• Degradacja "II armii" Autor: ~anty [83.26.189.*]
    Putin zbliża się do końca.
    Armia rosyjska stoi na skraju załamania.

    Podczas gdy rosyjski dyktator Władimir Putin teatralnie ogłosił wstrzymanie ataków na cele cywilne na Ukrainie i spotkał się z niestosowną pochwałą ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa , Ukraina nie powinna mieć złudzeń.
    Jak pisze pułkownik Hamish de Breton Gordon , były oficer armii brytyjskiej , w felietonie dla The Telegraph ,Putin proponuje zaprzestanie zbrodni wojennych na zaledwie siedem dni. „To nie gest pewnego siebie dowódcy; to manewr przywódcy, którego armia stoi na krawędzi upadku” – zauważył.
    Armia rosyjska jest w stanie upadku
    Hamish de Breton Gordon pisze, że rosyjskie siły zbrojne znajdują się w stanie głębokiego upadku, o czym świadczą doniesienia, że ​​ranni jeńcy, z których wielu straciło ręce i nogi, są siłą odsyłani na linię frontu. Niektórzy nie otrzymali nawet protez i oczekuje się, że wrócą do walki o kulach.
    „To nie jest odporność, to desperacja” – stwierdził brytyjski oficer, dodając, że po tym, jak na Ukrainie zginęło ponad 1,5 miliona ludzi, Putin wyciska ostatnie siły ze swoich żołnierzy.
    „Kupił i zabił 15 000 północnokoreańskich żołnierzy. Rosyjscy rekruterzy przeczesują Afrykę w poszukiwaniu najemników. Więzienia są puste. A teraz nawet beznodzy są ponownie zmuszani do walki. Dla każdego w wieku poborowym za czasów Putina, a właściwie dla każdego, kto ledwo stoi i trzyma karabin, powinna to być przerażająca, otrzeźwiająca lekcja” – uważa.
    Hamish de Breton Gordon zauważył, że wskazuje to na dwie ważne rzeczy. Po pierwsze, armia rosyjska traci skuteczność bojową: w ciągu ostatnich dwóch lat Rosja zdobyła nieco ponad 1% terytorium Ukrainy, ponosząc ponad 500 000 ofiar i nadal traci około 1000 osób dziennie.
    „Od początku 2024 roku wojska rosyjskie posuwały się z prędkością 15–70 metrów dziennie, co stanowi poważny zarzut wobec ich taktyki i dowodzenia. Byłoby to uznane za porażkę nawet według standardów Passchendaele i Verdun z I wojny światowej” – zauważył brytyjski oficer.
    Zauważył, że jest to wojna na wyniszczenie w jej najbardziej brutalnej formie.
    „Ci ranni żołnierze są wykorzystywani jako materiał eksploatacyjny, jako „pochłaniacze pocisków”, w nadziei, że Ukrainie w końcu skończy się amunicja. Stanie się tak tylko wtedy, gdy my, Zachód, na to pozwolimy” – podkreślił.
    Po drugie, świadczy to o całkowitym lekceważeniu przez Kreml własnego narodu. Podczas gdy zwykli Rosjanie stają się biedniejsi, Kreml inwestuje pozostałe zasoby w rakiety i drony, by terroryzować Ukraińców, zamiast troszczyć się o własny naród.
    „Dla Kremla armia rosyjska to tylko mięso armatnie. Skazańcy i zagraniczni rekruci są jeszcze mniej warci, o ile to w ogóle możliwe. Ironia jest oczywista: jeśli to rzeczywiście odzwierciedla stan współczesnej armii rosyjskiej, to stosunkowo niewielki wzrost poparcia ze strony Zachodu pozwoli Ukrainie wygrać” – uważa oficer.
    Ukraina i negocjacje pokojowe
    Hamish de Breton Gordo uważa, że ​​wszystkie znaki wskazują na to, iż armia rosyjska zbliża się do punktu kulminacyjnego.
    „Ukraina musi negocjować z pozycji siły, a nie tańczyć jak tresowany niedźwiedź, aby przypodobać się Waszyngtonowi, jednocześnie ulegając fantazjom Moskwy” – wyraził opinię oficer.
    Zauważył, że w tej wojnie jest wiele fałszywych nadziei. „Ale skoro Putinowi szybko brakuje ludzi, których mógłby wrzucić do maszynki do mięsa w Donbasie, to może to być moment prawdziwej dźwigni” – podkreślił były wojskowy.
    Dodał, że Trump ma realną szansę na osiągnięcie historycznego pokoju, ale tylko jeśli wywrze presję tam, gdzie jest to konieczne: na Putina, człowieka, który może zakończyć tę wojnę, a nie na Zełenskiego, człowieka, który nie jest w stanie tego zrobić.
  • Re: Degradacja "II armii" Autor: ~anty [83.26.189.*]
    Rosyjskim deputowanym zaproponowano „dzielenie się z Putinem odpowiedzialnością za upadek SVO”: głośny skandal na skalę Dumy w Rosji.
    Cenzura polityczna w rosyjskich regionach osiągnęła absurdalny poziom, gdzie nawet propozycja pokojowa może skutkować więzieniem. Przewodniczący Dumy Obwodowej Samary Giennadij Kotelnikow oficjalnie potwierdził, że materiały dotyczące aktywisty Grigorija Jeremiejewa zostały już przekazane siłom bezpieczeństwa.
    Decyzja o „prawnej ocenie” jego słów zapadła jednomyślnie pod koniec grudnia, ale dopiero teraz wiadomo, że rozpoczęło się aktywne śledztwo. Posłowie byli tak oburzeni uczciwością kolegi, że postanowili działać metodami stalinowskimi, domagając się nie tylko kary, ale także nadania Jeremiejewowi statusu „agenta zagranicznego”.
    Całe to zamieszanie zaczęło się po tym, jak Jeremiejew, reprezentujący Demokratyczną Partię Rosji, wygłosił przemówienie tuż przed sesją Dumy. Aktywista nie przebierał w słowach i otwarcie oświadczył, że SVO poniosła porażkę, a odpowiedzialność za to ponosi cały pion władzy, w tym deputowani obwodowi.
    Zasugerował, aby jego koledzy zebrali się na odwagę i zaapelowali do Putina o jednostronne zaprzestanie działań wojennych na Ukrainie w ciągu miesiąca. Reakcja „deputowanych ludowych” z Jednej Rosji była natychmiastowa: zamiast dialogu, zorganizowali publiczne pobicie, oskarżając Jeremiejewa o zdradę interesów kraju.


    Teraz Grigorij Jeremiejewowi grozi postępowanie karne za piastowanie funkcji obywatelskiej. Kierownictwo Dumy obiecuje poinformować deputowanych o wynikach inspekcji, w rzeczywistości przygotowując grunt pod pokazowy proces. Sprawa w Samarze dobitnie pokazuje, że we współczesnej Federacji Rosyjskiej każda wzmianka o pokoju czy uznanie porażek militarnych utożsamiana jest ze zbrodnią państwową. Deputowani, którzy powinni reprezentować interesy narodu, stali się dobrowolnymi pomocnikami służb specjalnych, niszcząc w zarodku wszelkie opinie opozycyjne.
    Podczas gdy Kreml mówi o „jedności ludu”, w rzeczywistości jedność ta jest podtrzymywana wyłącznie przez strach i donosy. Przykład Jeremiejewa stanie się kolejnym wyznacznikiem reakcji rosyjskiego systemu na inicjatywy antywojenne. O ile wcześniej aktywiści byli jedynie wyśmiewani, o tyle teraz próbuje się ich wymazać z pola politycznego poprzez więzienia i piętno zagranicznego agenta. Historia Jeremiejewa to portret współczesnej Rosji, gdzie wezwanie do pokoju brzmi jak wyrok na tego, kto je wypowiada.

    Ponad 500 000 obywateli rosyjskich zostało ogłoszonych niewypłacalnymi.
    Według danych z 2025 roku obwód swierdłowski znalazł się w gronie pięciu regionów o największej liczbie bankructw wśród osób fizycznych i przedsiębiorców indywidualnych. W ciągu roku liczba zgłoszeń o sądowej sprzedaży majątku w obwodzie wzrosła o prawie 28%.
    W ujęciu bezwzględnym obwód swierdłowski wyprzedził Petersburg, gdzie odnotowano ponad 20 000 bankructw. Antyrating tradycyjnie obejmuje również Moskwę, obwód moskiewski i obwód krasnodarski, regiony o wysokim poziomie długu publicznego.
    Sytuacja w całym kraju jest jeszcze gorsza: w 2025 roku liczba upadłości sądowych wśród osób fizycznych wzrosła o ponad 31% i osiągnęła prawie 568 tysięcy przypadków. Głównymi przyczynami wzrostu liczby upadłości są spadek realnych dochodów, wzrost kosztów utrzymania oraz nadmierne zadłużenie gospodarstw domowych.
    „Formalna „stabilność gospodarcza” deklarowana przez władze rosyjskie nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistej sytuacji finansowej obywateli”
    Co więcej, ponad 97% spraw wszczynają sami dłużnicy, którzy w istocie przyznają się do własnej niezdolności do spłaty długów. Wskazuje to na kryzys systemowy, który wciąż nie wykazuje oznak szybkiego rozwiązania.

  • Re: Degradacja "II armii" Autor: ~anty [83.26.189.*]
    Rosyjscy żołnierze szukają ulgi w narkotykach z powodu ciągłych strajków Sił Zbrojnych Ukrainy
    Rosyjscy okupanci na froncie są wyczerpani moralnie ciągłymi atakami wojsk ukraińskich, nieudanymi szturmami i dużymi stratami, dlatego uciekają się do zażywania narkotyków, aby złagodzić swój stan psychiczny.
    Według Głównego Zarządu Wywiadowczego Ministerstwa Obrony Ukrainy, oficerowie wywiadu przechwycili rozmowę radiową, w której rosyjscy żołnierze rozmawiali o stosowaniu substancji opioidowych, takich jak trimetylofentanyl, fenadon i dolofina, w celu „uprzyjemnienia rutyny bojowej”. Jeden z żołnierzy zapytał nawet drugiego, czy mógłby podzielić się tymi narkotykami.
    Okupanci rozważali również możliwość syntezy leków na polu, ale narzekali na brak niezbędnych odczynników i zauważyli, że „możemy się otruć tylko paracetamolem”.
    Dyrektoriat Obrony Ministerstwa Obrony zauważa, że ​​ciągła presja ogniowa ze strony wojsk ukraińskich, katastrofalne straty, samowola dowódców i brak perspektyw zmuszają okupantów do szukania ukojenia w narkotykach, gdyż propaganda nie spełnia już swojej roli.
    htt
    ps://t.
    me/D
    IU
    krai
    ne/7769

    Ukraińskie Siły Zbrojne rozbiły cztery plutony wroga na Froncie Pokrowskim
    Atak rosyjskich quadów nie powiódł się.
    Na Froncie Pokrowskim w ciągu zaledwie jednego dnia ukraińscy żołnierze rozgromili cztery plutony rosyjskie podczas szturmu.
    W ten sposób bojownicy Brygady Spartańskiej, Ptaków Węgier i pokrewnych jednostek skutecznie odparli atak rosyjskich okupantów na kierunku pokrowskim frontu.
    Według Brygady Spartan Gwardii Narodowej, 31 stycznia wróg przypuścił atak przy użyciu około 90 samolotów szturmowych.
    „Wróg podjął próbę ofensywy w kierunku Pokrowska. Pod osłoną mgły próbował nacierać samochodami, motocyklami i quadami” – czytamy w oświadczeniu.
    Ukraińskie jednostki współpracowały, aby odeprzeć atak, w rezultacie czego natarcie wroga zostało całkowicie zatrzymane. W ten sposób w ciągu 24 godzin zniszczono prawie cztery plutony wojsk rosyjskich.
    W szczególności jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy wyeliminowały 80 wrogich samolotów szturmowych, raniły dwa i zdobyły dwa kolejne. Zniszczono również dziesięć wrogich quadów, cztery motocykle i sześć pojazdów.
    Żołnierze podkreślają, że wspólne działania, precyzyjna koordynacja i doświadczenie pozwoliły im nie tylko powstrzymać atak, ale także zadać przeciwnikowi znaczne straty.
    ht
    tps://
    www.f
    ac
    ebo
    ok.co
    m/re
    el/2062139851216585
  • Re: Sukcesy Małej Armii. Autor: ~anty [83.26.189.*]
    Najlepsza operacja Sił Zbrojnych Ukrainy po bitwie pod Kurskiem: Brygada Charter otoczyła Kupiansk i zniszczyła około półtora tysiąca okupantów - The Times.
    Podczas gdy Władimir Putin świętował „zdobycie” Kupiańska 2 grudnia 2025 roku, sytuacja na miejscu wyglądała zupełnie inaczej: miasto było już otoczone przez jednostki Brygady Charter i inne jednostki Sił Obronnych. „The Times” opisuje tę operację jako jedną z najbardziej udanych w całej wielkiej wojnie.
    38-letni pułkownik Siergiej Sidorin powiedział, że 21 września otrzymał rozkaz utworzenia grupy bojowej od 2. Korpusu Armii Krajowej. Sytuacja była wówczas krytyczna: Rosjanie przedostali się do miasta i okolicznych wiosek nawet przez rurę pod rzeką Oskil. Na początku operacji ukraińskiej w Kupiańsku znajdowały się już setki żołnierzy wroga, a część północnych przedmieść została zdobyta. „Mogliśmy całkowicie stracić miasto” – przyznał Sidorin.
    Jednak zamiast ataku frontalnego, Ukraińcy obrali inną taktykę. Jednostki podzielono na małe, ośmioosobowe grupy. Nadciągały z różnych kierunków, dezorientowały przeciwnika, omijały go i stopniowo zacieśniały pierścień. Nie angażowały się w długotrwałe walki, operowały punkt po punkcie, niszcząc wiele celów za pomocą dronów. „Postanowiliśmy działać natychmiast ze wszystkich kierunków” – potwierdził pułkownik.
    Według niego, sama grupa poszukiwawczo-uderzeniowa Charter wyeliminowała około 1500 rosyjskich żołnierzy. Szacuje się, że w samym mieście pozostało nie więcej niż pięćdziesięciu okupantów, ukrywających się w odizolowanych budynkach.
    „The Times” opisuje również jeden z epizodów. Sidorin patrzy na monitory z bezzałogowego statku powietrznego: na ekranie rosyjski żołnierz poślizgnął się i wpadł pod lód, wydostał się – i w tym momencie dron go atakuje. Na innych kamerach widać już ciała zniszczonych okupantów. „Dość” – mówi, wyłączając ekran.
    Potem wszystko potoczyło się etapami. 9 października Ukraińcy zaatakowali Kindraszówkę, 11 października wyzwolili Radkiwkę, a 21 października dotarli do brzegów Oskołu na północ od Kupjańska. Dowódca kompanii szturmowej 13. brygady „Czarter” o pseudonimie „Nuda” twierdzi, że jego oddział dotarł do rzeki 22 października i wraz z innymi rozpoczął natarcie.
    Bojownicy pokonywali dziennie do 20 kilometrów w pełnym ekwipunku. Tereny oczyszczano w małych grupach: najpierw dwie lub trzy osoby wchodziły pierwsze, sprawdzały pozycje, a następnie nadchodziła główna piechota, okopywała się i zajmowała pozycje. Szturmowcy działali na zmianę, dając sobie nawzajem czas na odpoczynek.
    Postępy nieco spowolniły walki w pasach leśnych, gdzie Rosjanie próbowali utrzymać się przy ostatnich żołnierzach. Ale nawet tam byli stopniowo eliminowani. Na przykład 28-letni bojownik o pseudonimie „Student” trzykrotnie zajął pozycje wroga i wyeliminował dziewięciu rosyjskich żołnierzy.
    W listopadzie ukraińskie jednostki systematycznie wkraczały już do samego Kupjańska. Działały pod osłoną artylerii i dronów. Każdy budynek był fotografowany z kilku stron przed atakiem – widoczne było każde okno. „Zanuda” twierdzi, że tylko jeden batalion, w którym walczyła jego kompania, potwierdził 433 zniszczenia okupantów.
    W grudniu rosyjska grupa praktycznie się dusiła: brakowało żywności i amunicji, a logistyka została zniszczona. Ukraińcy odcięli szlaki dostaw, a także podłożyli i zrzucili około trzech ton ładunków wybuchowych z dronów na odcinki gazociągu, blokując wrogowi odwrót i posiłki.
    W rezultacie armia rosyjska w Kupiańsku nie „posunęła się naprzód”, jak twierdziła Moskwa, lecz powoli się rozpadła. Wielu uczestników operacji nazywa ją najlepszą od czasu wkroczenia Sił Zbrojnych Ukrainy na Kursk w 2024 roku.

    Sztab Generalny: Baza remontowa, punkty kontrolne bezzałogowych statków powietrznych i inne wrogie obiekty wojskowe zostały trafione.
    W ramach działań mających na celu ograniczenie potencjału ofensywnego rosyjskiego agresora, w nocy 1 lutego oddziały Sił Obrony Ukrainy zaatakowały szereg wrogich obiektów wojskowych na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy i Federacji Rosyjskiej.

    Tak więc, w obwodzie zaporoskim, w pobliżu wsi Roziwka, trafiona została baza remontowa jednostki z pułku inżynieryjno-saperskiego najeźdźców.

    W obwodzie donieckim, w pobliżu miasta Myrnograd, trafiony został wrogi punkt kontroli bezzałogowych statków powietrznych, punkt dowodzenia i obserwacji kompanii, a także zgrupowanie siły roboczej wroga.

    Ponadto, wczoraj jednostki Sił Obronnych Ukrainy zaatakowały wrogi punkt kontroli bezzałogowych statków powietrznych w pobliżu wsi Niekislica w obwodzie kurskim Federacji Rosyjskiej.

    Trafienie odnotowano również w zgrupowanie siły roboczej wroga w pobliżu Troebortnoje w obwodzie briańskim Federacji Rosyjskiej.
    Straty najeźdźców i skala zniszczeń są obecnie określane.

    Siły Obronne Ukrainy będą nadal systematycznie wdrażać działania mające na celu osłabienie zdolności ofensywnych i zmniejszenie potencjału bojowego rosyjskiego agresora.

    Więcej informacji wkrótce.

    Chwała Ukrainie!
  • Re:Degradacja "II armii" Autor: ~anty [83.26.189.*]
    „Jeśli się rozłączą, to koniec”: kanały Z zszokowane Ukrainą i decyzją Muska w sprawie Starlinków.
    Rosyjscy propagandyści wojskowi i tak zwane kanały Z biją na alarm z powodu nieoczekiwanej i bardzo skutecznej strategii nowego ministra obrony Ukrainy, Mychajły Fiodorowa. Według okupantów Fiodorow „tworzy prawdziwą rewolucję na polu bitwy”, metodycznie niszcząc rosyjski system dowodzenia wojskowego.
    Prokremlowski kanał „Archangel Specnaz” desperacko przyznaje, że Ukraina rozpoczęła zakrojoną na szeroką skalę walkę z wykorzystaniem Starlinku przez rosyjskie jednostki. Dotyczy to nie tylko eksploatacji dronów rozpoznawczych i uderzeniowych, ale także ogólnego „internetu polowego”, na którym opiera się cała logistyka i koordynacja uderzeń wroga.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/02/01/images/%D0%B0%D0%BD%D0%B31.png
    Sytuacja najeźdźców stała się krytyczna po tym, jak ukraińskie Ministerstwo Obrony zwróciło się bezpośrednio do SpaceX. Elon Musk natychmiast zareagował na prośbę, wprowadzając ograniczenia techniczne na terminale nielegalnie używane przez stronę rosyjską. Sam Musk publicznie potwierdził już skuteczność tych działań. W odpowiedzi Michaił Fiodorow lakonicznie stwierdził, że Ukraina już współpracuje ze SpaceX w sprawie „kolejnych ważnych kroków”, co sugeruje całkowite oczyszczenie ukraińskiego nieba z wrogiego sygnału.
    Reakcja rosyjskich ekspertów wojskowych bardziej przypomina panikę niż analizę. Jeden z nich szczerze przyznał, że w rejonach, gdzie terminale zostały już odłączone, rozpoczął się „całkowity chaos informacyjny”, a dowództwo znalazło się w sytuacji, w której rozkazy po prostu nie docierają do wykonawców. Wróg wpadł w pułapkę technologiczną: bez Starlinka jego liczne bezzałogowe statki powietrzne stają się „ślepe i głuche”, a armia rosyjska po prostu nie ma odpowiedniego zamiennika dla tego systemu.
    Eksperci wojskowi podkreślają, że uderzenie w „internet polowy” jest znacznie skuteczniejsze niż fizyczne niszczenie pojedynczych dronów. Bez niezawodnego kanału łączności najnowocześniejsze drony zamieniają się w stertę bezużytecznego metalu, a skoordynowana praca artylerii i piechoty rozpada się na naszych oczach. Fiodorowowi udało się znaleźć słaby punkt w rosyjskiej machinie wojennej i uderzyć w niego z maksymalną siłą, wykorzystując dyplomację i zaawansowane technologie. Podczas gdy okupanci próbują przywrócić przynajmniej część łączności, siły ukraińskie zyskują strategiczną przewagę, która może radykalnie zmienić sytuację na linii frontu.
  • Re:Degradacja "II armii" Autor: ~anty [83.26.189.*]
    Regularne przerwy w działaniu mobilnego internetu przygotowują Rosjan do izolacji cyfrowej – NBC News
    Rosjanie przyzwyczaili się już do ataków dronów, rosnących cen i represji, ale teraz muszą pogodzić się z nową rzeczywistością – życiem bez mobilnego internetu.
    Rozpętując wojnę na pełną skalę z Ukrainą, Rosjanie, zamiast obiecanych zwycięstw, otrzymali ataki dronów na własne miasta, gwałtownie rosnące ceny i całkowitą cenzurę . Teraz, w czwartym roku wojny, ich rzeczywistość została uzupełniona o nowe wyzwanie: ludzie są coraz częściej zmuszeni do życia bez mobilnego internetu. „Cyfrowa blokada” jest nie tylko stresująca, ale także sprawia, że ​​wielu czuje się całkowicie odciętych od cywilizowanego świata.
    Przerwy w dostępie do internetu mobilnego stały się normą w całym kraju. Władze twierdzą, że środek ten jest konieczny, aby zapobiec atakom ukraińskich dronów, z których niektóre wykorzystują tę technologię do nawigacji. Jednak Rosjanie, eksperci, a nawet radykalni blogerzy prowojenni kwestionują to uzasadnienie, donosi NBC News.
    Faktem jest, że ukraińskie drony nadal docierają do celów głęboko w Rosji, podczas gdy użytkownicy nawet na Kamczatce – około 7000 km od granicy z Ukrainą – słyszą, że brak łączności wynika ze „względów bezpieczeństwa”. Z powodu awarii zwykli Rosjanie często nie mogą korzystać ze swoich telefonów w podróży: aby wykonywać połączenia, zamawiać taksówkę czy płacić za zakupy spożywcze.
    Dotknęło to małe firmy i zmusiło niektórych ludzi do powrotu do płatności gotówką lub pozostania w domu, aby korzystać z niezawodnego Wi-Fi. Rodzice dzieci chorych na cukrzycę powiedzieli rosyjskim mediom, że nie mogli korzystać z aplikacji do monitorowania poziomu cukru we krwi podczas przerw w dostawie prądu.
    Nie tylko odłączenie budzi obawy
    Rosyjskie władze coraz częściej wdrażają tzw. „białą listę” – ograniczony rejestr stron internetowych zatwierdzonych przez rząd, do których obywatele mogą uzyskać dostęp za pośrednictwem swoich telefonów podczas przerw w dostawie prądu. To znacznie ogranicza ilość otrzymywanych informacji.
    Dzieje się to w obliczu narastających ograniczeń internetowych i „szerszego tłumienia wolności słowa”: zakazów na Instagramie i Facebooku, spowolnienia YouTube'a, ograniczeń dla zagranicznych komunikatorów, takich jak WhatsApp i Telegram, oraz represji wobec usług VPN. I chociaż zamknięcia nie wywołały masowego oburzenia, niektórzy ludzie nadal „próbowali protestować” przeciwko tym środkom.
    Abstrahując od oficjalnych wyjaśnień, Rosjanie uważają, że Kreml wykorzystuje blokady, aby przygotować rosyjskie społeczeństwo na „północnokoreański” model internetu – taki, który będzie podlegał silnej cenzurze i ograniczeniom.
    Tymczasem niektórzy urzędnicy apelują do mieszkańców, aby potraktowali awarię jako okazję do „cyfrowego detoksu”. Gubernator obwodu orłowskiego Andrij Kliczkow powiedział, że niedogodności te są niczym w porównaniu z „heroizmem” rosyjskich żołnierzy na Ukrainie.
    Zwalczanie ukraińskich bezzałogowych statków powietrznych
    Wiele ukraińskich dronów korzysta z wielu systemów nawigacyjnych, takich jak GPS, aby łagodzić skutki przerw w działaniu sieci. Zablokowanie dronom możliwości łączenia się z cywilnymi sieciami komórkowymi wymagałoby również od rosyjskiego rządu zamknięcia rozległych obszarów, powiedział Bob Tollast, ekspert ds. działań lądowych w Królewskim Zjednoczonym Instytucie Badań Obronnych (RUSI).
    Dodał, że każda próba zatrzymania w ten sposób latającego ładunku wybuchowego może prowadzić do nieprzewidzianych konsekwencji – na przykład zboczenia z kursu (na obiekty cywilne). Jeden z mieszkańców Republiki Czuwaskiej zauważył, że niemal codziennie doświadcza przerw w dostępie do internetu mobilnego.
    „Dzieje się tak, ponieważ ukraińskie drony wlatują na nasze terytorium, ale blokowanie internetu najwyraźniej nie pomaga” – podkreślił.
    Wybitni rosyjscy blogerzy prowojenni również wyrażają wątpliwości. „Nie ma jeszcze dowodów na to, że odcięcie internetu ma jakikolwiek wpływ na skuteczność ataków wrogich dronów” – napisał jeden z korespondentów wojennych, dodając, że ten środek jest równoznaczny z „zastraszaniem” zwykłych Rosjan.
    „Wróg natychmiast zrozumiał, jakie środki zaradcze podejmiemy. I przestawił się na satelity – nie da się ich uciszyć” – napisał inny wojskowy propagandysta, zrzucając winę za awarie na biurokrację i brak wiedzy technicznej wśród najwyższych dowódców wojskowych Rosji.
    „Biała lista” witryn
    We wrześniu rosyjskie Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało „białą listę” stron internetowych, które pozostają dostępne podczas przerw w działaniu usług, głównie serwisów rządowych, wyszukiwarki Yandex i rosyjskich portali społecznościowych. W listopadzie lista została rozszerzona o niektóre media państwowe, stronę internetową Poczty Rosyjskiej, a także serwisy taksówkarskie i pogodowe.
    Niektórzy narzekają, że Telegram, z którego miliony Rosjan korzystają codziennie, aby otrzymywać informacje (w tym powiadomienia o dronach), nie znalazł się na liście, mimo że został stworzony przez rosyjskiego potentata technologicznego Pawła Durowa.
    Jak twierdzi Sarkis Darbinyan, prawnik specjalizujący się w cyberbezpieczeństwie i założyciel organizacji zajmującej się prawami cyfrowymi Roskomswoboda (RKS Global), „białe listy”, wprowadzone jako środek tymczasowy, stały się częścią szerszej rosyjskiej cenzury.
    „W każdej chwili rosyjscy urzędnicy mogą wpaść na pomysł – dlaczego nie zastosować tego jako domyślnego modelu dla całego kraju? Istnieje ogromne niebezpieczeństwo, że w 2026 roku władze przyjmą ten model na stałe” – podkreśla.
    Rosyjska Duma Państwowa rozważa obecnie projekt ustawy, która umożliwiłaby FSB żądanie od operatorów telekomunikacyjnych wyłączenia usług komunikacyjnych „w celu ochrony przed zagrożeniami dla bezpieczeństwa obywateli i państwa”. Jednak wyłączenie internetu mobilnego wywołuje „ogromne niezadowolenie” wśród rosyjskiego społeczeństwa, a Kreml nie może tego ignorować, czytamy w raporcie.

  • Re:Degradacja "II armii" Autor: ~anty [83.26.189.*]
    Legion Wolności Rosji wkroczył na tyły okupantów.
    Zniszczeniu uległ magazyn polowy wraz ze strażnikami.

    Główny Zarząd Wywiadowczy Ministerstwa Obrony Ukrainy ujawnił szczegóły operacji przeprowadzonej przez oddział specjalny „Legion Wolności Rosji” za liniami wroga w obwodzie charkowskim.
    Według wpisu GUR na F......u w grudniu 2025 roku grupa rozpoznawczo-dywersyjna z jednostki sił specjalnych wdarła się na ponad 7 km w głąb tyłów rosyjskich okupantów, odkryła polowy skład amunicji i zniszczyła go wraz z personelem ochrony. Nie było ofiar wśród legionistów.
    GUR zauważył, że zniszczony magazyn odegrał ważną rolę w zaopatrzeniu i rotacji jednostek okupacyjnych w rejonie Kupjańska oraz wpłynął na ich odporność taktyczną.
    „Grupy sabotażowe i rozpoznawcze Legionu Wolność Rosji konsekwentnie zwiększają intensywność swoich działań głęboko za liniami wroga — od precyzyjnych uderzeń po systematyczną presję na logistykę, dowództwo i elementy wsparcia sił okupacyjnych” — oświadczyła agencja wywiadowcza.
    GUR opublikował także film przedstawiający bojowników Legionu w białych kombinezonach maskujących, a także film przedstawiający Legionistów w zniszczonym składzie polowym, na którym widać wrogą amunicję — naboje do granatników i granaty.
    htt
    ps://ww
    w.fa
    ce
    bo
    ok.c
    om/re
    el/894783913301025
    Prawdziwi Rosjanie walczą o wolność swoją i Ukrainy , ramię w ramię z Ukraińcami nie popierają rzeźnika putina.

    W obwodzie donieckim ukraiński żołnierz Wołodymyr Pozitiv Aleksandrow został ranny i schwytany przez Rosjan. Później przekonał okupantów do złożenia broni, a ci wyrazili gotowość poddania się ukraińskiemu wojsku.
    Towarzysze Wołodymyra Aleksandrowa stracili z nim kontakt, więc uznali go za zaginionego. Później okazało się, że Pozitiv został ranny w pobliżu miasta Kostyantyniwka i schwytany przez dwóch Rosjan. Jednak będąc w niewoli, ukraiński obrońca przekonał okupantów do złożenia broni.

    Gdy okazało się, że Wołodymyr żyje, zastępca dowódcy XI Korpusu, Pawło Fedosenko, wydał rozkaz „ratowania bohatera za wszelką cenę”. W sobotę 31 stycznia Wołodymyr Aleksandrow i schwytany okupant zostali ewakuowani, a kolejny Rosjanin zmarł w drodze na skutek odniesionych ran.
    Schwytany Aleksander Sineschokov zeznał, że pochodził z Kraju Stawropolskiego i walczył przeciwko Ukrainie w 1008. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych (jednostka wojskowa 292927). Według okupanta, on i inny ranny mężczyzna zostali porzuceni przez własnych towarzyszy, więc zgodzili się poddać armii ukraińskiej. Ołeksandr wyraził wdzięczność ukraińskim żołnierzom i powiedział, że „nie chce wracać”.
    „Opiekowałem się rannym. Moi rodacy mnie opuścili. Kiedy zrozumiałam, że nie będzie pomocy, poprosiłam go (ukraińskiego żołnierza – red.), aby skontaktował się ze swoimi braćmi, żeby mogli nam pomóc się wydostać. Dziękuję bardzo. Pomogli nam się wydostać, wydostać stamtąd i zabrali nas. Pomogłem, jak mogłem. Jestem wdzięczna za ratunek” – powiedziała Rosjanin.
    htt
    ps://t
    wit
    ter.c
    om/i/s
    tatus/201
    7948185939812572
  • Re:Degradacja "II armii" Autor: ~anty [83.26.189.*]
    To głos, którego Kreml wolałby nie słyszeć.
    Pęknięcia w hierarchii zła.

    Diabły bagienne wyczuwają zbliżającą się katastrofę. Czasami nawet diabły w piekle potrafią powiedzieć o sobie coś trafnego i precyzyjnego. Bo któż w końcu zna piekielną hierarchię lepiej niż jej najbliżsi mieszkańcy? Ostatnio to właśnie z głębin rosyjskiego „bagna” coraz częściej słyszymy słowa, które brzmią mniej jak propaganda, a bardziej jak wyznania na łożu śmierci.
    Doskonałym przykładem jest terrorysta Igor Girkin (znany również jako Striełkow). Obecnie uwięziony, pozostaje uważnym obserwatorem rozpadającego się systemu, który pomógł zbudować. Co ciekawe, jego diagnoza pokrywa się z ocenami całkowicie rozsądnych, nie-piekielnych ekspertów.
    Tezy Girkina: armia rosyjska nie ma sił, by zdobyć aglomerację słowiańsko-kramatorską, zasoby się kurczą, a administracja publiczna podupada. Kłamstwa w bagnach, przyznaje Girkin, całkowicie wszystko zalewają.
    W piekle, jak wiemy, hierarchia jest ścisła. Ale kiedy diabły zaczynają otwarcie narzekać na głównego diabła, to znaczy, że coś poszło nie tak.
    Girkin mówi wprost o Putinie, językiem, którego nikt nie chciałby usłyszeć na kremlowskich korytarzach. Znany terrorysta przewiduje, że Putin podzieli los Slobodana Miloševicia . Warto pamiętać, że Milošević został skazany przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodnie wojenne popełnione podczas wojny w byłej Jugosławii i zmarł w więzieniu.
    Jak można komentować eksperckie wnioski Girkina? Generalnie ma rację. Wojna na wyniszczenie rzeczywiście wyniszcza Rosję. Agresor nie jest w stanie osiągnąć żadnego ze swoich celów na froncie. Jeśli chodzi o specjalny trybunał dla Putina, prace rzeczywiście trwają. Nawiasem mówiąc, są w tej sprawie wieści z Rady Europy.
    Kilka dni temu Unia Europejska przyznała pierwsze 10 milionów euro na Specjalny Trybunał, który ma ścigać członków rosyjskiego kierownictwa wojskowo-politycznego, w tym Putina. Specjalny Trybunał prawdopodobnie będzie obradował zaocznie (czyli bez obecności oskarżonych). Nie oznacza to jednak, że wyrok będzie fikcyjny.
    Proces zaoczny to swego rodzaju procedura sanitarna. Ludzkość musi nazwać chorobę po imieniu.
    Możliwe, że w końcu, gdy pojawi się techniczna możliwość, Putin i jego kumple trafią za kratki. Każdy dzień ukraińskiego oporu przybliża moment, w którym piekielny ryk zostanie zastąpiony ciszą werdyktu.
    Oczywiście, nie powinniśmy lekceważyć wroga ani wyobrażać sobie, że jutro zostanie całkowicie unicestwiony. Nie – niestety, wciąż ma trochę siły. Ale na dłuższą metę zło zawsze przegrywa. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby przybliżyć ten moment. Nawet diabły nie mają wątpliwości, że dobro zatriumfuje.
    Więc trzymajmy linię i idźmy dalej.

    Federacja Rosyjska po raz kolejny próbowała udawać, że zdobywa Kupjansk-Wuzlowy:
    To nie pierwszy raz, kiedy wróg próbuje ukryć przed dowództwem swoje niepowodzenia na tym odcinku frontu.
    Rosyjska grupa sabotażowo-rozpoznawcza próbowała niezauważona przedrzeć się w kierunku Kupjansk-Wuzlowy .Poinformowano o tym w niedzielę 1 lutego na kanale 43. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej.
    Jak twierdzą ukraińscy obrońcy, rosyjscy sabotażyści mieli przy sobie flagę, której prawdopodobnie chcieli użyć do nakręcenia fałszywego filmu o rzekomym zdobyciu tej osady.
    „Ostatnio żołnierze 43. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej zniszczyli rosyjską DRG na podejściach, gdy próbowali niezauważeni przedostać się w kierunku Kupiansk-Wuzlowyje. Mieli przy sobie szmatę, która posłużyła jako rekwizyt do stworzenia kolejnego fake newsa propagandowego o rzekomym zdobyciu osady” – poinformowała 43. Samodzielna Brygada Zmechanizowana w oświadczeniu.

    Ukraińskie wojsko zauważyło, że okupanci wykazali się „wysoką” znajomością języka rosyjskiego – na fladze napisali „153 Pułk Pancerny”.
    „Oczywiście, z powodu braku informacji wywiadowczych, nadal masowo wyruszają, aby użyźniać ziemię słobożańską” – zauważyła 43. Brygada Zmechanizowana.
    W raporcie podkreślono również, że nie jest to pierwszy raz, kiedy wróg próbuje ukryć przed dowództwem swoje niepowodzenia na tym odcinku frontu.
    „Rosjanie nie odnoszą żadnych sukcesów. Kupiansk i Kupiansk-Wuzłowy są pod kontrolą jednostek 43. Brygady i innych Sił Obronnych” – powiedział ukraiński obrońca w nagraniu.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/02/02/mainlarge/1770045553_univ.webp
    Rosyjski aktor Nikołaj Tkaczenko, znany widzom z seriali „Univer” i „SaszaTania”, wyjechał walczyć przeciwko Ukrainie i zginął na froncie.

  • Re:Degradacja "II armii" Autor: ~anty [83.26.189.*]
    Niemcy aresztowały pięć osób za dostarczanie towarów rosyjskim firmom zbrojeniowym
    Niemieckie organy ścigania zidentyfikowały i zatrzymały pięciu podejrzanych w sprawie dostaw towarów z Niemiec do rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Podmioty objęte śledztwem są aktywne od początku inwazji na pełną skalę.
    Zauważono, że wśród zatrzymanych jest dwóch obywateli Niemiec, obywatel Ukrainy i dwóch Rosjan. Podejrzani zostali zatrzymani w Lubece i Lęborku. Trwają dalsze poszukiwania we Frankfurcie nad Menem i trzech innych niemieckich miastach. Pięciu kolejnych podejrzanych pozostaje na wolności.

    Funkcjonariusze organów ścigania ustalili, że podejrzani korzystali z usług firmy handlowej w Lubece w celu zakupu towarów, której udziałowcem i dyrektorem był mężczyzna pochodzenia rosyjskiego. Za pośrednictwem firmy-przykrywki grupa obchodziła unijne embargo handlowe wobec Rosji. „Aby ukryć swoją działalność, oskarżeni wykorzystywali co najmniej jedną inną fikcyjną firmę w Lubece, fikcyjnych nabywców w Unii Europejskiej i poza nią, a także rosyjską firmę jako odbiorcę. Za siatką zamówień prawdopodobnie stały rosyjskie władze państwowe” – czytamy w oświadczeniu.
    Klientami i odbiorcami końcowymi towarów było co najmniej 24 rosyjskie przedsiębiorstwa zbrojeniowe objęte sankcjami. Według śledztwa, w ciągu czterech lat oskarżeni zorganizowali około 16 tysięcy dostaw do Rosji, o łącznej wartości co najmniej 30 milionów euro. Sędzia śledczy Federalnego Trybunału Narodów Zjednoczonych nakazał zajęcie całego majątku.

    źródełka wysychają , lepiej to już wam było przychodzi "kac"

    W nocy 2 lutego Siły Obronne Ukrainy przeprowadziły serię udanych uderzeń na stanowiska dowodzenia i obiekty logistyczne rosyjskich okupantów, poinformował na Telegramie Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
    Według Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, jednostki ukraińskie zaatakowały dwa wrogie stanowiska dowodzenia w pobliżu wsi Kurachówka, w tymczasowo okupowanej części obwodu donieckiego. Były to obiekty szczebla pułkowego i dywizyjnego.
    Dodatkowo w tym samym rejonie odnotowano trafienie we wrogi skład amunicji, zaopatrujący w amunicję jednostki okupacyjne.
    Ukraińscy obrońcy nadal systematycznie niszczą bezzałogowe statki powietrzne wroga. Jednostki Wojsk Obrony Terytorialnej zaatakowały rosyjskie centra kontroli dronów w rejonie Uspienówki (obwód zaporoski) i Hulajpola (obwód zaporoski).

    UE rozpoczyna proces całkowitego wycofywania rosyjskiego gazu.
    Pierwsze ograniczenia umowne zaczną obowiązywać w kwietniu.

    Rozporządzenie REPowerEU dotyczące stopniowego wycofywania importu rosyjskiego gazu do UE zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE w poniedziałek 2 lutego, co oznacza, że ​​automatycznie wejdzie w życie 3 lutego 2026 r.
    W lutym 2026 roku wejdzie w życie decyzja UE o całkowitym zakazie importu rosyjskiego gazu od 2027 roku.
    „Jeśli chodzi o rozporządzenie REPower, które rzeczywiście zostało dziś opublikowane w Dzienniku Urzędowym, oznacza to, że zacznie ono obowiązywać jutro” – powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej ds. energii Anna-Kaisa Itkonen .
    Przepisy przewidują, co następuje:
    Od 25 kwietnia 2026 r.: zakazane są krótkoterminowe kontrakty na skroplony gaz ziemny (LNG);
    Od 17 czerwca 2026 r.: zakazane jest zawieranie krótkoterminowych umów na gaz gazociągowy;
    Od 1 stycznia 2027 r.: zakazane są długoterminowe umowy na import LNG;
    Od 30 września 2027 r.: import gazu gazociągowego na podstawie umów długoterminowych jest zabroniony.
    W przypadku gazu przesyłanego rurociągami państwa członkowskie mogą wyjątkowo przedłużyć ten termin do 31 października 2027 r., jeżeli ich magazyny gazu nie spełniają wymaganych norm – poinformowała Komisja Europejska.
    „Opublikowane dzisiaj rozporządzenie REPowerEU w sprawie gazu (UE/2026/261) określa ramy prawne dla stopniowego wycofywania importu gazu ziemnego z Rosji. Ta historyczna decyzja, podjęta pod koniec ubiegłego roku, ma na celu definitywne położenie kresu zależności UE od rosyjskiego gazu do 2027 roku” – poinformowała Komisja Europejska w oświadczeniu.
    Ceny gazu w Europie gwałtownie spadły.
    O 14% w ciągu jednego dnia.
    I z czego kacapy się cieszą , że sprzedają kilka "wiader" Węgrom za marne kopiejki.
  • Re:Degradacja "II armii" Autor: ~anty [83.26.189.*]
    Szach-mat dla iglicy ropy naftowej: Trump przekonał Modiego do porzucenia rosyjskiej ropy.
    Dziś, 2 lutego, świat obiegła wiadomość, która może być początkiem finansowego upadku rosyjskiej machiny wojennej. Prezydent USA Donald Trump ogłosił na swoim portalu społecznościowym Truth Social wyniki swojej porannej rozmowy z premierem Indii Narendrą Modim.
    Głównym rezultatem jest to, że Indie, od dawna będące głównym odbiorcą rosyjskiej energii, obchodząc sankcje, zgodziły się całkowicie zaprzestać kupowania ropy naftowej z Rosji. Decyzja ta była wynikiem „wielkiego układu”, w którym Waszyngton zaoferował Delhi znacznie korzystniejsze warunki handlowe i stabilne dostawy ze Stanów Zjednoczonych, a być może także z Wenezueli.
    Trump nie krył podziwu dla swojego indyjskiego odpowiednika, nazywając go jednym ze swoich najlepszych przyjaciół i szanowanym przywódcą.
    Bezpośredni cytat z wpisu Trumpa: „To był zaszczyt rozmawiać dziś rano z premierem Indii Modim. Jest jednym z moich najlepszych przyjaciół oraz wpływowym i szanowanym przywódcą swojego kraju. Omówiliśmy wiele kwestii, w tym handel i zakończenie wojny między Rosją a Ukrainą. Zgodził się zaprzestać kupowania rosyjskiej ropy i kupować znacznie więcej ropy od Stanów Zjednoczonych, a być może i Wenezueli. To pomoże zakończyć wojnę na Ukrainie, która toczy się obecnie i w której co tydzień giną tysiące ludzi”.
    Taka zmiana wektora polityki Indii jest bezpośrednim ciosem w budżet agresora, który opierał się właśnie na petrodolarach z Azji.
    Aby umocnić ten sukces, Stany Zjednoczone poczyniły znaczące ustępstwa gospodarcze. Waszyngton ogłosił natychmiastowe wejście w życie nowej umowy handlowej, na mocy której wzajemne cła dla Indii zostaną obniżone z 25% do 18%. Ponadto strona indyjska zobowiązała się do stopniowego obniżania ceł i barier pozataryfowych na towary z USA niemal do zera.
    Według źródeł CNN, taka aktywność Trumpa wskazuje na jego zamiar jak najszybszego zablokowania kanałów finansowania konfliktu, wykorzystując presję ekonomiczną jako swoją główną broń. Teraz Kreml będzie musiał pilnie szukać nowych rynków zbytu, których na świecie jest coraz mniej.

    kraj powstały na bagnach tonie , teraz własna ropa ich zaleje i szybki powrót do średniowiecza , tam wasze miejsce.
  • Re:Degradacja "II armii" Autor: ~anty [83.26.194.*]
    DeepState: Rosjanie spowolnili okupację w styczniu.
    Mimo że na kierunek pokrowski przypadało ponad 30% wszystkich szturmów, negatywnym rekordzistą okazał się odcinek sławiański, gdzie 3% szturmów odpowiadało za prawie 20% strat terytorialnych.
    W styczniu wojska rosyjskie zajęły 245 km² terytorium Ukrainy. To prawie o połowę mniej niż w listopadzie i grudniu, kiedy tempo natarcia było znacznie szybsze. Poinformowali o tym analitycy DeepState w niedzielę 1 lutego.

    „Nieoczekiwanym faktem był procentowy spadek liczby ataków – tylko o 4% mniej niż w grudniu, chociaż większość wojskowych twierdzi, że styczeń był wciąż stosunkowo mniej intensywny niż poprzedni miesiąc” – zauważono w raporcie.
    https://kor.ill.in.ua/a/610x0/4382978.jpg?v=639055797632628219
    Analitycy podali, że 33% wszystkich ataków padło na odcinku Pokrowskim. Drugie miejsce zajął odcinek Hulajpilski, gdzie przeprowadzono 21% wszystkich ataków, a wzrost liczby ataków wzrósł 1,75-krotnie. Zaraz za nim plasują się kierunki: Kostyantyniwski (12%), Lymański (8%) i Oleksandrowski (8%).
    Z kolei rekordzistą okazał się sektor słowiański, gdzie 3% ataków odpowiadało za prawie 20% strat terytorialnych.
    Przypomnijmy, że w 2025 roku Rosja okupowała 4336 km.kw. terytorium Ukrainy , co stanowiło około 0,72% całego terytorium Ukrainy.
    Tylko martwy kacap przestaje kłamać i siać propagandę.

    Ukraińskie wojsko po raz pierwszy zniszczyło wrogi „Łańcuch Słoneczny” na terytorium Rosji
    Jeden z najbrutalniejszych egzemplarzy rosyjskiej broni został całkowicie zniszczony.
    Siłom Obronnym Ukrainy udało się zniszczyć na terytorium Rosji ciężki miotacz ognia TOS-1A Sołncepok – po raz pierwszy w historii wojny.
    „Po raz pierwszy rosyjski ciężki miotacz ognia TOS-1A Sołncepok został zniszczony bezpośrednio na terytorium Federacji Rosyjskiej – w obwodzie biełgorodzkim” – zaznaczono w raporcie.
    Należy zauważyć, że bojownicy batalionu przeprowadzili unikalną operację. Ukraińscy obrońcy nazywają zniszczenie tego systemu na terytorium Rosji „historycznym ciosem”, ponieważ wojna „wraca tam, skąd przyszła”.
    Koszt maszyny „Sun Chain”, która jest w użyciu u okupantów, sięga 10 milionów dolarów.
    „TOS-1A to jeden z najbrutalniejszych przykładów rosyjskiej broni. System zaprojektowany do niszczenia umocnień i siły żywej za pomocą amunicji termobarycznej” – czytamy w raporcie. 
    Ukraińskie Siły Zbrojne zniszczyły wszystkie rosyjskie BMO-T.
    Elitarne pojazdy opancerzone zniknęły z frontu.
    Armia rosyjska prawdopodobnie straciła niemal wszystkie bojowe wozy bojowe z miotaczami ognia BMO-T podczas wojny na pełną skalę z Ukrainą. Według dostępnych informacji, do dziś w służbie pozostał tylko jeden taki pojazd, albo wcale, pisze ukraiński ekspert wojskowy Aleksandr Kowalenko .
    BMO-T to ciężki opancerzony pojazd bojowy przeznaczony do transportu personelu obsługującego miotacze ognia. Jest uważany za jeden z najrzadszych, a jednocześnie najlepiej chronionych pojazdów bojowych na wyposażeniu rosyjskiej armii.
    Poziom opancerzenia BMO-T przewyższa większość innych rosyjskich pojazdów bojowych i jest praktycznie bezkonkurencyjny, z wyjątkiem BMPT Terminator-2. Oba pojazdy bazują na czołgu T-72, ale ich ochrona została znacznie ulepszona w porównaniu z T-90M Proryw.
    Podczas wojny na Ukrainie, według zweryfikowanych danych, co najmniej trzy BMO-T zostały zniszczone, a jeden kolejny został zdobyty przez siły ukraińskie. Ostatni zdobyty BMO-T został zauważony w lipcu 2023 roku. Jednak niepotwierdzone doniesienia wskazują, że liczba zniszczonych pojazdów może sięgać nawet pięciu, a zdobytych nawet dwóch.
    Eksperci zauważają, że kluczowym problemem BMO-T dla armii rosyjskiej był jego wysoki koszt – około 400 000–500 000 dolarów za sztukę. Z tego powodu rosyjskie Ministerstwo Obrony nie złożyło nowych zamówień na produkcję tych pojazdów, pomimo ich wysokiej przeżywalności i zdolności do ratowania życia załogi.
    Brak nowych kontraktów i straty na froncie dają podstawy do twierdzenia, że ​​BMO-T faktycznie zniknął jako rodzaj sprzętu bojowego dla wojsk rosyjskich w wojnie z Ukrainą.
    Wszystko żelastwo się kończy , były konie , osły teraz sprowadza renifery.