musi by zmobilizowac akcjonariat. Wg mnie jest spora grupa tzw "zablokowanych" , czyli tych co objęli akcje poprzednich dwóch emisji , którym nie leży pomysł brania kolejnych akcji po 40 gr (wartych przecież na dzień dzisiejszy wiadomo ile , patrz KW , i brak dalszych perspektyw ). Bo w ten sposób powiększą tylko straty. A ratunek Bomi można porównać z ratowaniem rozbitka na srodku oceanu przez ratownika bez sprzętu i bez widoku na such ląd. Wyprowadzili kasę i teraz chcą kolejną. Pytanie co zrobią ci akcjonariusze czy wezmą z nadzieją na wywałkę po podbitce , czy wybiorą straty na obecnym poziomie.