A taka zabawa mentalna: prezes dokupuje akcje bo jednak chce zrobić emisję duża ale tak żeby nie stracić kontroli nad spółką. Byłaby jakaś zniżka dla obecnych akcjonariuszy? Zebrałby dość pieniędzy na jakąś mega inwestycje i nie stracił kontroli? Chyba mówimy o co najmniej 40 mln akcji. W sumie nie za dużo pieniedzy
Dnia 2023-11-16 o godz. 15:00 ~Althor napisał(a): > ..... Chyba mówimy o co najmniej 40 mln akcji. W sumie nie za dużo pieniedzy
Dlaczego tylko 40 mln akcji? Może to nawet być 90 mln akcji po np. 6,08 zł, co daje 0,55 mld PLN wpływu, prezes utrzyma wówczas kontrolę nad spółką udziałami w wys. 50,5%. Emisja akcji po 6,08 zł bo to cena zastawu 1 szt. akcji COG zrobionej przez PSHoldco pod obligacje na rzecz PFR.
Niemniej bardziej profesjonalnie wyglądałaby emisja 100 tys. akcji. Wówczas, aby utrzymać 50,5% udziałów to prezes musiałby jeszcze teraz dokupić z FF 5 mln akcji.
Aby utrzymać hegemonię w akcjonariacie to mógłby też objąć część nowej emisji akcji, niemniej wówczas raczej nie podkupowałby teraz puli FF ... chyba że celem podkupowania jest uatrakcyjnienie ceny tej ew. nowej emisji.
Z całą pewnością moimzdaniem. Szybko po wynikach się wziął do pracy. Kraków uruchomi się w grudniu, więc wyniki za q4 też będą słabe a więc ma kolejne 3 miesiące na powolne zakupy w trendzie bocznym
COG zakończy ten kryzysowy rok zyskiem netto na poziomie 250-260 mln PLN.
Przy tak słabym rynku obsuwa w Krakowie niczego nie zmieniła. Wyliczone straty to straty szacunkowe a nie rzeczywiste. Gdyby walcownia działała to amortyzacja i część kosztów stałych poszłaby w wycenę zapasów a nie w koszty okresu. Pytanie jak mocno wzrośnie popyt na stal zbrojeniową w 2024 albo ważniejsze pytanie czy UE poradzi sobie z importem ruskiej stali, która wchodzi na rynek przez Turcję.
A w dalszych wzrostach zdecyduje prezes. Jak będzie dalej kupował w swój charakterystyczny sposób to może i 10 PLN będzie jeszcze w tym roku.
Dnia 2023-11-16 o godz. 23:27 ~stalowy napisał(a): > :) > > > > Możliwe ale zamiast dywidendy musieliby skupić część akcji i je umorzyć. Inaczej marne szanse na taką wartość akcji.
Absurd, skup akcji w celu umorzenia to byłaby bardziej długoterminowa stagnacja kursu a niż jego wzrost, bo głównym sprzedającym byłby tu zapewne prezes.
Obecny stan rzeczy jest korzystniejszy dla kursu, bo prezes skupuje i kisi akcje, a kiszenie akcji to wzrost kursu, zwłaszcza jeżeli wraz z kiszeniem akcji ten skup trwa.
Oczywiście nieznany jest cel tego jego skupu, niemniej gdyby chodziło tu o wycofanie spółki z giełdy to byłby raczej właśnie wówczas ogłoszony skup akcji w celu ich umorzenia z jednoczesnym duszeniem kursu niż obecna taktyka kiszonego skupu, która pro wzrostowo wpływa na kurs.
Skup akcji jest podatkowo dużo lepszy niż dywidenda i kupowanie za dywidende co prezes aktualnie robi. Gdyby był skup akcji I prezes by swoich nie oddawał bo po co to kurs rósł by tak samo jak teraz rośnie.
Widocznie z jakiegoś powodu prezesa zbytnio nie interesowała wysokość podatku.
Z tego co pamiętam. to przy skupie musieliby ogłosić regulamin skupu z widełkami cenowymi, gdyby widełki górne były na 20 zł to by pewnie tam kurs doszedł, niemniej za wadliwy skup grozi 5 lat paki, a teraz prezes może robić co chce z kursem i skupem.
Gdyby był skup akcji i prezes by swoich nie oddawał to jaki byłby to przykład dla rynku do sprzedaży w oferowanych widełkach?
Prezes ma jeszcze szansę na objęcie 20 mln akcji z obligacji zamiennych, co bardziej skłania się ku nowej emisji niż ku buyback i wycofywaniu z giełdy.
Ponadto trwają kosztowne inwestycje a wyniki spadają, natomiast wzrasta ryzyko kredytowe, a tu potrzebna jest wielka kasa, najlepszym rozwiązaniem wydaje się jakiś inwestor z kasą na dokończenie inwestycji... czyli nowa emisja akcji .... no i jest tu PFR a Weglokoks ciągle męczy się ze swoimi bida-hutami
Czyli emisja dla inwestora strategicznego z zachowaniem kontroli prezesa. No nieźle żeście to obczaili, nawet jeśli się nie spełni. A coś może skapnąć dla indywidualnych? Czy jesteśmy tylko płotki i robimy za żerowisko?
Na Wizję i Wolę w Stalowej Woli 3 mld potrzebne. Czyli najpierw nadyma COGNOR do ponad 3mld i później pozyska 3mld z np PFR. A kontrol zachowa. Czeka nas jazda na 22zl. To tak minimum aby Prezes kontroli nie stracil
Niemcy straszą, że jeśli wojna w Ukrainie zostanie zamrożona, to Rosja może w ciągu sześciu lat przygotować się do ataku na NATO i uzyskać przewagę, bo obecnie NATO ma za słaby potencjał obronny. Rosja podobno całkowicie przestawiła swoją gospodarkę na gospodarkę wojenną i pomimo dwóch latach wojny oraz ponoszonych w niej strat to potencjał wojenny Rosji systematycznie rośnie. Niemcy pamiętają, że w czasie II wojny światowej to Rosjanie czołgi szybciej produkowali niż gwoździe.
Tak więc nie ma co się stresować ruchami cen stali budowlanej bo dla kursu Cog co innego może być lokomotywą.
Rosja "kupowała" za setki miliony dolarów i euro elYtę zdemoralizowanej UE i to jest jej przewaga. To skorumpowana szajka w Brukseli stanowi zaplecze sowieckiej armii.
Trzeba sie zbroić, trzeba transformacje energetyczna i polska ma być przemysłowym sercem Europy- moimzdaniem do tego potrzeba ogromu polskiej stali. Inwestycja długoterminową. Tj min 2 lata.
nurtuje mnie pytanie. Czy obecnie będzie wola aby powstał nowoczesny region przemysłu ciężkiego ( czyt.zbrojenioweo) korzystający z zielonej energii ( SMR) ??? Jeśli tak......to 30 mało :).
W Stalowej Woli jest już elektrociepłownia o mocy 5x za dużej jak na potrzeby miasta. Postawienie tam jeszcze SMR jest pomysłem tak samo realnym jak nowa stalowania za 3 mld PLN :DD
Zdolności produkcyjne "grubych blach" mamy w Polsce takie, że możemy spokojnie eksportować :DD
Co do SMR to 10x tańsze będzie zbudowanie mostu energetycznego z Ukrainą skąd Polska mogłaby importować tani prąd więc przestań fantazjować. Okres utopijnych inwestycji minął i oby szybko nie wrócił.
Jasne, Ukrainy nie będzie ale 140 km od granicy zostanie wybudowana w Polsce elektrownia jądrowa i wielki zakład hutniczy :DD
Polska już importuje tani prąd z Ukrainy i dobrze bo chociaż coś na tym korzystamy. Przesył mógłby być 2-3x większy i nadal byłoby to bezpieczne dla naszego systemu energetycznego.
W 2022 specjalista partyjny wyłączył cały Bełchatów, ponad 4 GW i jakoś prądu w Polsce nie brakło. Import 600-900 MW to żadne niebezpieczeństwo. To czysty interes i miliardy oszczędności.
Wybudowanie takich mocy w SMR to przynajmniej 3 mld $ a w rzeczywistości pewnie 5-6 mld $ i 10 lat. Przez ten czas Polska na ukraińskim prądzie mogłaby zarobić kilka mld $ obniżając jednocześnie emisję CO2 i rachunki za prąd.
No i najważniejsze. Ukraina nie przegra ! Może nie odbije już utraconych ziem ale ruscy dalej nie przejdą.
Dnia 2023-11-20 o godz. 10:46 ~stalowy napisał(a): > Zdolności produkcyjne "grubych blach" mamy w Polsce takie, że możemy spokojnie eksportować :DD
Skąd wytrzasnąłeś te grube blachy prod. w COG? Coś Ci się pomyliło chyba z H.Cz.
W Stalowej Woli planowana jest budowa elektrostalowni, w której produkowane mają być głównie blachy płaskie dla przemysłu motoryzacyjnego oraz zbrojeniowego.
Stalowy, wojna na Ukrainie, chociaż jeszcze trwa, jest już praktycznie rozstrzygnięta. Kolektywny Zachód nie osiągnął zakładanych celów czyli tę wojnę przegrał. Naszym, Zachodu, pragnieniem było przy pomocy Ukrainy usunięcie Putina z Kremla. Umieszczenie tam jakieś marionetki na wzór pana Żeleńskiego i przejęcie w ten sposób kontroli nad bogactwami Rosji w zamian za nieprzerwane dostawy "koksu". Niektórym jak np. pani Fotydze marzyło się nawet rozbicie Rosji na kilka mniejszych państewek i zainstalowanie tam zależnych, sprzedajnych kacyków. Pomysł ten najlepiej świadczy o całkowitym upadku intelektualnym elit europejskich bowiem takie rozczłonkowanie, to utrata kontroli nad potęgą nuklearną Rosji i w konsekwencji proszeniem się o zakończenie cywilizacji człowieka na Ziemi. Wiemy zatem kto to starcie wygrał. Wielki czas więc zastanowić się co to dla nas oznacza i jak zapewnić sobie w tej nowej sytuacji własne bezpieczeństwo? Nie można wygrać wojny nie mając własnego przemysłu zbrojeniowego. Obce wsparcie, co widać po Ukrainie, może być tylko doraźnym uzupełnieniem, nigdy podstawą działań militarnych. Nie odstraszą więc potencjalnego agresora nasze chaotyczne zakupy po świecie sprzętu wojskowego, które po kilkunastu latach staną się przestarzałe i straca swoją moc obronną. Tak więc budowa nowej stalowni, dla przemysłu obronnego to nie jest megalomania czy fanaberia prezesa Sztuczkowskiego ale kwestia naszego, hamletowskiego, być albo nie być. Poważne państwo winno swoje niedostatki widzieć i na bieżąco inspirować i współfinansować ich odbudowę. Ponieważ wojny nie wybuchają co kilka lat, otwiera się przed nami kilkudziesięcioletnie okienko względnego pokoju. Mamy zatem czas aby nadrobić zaległości z minionych dekad. Wszystko w naszych głowach i rękach. Po obejrzeniu ostatnich obrad sejmu mam tylko wątpliwości czy jesteśmy naprawdę poważnym państwem? Pozdrawiam współposiadaczy
Obecne wykorzystanie mocy stalowni w Polsce to może 30%. Nie są więc potrzebne nowe stalownie tylko zakłady produkujące uzbrojenie. Czy akurat czołgi i inne wozy opancerzone to najbardziej strategiczna broń ? Osobiście tak nie uważam.
O losach wojny decydują systemy rakietowe i drony a do tego nie są potrzebne sety tysięcy ton stali.
Chaotyczne zakupy czołgów to rzeczywiście megalomania pisich ministrów straszących wojną ale to już minęło i nie wróci.
Mam nadzieję, że z tych 250 czołgów Abrams połowa zostanie anulowana bo ich znaczenie militarne jest bardzo małe.
Ukraina posiada 1,5 tysiąca czołgów i co z tego wynika ?
Stalowy, poważne państwo nie może byś w sytuacji bezalternatywnej. Nie może być skazane na widzimisię hindusów czy amerykanów nawet jeśli obecnie uchodzą za przyjaciół. Wyobraź sobie, że obecne elity ukraińskie wzorem Chmielnickiego postanawiają pogodzić się z Rosją. Stawiają jednak warunek, ze w zamian za tereny wschodnie Rosja pomoże im ustanowić zachodnią granicę na Sanie. Jakoś trzeba będzie przecież społeczeństwu sprzedać klęskę na froncie wschodnim i uspokoić nastroje!. Obracają więc lufy obdarowanych Krabów i Leopardów i prą na Zachód i co wtedy współwłaścicielu Cognora? Myślisz, że to niemożliwe? Amerykanie szkoląc i uzbrajając armię afgańską też zapewne myśleli, ze będą za nich walczyć. A jak się skończyło? Chaotyczną ucieczką! A władze Izraela, które przyczyniły się do powstania Hamasu a teraz z nim wojują na śmierć i życie! Wszystko na tym świecie jest możliwe i prawdopodobne. Przedstawiony powyżej scenariusz także. Jak myślisz są nasze władze, jest nasza ojczyzna na taka alternatywę przygotowana? Pozdrawiam
Weź zaproś do dyskusji Wolskiego, Zychowicza i Bartosiaka… tymczasem Cognor ma robotę do wykonania …
Na marginesie obserwuje sesję od powrotu z urlopu (połowa zeszłego tygodnia) no i systematyka zbieracza mnie naprawdę urzeka. Subtelnie a systematycznie.
To prawda, jeśli obserwuje się uważnie notowania to widać wiele ciekawych i dobrych rzeczy. Można się w praktyce podszkolić w zbieraniu przez systemy/automaty drobnych akcji a potem oddawanie wielorybowi zebranej masy planktonu.