COG zakończy ten kryzysowy rok zyskiem netto na poziomie 250-260 mln PLN.
Przy tak słabym rynku obsuwa w Krakowie niczego nie zmieniła. Wyliczone straty to straty szacunkowe a nie rzeczywiste. Gdyby walcownia działała to amortyzacja i część kosztów stałych poszłaby w wycenę zapasów a nie w koszty okresu. Pytanie jak mocno wzrośnie popyt na stal zbrojeniową w 2024 albo ważniejsze pytanie czy UE poradzi sobie z importem ruskiej stali, która wchodzi na rynek przez Turcję.
A w dalszych wzrostach zdecyduje prezes. Jak będzie dalej kupował w swój charakterystyczny sposób to może i 10 PLN będzie jeszcze w tym roku.