jak na 1 godzinę sesji to mamy tu rekordowe obroty. Dziś zdecyduje sie czy idziemy na rekordy bessy czy na 1,3. Ja stawiam na 1-sze. Bardzo nie podoba mi sie ten duzy co sypie od poniedziałku.
skąd u ciebie taki pesymizm? spółka zarobiła w 2008 prawie dwa razy tyle co w roku poprzednim. ile spółek z GPW może się pochwalić podobnym wzrostem? ktoś napisał że mamy w akcjonariacie łotyszy. prawda czy nie, ktoś chyba potrzebuje gotówki skoro wywalił tyle akcji... chętnych do odkupienia po dobrej cenie nie brakuje, twoje wizje 0,7zł są wręcz głupie.
bedzmy szczerzy gdyby nie ciąg całego rynku to mieszko miałby dzis 3 -4% w plecy. spółka mająca 15 gr zysku na akcje i nie placąca w dodatku dywidendy od lat powinna byc wyceniana w bessie na poziomie p/e=5-6. Ma gdzie spadać. Nie ma co tworzyc towarzystwa wzajemnej adoracji na forum tylko chłodno kalkulować.
szczery, tu nie ma żadnej adoracji tylko chłodne fakty. nie wiem gdzie ty miejsce na spadki widzisz. zysk na akcje dodany do wartości księgowej przedstawia realną wartość. obecna cena jest wynikiem poniedziałkowego sypnięcia, dzisiaj też już sporo ktoś wywalił. gdyby nie to byłoby juz znacznie drozej. jak ktos liczy na szybki zarobek to może sie zawieść. pozostaje czekać aż niecierpliwi wysypią sie z akcji i wzrost jest nieunikniony. moze bez fajerwerków, ale cierpliwi zarobią. najważniejsze ze dziady wychodzą i widać zwiększone zainteresowanie spółką. jak sie zbierze konkretny akcjonariat, nie sypiący przy byle zawirowaniach wigu, będzie dobrze.
chciałbym być takim optymistą . Niestety za dużo przeżyłem, także na mieszku. Widziałem już jak kilku kolesi wymieniając pomiedzy siebie akje (II połrocze 2008) skutecznie zwaliło kurs o 50-60 % . JEśli krtoś ma wystarczajaco dużo kasy i sie uprze to w takim małym grajdołku może zrobić wsystko. Tyle w temacie fundamentów, które dobrze znam
jeśli pojawi się naprawdę silna podaż wszystko jest możliwe. optymizmem napawa jednak ilość czekających na niższych poziomach. w dobie kryzysu, gdy wiele spółek wyciąga trupy z szaf i liczy straty jest wielu chętnych na bezpieczne inwestycje, jaką z pewnościa jest mieszko. sypacze sie w końcu wysypią, a przy rosnących obrotach wzrost jest kwestią czasu.
Ja tam kupiłem, akurat zarobilem parę złoty i postanowiłem "pograć" (bo nie nie jest to inwestycja) na Mieszku. Moja kalkulacja była bardzo prosta.
Przyspieszony termin raportu w sytuacji gdy główny udziałowiec ma spore problemy = bardzo dobre wyniki i chęć podniesienia kursu po jakim można opchnąć akcje.
Raport okazał się bardzo dobry. Miałem rację.
Teraz potrzymam papier parę dni i jak skończy się sypanie sprzedam z zyskiem.
Tyle.
Polecam wszystkim akcjonariuszom potrzymać mso 10-12msc i sprzedacie po 3pln. Zauważcie jak długo zajeło Moczulskiemu wyprowadzenie spółkęi na prostą-3lata. Teraz kiedy mso zaczyna pokazywać wyniki i cena jest praktycznie przy minimach, sprzedawać to chyba mało rozsądne. PE = 8,5 P/BV = 0,5. dla porównania Wawel PE = 9 P/BV = 1,4, gdzie zawsze mso miał dużo gorsze wskazniki.
Nie bardzo widze az takie powody do optymizmu co do raportu, wyniki za 2008 r wyciagnął 3Q, czwarty r/r był słabszy co może świadczyć o pogorszeniu wyników na nastepne kwartały, podbitka z 23.02 była tylko po to zeby wywalic akcje po jako takiej cenie, na giełdzie panuje bessa i akurat Mieszko z ogulnego trendu sie nie wylamie.