Ja tam kupiłem, akurat zarobilem parę złoty i postanowiłem "pograć" (bo nie nie jest to inwestycja) na Mieszku. Moja kalkulacja była bardzo prosta.
Przyspieszony termin raportu w sytuacji gdy główny udziałowiec ma spore problemy = bardzo dobre wyniki i chęć podniesienia kursu po jakim można opchnąć akcje.
Raport okazał się bardzo dobry. Miałem rację.
Teraz potrzymam papier parę dni i jak skończy się sypanie sprzedam z zyskiem.
Tyle.