepiej trzymać tego trupa w szafie? - Nie sprzedawać akcji po cenie rynkowej, tylko mydlić oczy "ceną godziwą"?

    To oczywiście są moje osobiste spekulacje, bez dostępu do pełnych danych, które nie powinny być brane pod uwagę przy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji.



  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~DF [77.114.65.*]
    Zenek czemu się czepiłeś inwestycji Sanwilu w Bomi?
    Wszyscy stracili dużo, a najwięcej geniusze inwestycyjni z IDM. Z nich się można pośmiać najbardziej.
    A poza tym nie rób szumu takimi rewelacyjnymi informacjami. Skąd Ty bierzesz takie dane? 1,5 mln akcji po 1,2 zł to nie 18 mln zł, ale tylko 1,8 mln zł. To w sumie wychodzą jakieś grosze. I skąd ta strata 13,5 mln zł?
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~Zenek [89.77.16.*]
    Nie uczepiłem się Sanwilu. Wziąłem pierwszą lepszą spółkę akcjonariusza BOMI, która upublicznia swoje sprawozdania finansowe.

    Nie będę przeprowadzać analizy IDM, bo mi się nie chce. To jest Wasza sprawa - posiadaczy trefnych papierów. Pokazałem mechanizm. Teraz tropcie sobie sami.

    Fakt machnąłem się z przecinkiem o jedno miejsce.
    Jeśli uważasz, że wykazanie dodatkowej straty 1,35mln w sprawozdaniu kwartalnym, bo tak zostałoby to zaksięgowane, to jest mało, to gratuluję optymizmu.

    Strata naetto za Q1 i Q2: -1 513 -6 852mln czyli odpowiednio powiększenie straty kwartalnej o >100% i ca 25%. Jeśli uważasz, że to mało....

    Jeszcze ciekawiej wygląda to w ujęciu rocznym strata netto:
    2010 i 2011r. : -1 277 -7 188mln. Oczywiście w tamtych latach BOMI nie kosztowało 0,24PLN. Ale w tamtych latach zaczynało śmierdzieć i wtedy należało je sprzedać. Dlaczego nie sprzedano? Ano bo lepiej trzymać trupa w szafie i inwestorów mamić godziwą ceną swoich inwestorów.

    Chciałem zauważyć, że w tamtych latach różnica między wyceną giełdową, a godziwą mogła być spora, bo spółka zaczęła spadać ostro, a do tego była wyceniana ponad 1,xx. W bezwzględnej kasie mogły to być o wiele większe różnice niż dzisiaj.

    Jak mi wykażesz, że IDM przeszacował swoje aktywa w związku ze spadkiem rynkowym wartości akcji BOMI do wartości giełdowej, a nie godziwej, to przyznam, że się mylę w ocenie sytuacji.

    Jestem spokojny. Nie wykażesz mi tego.
    I nikt mi tego nie wykaże, bo bomifani są zbyt leniwi, aby interesować się takimi duperelami, jak sprawozdania finansowe.

    Dla bomifanów ważne jest - grubi są akcje będą rosły, waranty będą po 1,2 - akcje będą na giełdzie po 1,2. Fundamentalne pytanie, dlaczego grubi są, które wymagałoby przeanalizowania kondycji finansowej, bilansów tych grubych - to nie potrzebna strata czasu, albo zadanie za trudne. Lepiej łykać tezę - są, to będzie dobrze.

    Duże fundusze: Pioneer, ING, dla których zrealizowana strata na Bomi nie miała większego znaczenia, wyprzedały się bez ceregieli. W ich przypadku trzymanie trupa w swojej szafie nie miało sensu. Natomiast w przypadku tych, co pozostali sens może mieć duży, bardzo duży

  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~lekarz rankora [109.243.123.*]
    Zenek zdecydowanie lepszy w retoryce i czarnej propagandzie, niż w matematyce. Dla efektu warto przesunąć przecinek w pożądaną stronę. To tylko przecinek. Brawo Zeniu, masz łeb.
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~Zenek [89.77.16.*]
    Brawo, brawo, że potrafisz dostrzec tylko źle postawiony przecinek. I nic więcej.

    Jako typowy bomifan nie potrafisz natomiast dostrzec problemu, który przedstawiłem. Ci Twoi grubi, to w rzeczywistości płotki na rynku finansowym do tego w tarapatach. Widzisz źle postawiony przecinek, bo w ten sposób łatwiej zakrzyczeć rzeczywistość.
    a rzeczywistość jest taka, że im może po prostu opłacać się trzymać trupa w szafie.
    Kasę stracili, ale w księgach wciąż może nie źle wyglądać.

    Jak się będzie szykowało kolejną emisję ratunkową, to lepiej niech trup pozostanie w szafie do czasu jej zakończenia.

    Prawdziwe rekiny Pioneer, ING pouciekały już dawno i bez pardonu. Zostały bezzębne grube karpie.
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~SZACH [83.238.200.*]



    nie ma co sie klocic ..........jutro przyloze 1mega i pofruniemy DALEJ
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~Zenek [89.77.16.*]
    Ale co to ma wspólnego z tematem wątku?
    Gdzie założyciel prosił, aby go nie zamulać?
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~swiezbak [87.49.84.*]
    zeniu miałeś nie pisać ! założ swoj wątek i tam pisz jakim jeste samarytaninem :)

    trakcja idzie, west/reinhold./inwestcon stoją a ty nawet typa nie piszesz, jaja jak berety
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~Zenek [89.77.16.*]
    Frajerów na reinhold szukaj tam, gdzie mnie nie ma. juz raz tu komentowałem twoje typy
  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~SZACH [83.238.200.*]
    Ale co to ma wspólnego z tematem wątku?



    ZENIU A TO PRZEPRaszam myslalem ze zakup 1 mega w dniu jutrzejszym jest na


    temat
    Re: zaangażowanie w spółke

    zenju strasznie cie lubie ale nie rob wody z mozgu

    bo sa tu madrzejsi i sprytniejsi od ciebie







  • Re: zaangażowanie w spółkę Autor: ~Zenek [89.77.16.*]
    Takich mądrzejszych i sprytniejszych ode mnie, którzy nie potrafią obsługiwać CapsLocka jest tu bardzo wielu!

    Dlatego założyciel tego wątku prosił, abym się tu nie wypowiadał, bo oni się tu zlecą.

    Dałem szansę innym. Oprócz jednej osoby nikt się sensownie nie wypowiedział.
[x]
BOMI 0,00% 0,01 2013-09-26 02:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.