Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re:Degradacja "II armii"

Zgłoś do moderatora
Legion Wolności Rosji wkroczył na tyły okupantów.
Zniszczeniu uległ magazyn polowy wraz ze strażnikami.

Główny Zarząd Wywiadowczy Ministerstwa Obrony Ukrainy ujawnił szczegóły operacji przeprowadzonej przez oddział specjalny „Legion Wolności Rosji” za liniami wroga w obwodzie charkowskim.
Według wpisu GUR na F......u w grudniu 2025 roku grupa rozpoznawczo-dywersyjna z jednostki sił specjalnych wdarła się na ponad 7 km w głąb tyłów rosyjskich okupantów, odkryła polowy skład amunicji i zniszczyła go wraz z personelem ochrony. Nie było ofiar wśród legionistów.
GUR zauważył, że zniszczony magazyn odegrał ważną rolę w zaopatrzeniu i rotacji jednostek okupacyjnych w rejonie Kupjańska oraz wpłynął na ich odporność taktyczną.
„Grupy sabotażowe i rozpoznawcze Legionu Wolność Rosji konsekwentnie zwiększają intensywność swoich działań głęboko za liniami wroga — od precyzyjnych uderzeń po systematyczną presję na logistykę, dowództwo i elementy wsparcia sił okupacyjnych” — oświadczyła agencja wywiadowcza.
GUR opublikował także film przedstawiający bojowników Legionu w białych kombinezonach maskujących, a także film przedstawiający Legionistów w zniszczonym składzie polowym, na którym widać wrogą amunicję — naboje do granatników i granaty.
htt
ps://ww
w.fa
ce
bo
ok.c
om/re
el/894783913301025
Prawdziwi Rosjanie walczą o wolność swoją i Ukrainy , ramię w ramię z Ukraińcami nie popierają rzeźnika putina.

W obwodzie donieckim ukraiński żołnierz Wołodymyr Pozitiv Aleksandrow został ranny i schwytany przez Rosjan. Później przekonał okupantów do złożenia broni, a ci wyrazili gotowość poddania się ukraińskiemu wojsku.
Towarzysze Wołodymyra Aleksandrowa stracili z nim kontakt, więc uznali go za zaginionego. Później okazało się, że Pozitiv został ranny w pobliżu miasta Kostyantyniwka i schwytany przez dwóch Rosjan. Jednak będąc w niewoli, ukraiński obrońca przekonał okupantów do złożenia broni.

Gdy okazało się, że Wołodymyr żyje, zastępca dowódcy XI Korpusu, Pawło Fedosenko, wydał rozkaz „ratowania bohatera za wszelką cenę”. W sobotę 31 stycznia Wołodymyr Aleksandrow i schwytany okupant zostali ewakuowani, a kolejny Rosjanin zmarł w drodze na skutek odniesionych ran.
Schwytany Aleksander Sineschokov zeznał, że pochodził z Kraju Stawropolskiego i walczył przeciwko Ukrainie w 1008. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych (jednostka wojskowa 292927). Według okupanta, on i inny ranny mężczyzna zostali porzuceni przez własnych towarzyszy, więc zgodzili się poddać armii ukraińskiej. Ołeksandr wyraził wdzięczność ukraińskim żołnierzom i powiedział, że „nie chce wracać”.
„Opiekowałem się rannym. Moi rodacy mnie opuścili. Kiedy zrozumiałam, że nie będzie pomocy, poprosiłam go (ukraińskiego żołnierza – red.), aby skontaktował się ze swoimi braćmi, żeby mogli nam pomóc się wydostać. Dziękuję bardzo. Pomogli nam się wydostać, wydostać stamtąd i zabrali nas. Pomogłem, jak mogłem. Jestem wdzięczna za ratunek” – powiedziała Rosjanin.
htt
ps://t
wit
ter.c
om/i/s
tatus/201
7948185939812572