Z tego co pamiętam to na ostatnim walnym mówiono o minimalnej wartości akcji przy której będą mogli warranty zrealizować. Miało być to okolice 1zł i podobno pomysł ten był przyjęty ok. Ciekawe czemu w projektach nie ma o tym wzmianki, tylko NWZ będzie na dobrą sprawę głosowało ponownie nad poprzednią wersją uchwał? O ile w ogóle zbierze się wystarczająca ilość głosów...
Coraz bardziej to zagmatwane i coraz bardziej skłaniam się do tego, że zarząd wątpi w odrodzenie BOMI i nie do końca zależy im na kursie..
Mogliby chociaż ograniczyć termin warrantów np. że są możliwe do zrealizowania dopiero po roku..
Postawiłeś arcyciekawe pytanie...
Zobaczymy, co będzie na walnym. Na razie oficjalnie wiadomo, jak niżej
BOMI (BMI): WZ Bomi zdecyduje o emisji warrantów
12.09.2012 12:07
Akcjonariusze Bomi w upadłości układowej zdecydują o emisji nie więcej niż 120 mln warrantów subskrypcyjnych serii A oraz do 2,5 mln warrantów subskrypcyjnych serii B z prawem do objęcia akcji serii S, o których emisji także postanowi WZ. Liczba wyemitowanych akcji to maksymalnie 122,5 mln sztuk - podała spółka w treści uchwał przygotowanych na walne w dniu 10 października.
Warranty subskrypcyjne serii A mają uprawniać do objęcia nowo emitowanych akcji spółki z pierwszeństwem przed pozostałymi akcjonariuszami. Każdy warrant będzie uprawniał do objęcia jednej akcji.
Emisja akcji i warrantów subskrypcyjnych serii A miałaby się odbyć z wyłączeniem prawa poboru dotychczasowych akcjonariuszy.
"W związku z prowadzonymi działaniami restrukturyzacyjnymi, w tym prowadzonymi w ramach postepowania upadłościowego, spółka odczuwa obecnie zwiększone, pilne zapotrzebowanie na środki finansowe. Poziom zapotrzebowania zarząd szacuje na ok. 50 mln zł. Pozyskanie finansowania własnego w drodze subskrypcji zamkniętej bądź otwartej wymaga znacznego zaangażowania środków i czasu, zwłaszcza, że co do zasady związane jest z przeprowadzeniem oferty publicznej" - napisano w uzasadnieniu do uchwały.
"Tymczasem zwłoka w pozyskaniu finansowania na obecnym etapie działań restrukturyzacyjnych, uniemożliwiłaby efektywne finansowanie bieżącej działalności spółki. W ocenie zarządu subskrypcja zamknięta nie zapewniłaby także środków finansowych koniecznych do poprawy sytuacji finansowej spółki" - dodano.
Z kolei prawo objęcia warrantów subskrypcyjnych serii B przysługuje członkom zarządu - Witoldowi Jesionowskiemu oraz Jarosławowi Górczakowi - a także osobom zatrudnionym w spółce na stanowiskach kluczowych dla restrukturyzacji spółki po spełnieniu warunków: zawarcia układu z wierzycielami i jego zatwierdzenia przez sąd oraz zmniejszeniu o 40 proc. zadłużenia spółki. Każdy warrant będzie uprawniał do objęcia jednej akcji.
złotówkę!!!! to chyba jakiś mądry innaczej weźmie w tej cenie jak obecnie moze kupić 3-4 razy taniej. Podejrzewam że po 40 gr żeby zdobyć te upragnione 50 mln moga mieć kłopot
Dnia 2012-09-12 o godz. 13:33 ~Ciekawy napisał(a):
Różnica jest też taka że każda złotówka z emisji trafia do spółki BOMI a nie do Kowalskiego.
Tu - zgoda.
Prawda jest taka że kurs akcji BOMI będzie sterowany nie przez stare akcje ale przez
nowe - koń będzie machał ogonem, nie ogon koniem.
Tu zaś pytanie - czemu w takim razie ani insiderzy, ani rynek nie zbierali poniżej 0,26?
Cz\emu nadal nie zbierają, skoro wciąż tanio?
Czego rynek obawia się? - nieuchwalenia emisji? Likwidacji zamiast układu?
Sam zaś kieruje przypuszczenia w stronę komplikacji dot. rabatu..
IMO - nic z tego nie jest pewne.
Klienci, którzy już wiedzą, gdzie to samo io moze taniej, niekoniecznie wrócą (ale zdecyduje cena towarów i lokalizacja)
Problem w tym,. ze do wielu miejsc nie wrócą, bo tam bomi nie bedzie, a więc przychodów i zysków.
O franczyzie na razie trudno mówić, skoro jest tylko na jeden sklep...
I - choć pewnie uśmiechniesz się z przekąsem - póki nie zapadna kluczowe decyzje, nie przesadzałbym, czy bomi na pewno w ogóle bedzie. Ujmę to po swojemu, ale napiszę to jednak bez ironii:
Niemozliwe? Zobaczymy...
Do bomi wciąż pasuje mi jak ulał prawo Murphego:
cokolwiek może pójść źle, pójdzie źle, i to dokładnie wówczas, gdy najmniej można sie tego spodziewać...
Zgadzam się w 100% z tym. Z rynku można co prawda ściągnąć ok 5-6 mln akcji bez ogromnego podnoszenia ceny, ale to nadal jest tylko kilka procent, a do przejęcia trzeba wiele wiele więcej. Dodatkowo przy tak rozdrobnionym akcjonariacie, ciężko aby wszyscy sprzedali, tym bardziej, że wiele osób siedzi na średniej za akcje powyżej złotówki (nawet wstrzymana emisja to 90 gr/akcje).
Tak dywagując to zastanawiam się nawet czy wezwanie za 1 zł byłoby skuteczne..
Pewnie tak będzie.
Jest taka możliwość że zamienią długi które są wobec Rabatu na akcjie BOMI po 41 groszy. Tylko wcześniej Zarząd albo ktoś podstawiony musiałby przejąłć udziały w Rabat.
Jest taka możliwość że zamienią długi
> które są wobec Rabatu na akcjie BOMI po 41 groszy. Tylko
> wcześniej Zarząd albo ktoś podstawiony musiałby przejąłć
> udziały w Rabat.
Możesz rozwinąc tę myśl, jak mogłoby to proceduralnie wygladać?
I jakie terminy by tu obowiązywały?
Nadzorca sądowy nie miałby tu nic do powiedzenia?
Panowie z IDMu sami się kiedyś zakiwają. Można mieć nadzieję że ktoś ich wreszcie przejmie i podziękuje odpowiednio za to co zrobili na IDM i na innych spółkach.
Jesionowski powiedział, ze jesli emisja nie uda się, upadłość likwidacyjna jest mozliwa...
Po raz pierwszy otwartym tekstem i sam prezes...
Więc jednak jest sytuacja poważniejsza niż się chyba sądzi...
Bo takich słow przed walnym prezes ratowanej spółki i liczacej na emisję RATUNKOWĄ chyba nie powinien puszczać w eter...
musi by zmobilizowac akcjonariat. Wg mnie jest spora grupa tzw "zablokowanych" , czyli tych co objęli akcje poprzednich dwóch emisji , którym nie leży pomysł brania kolejnych akcji po 40 gr (wartych przecież na dzień dzisiejszy wiadomo ile , patrz KW , i brak dalszych perspektyw ). Bo w ten sposób powiększą tylko straty. A ratunek Bomi można porównać z ratowaniem rozbitka na srodku oceanu przez ratownika bez sprzętu i bez widoku na such ląd. Wyprowadzili kasę i teraz chcą kolejną. Pytanie co zrobią ci akcjonariusze czy wezmą z nadzieją na wywałkę po podbitce , czy wybiorą straty na obecnym poziomie.
tzn jak bedzie chciał to i tak teraz przegłosuje, tylko czy znajdzie nabywców po 40 gr na to cudo??? A teraz to tylko trzymają kurs na tych poziomach by nie wypłoszyć chętnych. Za takie zagrywki jak zakup po zawyzonych cenach to tylko jeden werdykt powinien być - kciuk do dołu i likwidacja. Szkoda tylko że za taki luxus musza płacić ci na dole.
sam przecież pisałeśże prędzej cz później to nastapić powinno?? A prezezs Jesion nie po to objął koryto by od razu głosić upadłosc! Najpierw z koryta trzeba zaczerpnąć , zagrać na zwłokę , anóż coś się ułozy i w korycie przybędzie. Ale niestety z pustego i Jesion nie naleje!!!! Szkoda tylko że tak późno to zrozumiałem!!! Oby co niektórzy też szybko się ocnęli. Było 500 mln w KW , pstryk palcami w 2Q i jest - 150 mln . To sięnazywa umiec czarować. Chyba że potrafią lepiej i np w 3 Q pstrykną i znów się zrobi 500 mln w KW !!! Rankor możliwe to ???? buhahahaha
Ja to jestem bomisceptyk, a prezes to prezes... ;)
Ale tak serio - wciąż uważam, że likwidacja jest tylko coraz bardziej prawdopodobna.
Bo nawet zaklepanie układu nie gwarantuje jego pomyślnej realizacji i przejście na scieżkę likwidacyjną będzie tylko jak odroczenie wykonania wyroku...
W bomi wiele jest możliwe...
Póki nie wiadomo, kto w co tu gra i z kim oraz przeciw komu.
I jeszcze jedno i poprawnie jest tak: a nuż...
w tym sensie, w jakim pisałeś ;-D
Ale z sympatii do ciebie nie napiszę twego ostatniego wyrazu(?)
I może nie pisz więcej tego buhahania... Nie przystoi ludziom z klasą, OK?
Mógłby jak w ANTI...Nakreślić plan rozwoju, a główni zadbaliby o cenę
i zamiast 3,20 zł , które zastal, byłoby 5 zł...
A wtedy emisja dla wszystkich, a Prezes w glorii...
Wybrał drogę krętactwa i uwalania kursu..
Zawsze występowal w telewizorni dla zwalenia kursu..
Przypadek spadku o 32 % na watpliwa naleznośc, to zamiast wystapoć natychmiast,
to ON przyglądał SIE SPADKOWI O 32%, a wystapił w dniu następnym podgrzewając
atmosferę, że mogą być nowe wnioski o upadłośc..!!! Kurs dalej w doł...!!! Taki GENIUSZ...
w WIELKI PIĄTEK tez sie popisal... Czyli GENIUSZ , czy NIEUDACZNIK?
a KURS , TO NIE UWALILI DROBNI, TYLKO wielcy główni rozgrywający....
Nawet, jeżeli ktoś uciekl, to ONI MOGA WSZYSTKO...
Ale chyba MOGA , ale Im się NIE CHCE....{tak mówil 90 letni dziadek, że może codziennie, ale Mu sie nie chce...]..
Czyli Grubi chca emisji i ratunku Bomi, czy to wszystko lipa?
i kto z kim gra i o co chodzi?
Niestety teściowa w temacie nie kumata, a mąż ze swoim kompem zachwyca się gejzerami na Islandii, więc jeśli ktoś nie streści, to się nie dowiem.
Nie rozumiem Waszego oburzenia. Macie kupę papiera, i jeszcze większą kupę nadziei. Występuje Prezes, który wywala kawę na ławę, a Wy jesteście oburzeni, ze nie mydli Wam oczu!
Przecież to było od 2 miesięcy wiadomo, że BOMI bez 5o mln nie przetrwa. Przecież było wiadomo, że pomysł z franczyzą to było bezsilne machanie rękami topielca.
Pisaliście: "Zenek, kto ci płaci", zamiast patrzeć realnie na spółkę. Rabatowy opisał, tydzień - dwa - trzy tygodnie temu, dokładnie Rabat. Nie ma nowych dostaw, nie ma pełnego asortymentu, nie ma nabiału. Nie zaopatrujemy klientów z powyższych powodów.
Co chcieliście usłyszeć: "cacy cacy panie Ignacy? Ale po co? Aby dalej żyć złudzeniami? Czy aby tych złudzeń nabrali inni, abyście mogli im odsprzedać swoje trefne papiery?
Siedzę na forum i komentuję krytycznie grupę Bomi.
Kto się ze mną spierał merytorycznie? Tylko Rabatowy i wczoraj gość, którego nicka nie zapamiętałem. Przepraszam.
Dzisiaj po raz pierwszy odbyłem dyskusję na liczbach.
Dzisiaj informacja od prezesa, że bez 50mln grupa Bomi nie przeżyje... i wielkie poruszenie.
Inna sprawa. Prezes nie ma umiejętności PR. Te jego oprawki, zresztą już nie modne, wręcz obciachowe. Zaraz, czy chcemy prezesa z umięjtnościami opowiadania bomibajek?
po mnie trochę spłynęło to co powiedział oprócz wykręcania się od odpowiedzi jeśli chodzi o akcje motywacyjne co słusznie zostało mu wytknięte.
najpierw na prostą a potem myśleć o motywacyjnych
I chyba to jest najb.wymowne - moze oni już tam chyba nie mają ludzi (kompetentnych) do ratowania bomi, skoro tak forsują tę marchewkę...
Bo tu nie chodzi o jednorazowe zadziałanie naprawcze, ale o pracę WIELOLETNIĄ.
Prokurenci pouciekali, członkowie zarządu składali rezygnacje, szef RN, główny zaopatrzeniowiec...
Nawet jak pozatrudniaja nowych, przecież od razu wszystkiego nie ogarną.
O pomniejszych nie wspomina się, a przecież to oni ciągnęli wózek lub świecili oczami za spółkę i jego zarządy...
A mija 9.miesiąc bomiagonii, zaś kasy jak nie ma znikąd takl nie ma.
Nawet zadnej nieruchomości nie sprzedano...
Ile wiec wart RYNKOWO jest bomi i rabat - więcej czy mniej wg kursu giełdowego?
Bo zaczyna to wygladać jak rdzewiący maybach (przepraszam producenta i poisiadaczy maybachów), którego nikt nie chce, bo zwyczajnie nie jest w stanie go utrzymać, nie wspominając o podróży.
Powiedział co wszyscy wiedzą przecież - nic nowego się nie dowiedziałem.
-Stwierdził że dyskusja na walnym była burzliwa
-Stwierdził że akcjonariusze skłaniają się do ceny wyzszej niż cena rynkowa.
-Że część warrantów trafi za gotówkę do Bomi a część za dług
-Połowa długu rozłożona będzie na 8 lat.
-Motywacyjna dla Zarządu
-Stwierdził z przekonaniem że emisja będzie klepnięta
-Stwierdził że jak spółka nie dostanie 40milionów upadnie - to jest chyba jasne dla wszystkich.
jednym słowem nihil novi!!!
albo kasa albo do piachu. Jak bedzie kasa tez nie ma gwarancji sukcesu, jest tylko większe prawdopodobieństwo przetrwania. Takim mataczom, którzy ponad 500 mln wydoili nie powierzłbym nawet grosza
Mowisz o ksiegowych sztuczkach, co niekoniecznie pokrywają się z prawdą - raz sa po lewej stronie raz po prawej.
Cena w tej chwili idealnie opisuje sytuacje Bomi - albo wóz albo przewóz. Kto ma kasę rządzi. Masz 50 milionów - przejmij władzę w spółce dokapitalizuj - zrób wszystko po swojemu.
A ja proponuję wrócić jeszcze do tego:
http://www.tvncnbc.pl/bomi-walczy-o-przetrwanie,265090.html
i zastanowić się w jakim celu Jerzy P. wszedł do RN.
Dodam jeszcze, że w lutym tego roku rozstał się z Romanem K. i rozpoczął samodzielne inwestowanie.