Obecne wykorzystanie mocy stalowni w Polsce to może 30%. Nie są więc potrzebne nowe stalownie tylko zakłady produkujące uzbrojenie. Czy akurat czołgi i inne wozy opancerzone to najbardziej strategiczna broń ? Osobiście tak nie uważam.
O losach wojny decydują systemy rakietowe i drony a do tego nie są potrzebne sety tysięcy ton stali.
Chaotyczne zakupy czołgów to rzeczywiście megalomania pisich ministrów straszących wojną ale to już minęło i nie wróci.
Mam nadzieję, że z tych 250 czołgów Abrams połowa zostanie anulowana bo ich znaczenie militarne jest bardzo małe.
Ukraina posiada 1,5 tysiąca czołgów i co z tego wynika ?