Wzrost gospodarczy najniższy od trzech lat

[Aktualizacja, godz. 16:40] W 2016 roku produkt krajowy brutto Polski był realnie o 2,8% wyższy niż rok wcześniej – podał wstępne dane Główny Urząd Statystyczny. Był to najniższy wzrost od 2013 roku.

Ekonomiści spodziewali się wzrostu o 2,7% rdr wobec 3,9% odnotowanych w roku 2015 i 3,3% w 2014.

(Bankier.pl na podstawie GUS)

Motorem napędowym wzrostu PKB była konsumpcja, która w 2016 roku wzrosła o 3,6% rdr – czyli w najszybszym tempie od 5 lat. Czynnikiem spowalniającym wzrost były inwestycje, które po dwóch latach ekspansji w roku ubiegłym zmalały o 5,5% rdr.

W efekcie konsumpcja wniosła 2,1 pkt. proc. do rocznej dynamiki PKB, a więc o pół punktu procentowego więcej niż rok wcześniej. Wydatki rządowe dodały 0,7 pkt. proc. wobec 0,4 pkt. proc. rok wcześniej. Inwestycje odjęły 1,1 pkt. proc., a zmiana zapasów obniżyła roczną dynamikę PKB o 0,1 pkt. proc. Saldo obrotów zagranicznych dodało 0,1 pkt. proc.

(Bankier.pl na podstawie GUS)

Z malejącymi inwestycjami korespondowało załamanie w budownictwie, gdzie wartość dodana brutto spadła o 11,9% rdr po wzroście o 3,8% rok wcześniej. Słabo wypadł też przemysł, gdzie wartość dodana zwiększyła się tylko o 3,5% wobec 6,5% odnotowanych w 2015 roku.

Poprawiły się za to wyniki handlu, gdzie wartość dodana brutto wzrosła o 5,4% rdr wobec 3,7% rok wcześniej. Wartość dodana brutto w transporcie i gospodarce magazynowej zwiększyła się o 6,4% po spadku o 3,4% w 2015 r.

Produkt krajowy brutto definiowany jest jako suma dóbr i usług finalnych wytworzonych w gospodarce w ciągu roku. Mimo wszelkich zastrzeżeń i mankamentów PKB uznaje się za najważniejszy wskaźnik mierzący wielkość gospodarki oraz jej dynamikę.

Warto pamiętać, że dzisiejsze wyliczenia nie są ostateczne. Za przykład może posłużyć rok poprzedni – pierwotnie GUS raportował, że w 2015 r. polski PKB wzrósł o 3,6%, a po kilku miesiącach dokonał korekty do 3,9%. Największy wpływ na rewizję wzrostu PKB miała wówczas rewizja danych NBP o handlu zagranicznym i zakupach cudzoziemców w Polsce.

Wstępne dane za sam czwarty kwartał GUS przedstawi 14 lutego, finalne wyliczenia poznamy natomiast 28 lutego.

Przeszacowane prognozy

Podsumowując dane GUS za cały ubiegły rok, śmiało można stwierdzić, ze wszystkie główne oficjalne ośrodki wydające prognozy dla polskiej gospodarki "przestrzeliły" ze swoimi prognozami.

W 2016 r. wchodziliśmy z prognozami mówiącymi o około 3,8% (tyle zapisano też w budżecie), jednak kolejne negatywne informacje – zwłaszcza te dotyczące tempa inwestycji – solidnie studziły zapał kolejnych prognostów. W podobnym kierunku szły rewizje prognoz banków czy agencji ratingowych.

Obecnie czołowe instytucje przewidują, że w 2017 r. polski wzrost gospodarczy będzie zbliżony do 3%. Kolejną porcję prognoz dla polskiej gospodarki poznamy już niebawem – na początku lutego zimowy przegląd opublikować ma Komisja Europejska.

MR: w IV kw. 2016 r. wzrost PKB o 2,5-2,6 proc.

W IV kwartale 2016 r. nastąpiło "nieznaczne" wyhamowanie inwestycji, a tempo wzrostu gospodarki wyniosło 2,5-2,6 proc. - szacują ekonomiści Ministerstwa Rozwoju. Ich zdaniem w kolejnych kwartałach tempo wzrostu PKB powinno się zbliżyć do 3 proc.

"Szacunki sugerują, że w ostatnim kwartale (2016 r. - PAP) tempo wzrostu wyniosło 2,5-2,6 proc., a więc było zbliżone do 2,5 proc. notowanego w III kwartale" - napisano w komunikacie MR.

"Szybciej niż w III kwartale rosło spożycie prywatne (o około 4,1 proc.), nieznacznie wyhamował spadek inwestycji (do 6 proc., podczas gdy w trzecim kwartale spadek wyniósł 7,7 proc.). W IV kwartale odnotowaliśmy też dodatni wkład popytu zewnętrznego (eksportu netto), który był zbliżony do 0,3 pkt. proc. Zgodnie z przewidywaniami kontynuowany był proces odbudowy zapasów, ich wkład wyniósł ok. 1,2 pkt. proc." - dodano.

Szybki szacunek PKB za IV kwartał 2016 roku GUS opublikuje 14 lutego.

Analitycy MR oceniają, że uwzględniając podażową stronę gospodarki, należy zwrócić uwagę na wolniejsze tempo wzrostu wartości dodanej w przemyśle oraz wyhamowanie spadku wartości dodanej w budownictwie, które należy szacować na około 10 proc. w IV kwartale 2016 r., podczas gdy w III kwartale spadek wartości dodanej w tym sektorze przekraczał 16 proc.

Resort oczekuje, że w kolejnych kwartałach dynamika wzrostu zbliży się do 3 proc.

"Ustabilizowanie w końcu roku wzrostu PKB na poziomie zbliżonym do 2,5 proc., a także wygasanie negatywnego impulsu, jakim było gwałtowne ograniczenie inwestycji, przy stabilnie rosnącym spożyciu oraz eksporcie, sugerują poprawę dynamiki PKB w kolejnych kwartałach 2017 roku. Jednocześnie przy braku nagłych zaburzeń zewnętrznych, stabilnie rosnącym spożyciu oraz stopniowej odbudowie nakładów brutto na środki trwałe, dynamika PKB powinna zbliżyć się do 3 proc." - napisano.

GUS podał we wtorek, że PKB w 2016 r. wzrósł o 2,8 proc. rdr. "MR oczekiwało zbliżonego tempa wzrostu gospodarczego w całym 2016 roku" - dodano w komunikacie.

Krzysztof Kolany/Michał Żuławiński/PAP

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 3 ~scorpion

Raz to, sądząc jak we wszystkim banda oszukiwała, to PKB za poprzednie lata 2014 i 2015 był zawyżony (lewe faktury, wliczanie prostytucji do PKB i przemytu). Po drugie, obecnie przychodzi płacić za rozbój bandy przez ostatnie 8 lat. W końcu ile można oszukiwać i eksploatować gospodarkę i społeczeństwo! Wszystko kiedyś się kończy!. Jak bada da oddech Polsce to powrócimy do poziomu PKB 2007-2008 (jak rządził PiS).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~jj

Teraz szybciutko piss i do łóżka !

! Odpowiedz
2 18 ~Michał_

A to dopiero początek rządów gadanie ze jest super działa ale na krótko

! Odpowiedz
10 5 ~niepelnosprawny_org

juz sa pierwsze dobre efekty, a wprowadzone ustawy i choćby zachowanie rzadu co do gospodarki i ludzi jest jak bardzo dawno temu - lata 90 budzaca sie demokracja...

! Odpowiedz
0 15 ~lolopindolo

Podajcie wzrost pkb w relacji do wzrostu długu. Wtedy zobaczymy wyraźniej.

! Odpowiedz
3 6 ~Zwykłygość

PiS na dzisiaj mają 2 poważne zagrożenia, z własnej winy utracą większość w sejmie co jest możliwe teoretycznie i w pewnym momencie nie uchwalą budżetu
Drugie to osuwanie się PKB z różnych przyczyn, spekulacyjnych czy z powodowane strachem przed kolejnymi podatkami, to wystarczy aby PiS się zaczął bać, że ich deficyt budżetowy wyniesie ponad 60-70 miliardów rocznie, przez co zostaną uznani za kolejną partię która w sposób kosmiczny zadłuża państwo jak to było za PO-PSL.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 13 ~ernst

faciu juz ci gdzies napisalem, ze zadluzanie sie w czasie mega kryzysu nie ma nic wspolnego z zadluzaniem sie w czasie dobrej koniunktury jaka jest teraz !
Tam bylo ratowanie sie przed zalamaniem budzet (zreszta tak bylo w calej Unii) a teraz to po prostu beztroska tworczość ignorantow u wladzy !

! Odpowiedz
0 0 ~mall odpowiada ~ernst

o ile dobrze pamiętam, to byliśmy przez cały kryzys zielona wyspą. Więc skąd ten mega kryzys? Dobra koniunktura dziś też coś naciągane......

! Odpowiedz
1 14 ~lengyel

Wina Tuska i ze idzie ocieplenie to tez wina tego Tuska jednego!

! Odpowiedz
1 23 ~Piotr

Co zrobi Dyzma ,PKB w dół ,wydatki w górę

! Odpowiedz

Pobierz program PIT 2016

Program Pit 2016

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,8% I 2017
PKB rdr 2,7% IV kw. 2016
Stopa bezrobocia 8,6% I 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 277,32 zł I 2017
Produkcja przemysłowa rdr 1,2% II 2017

Znajdź profil

Księgarnia Bankier.pl

Pieniądze leżą na parkiecie. Giełda dla niepokornych Pieniądze leżą na parkiecie. Giełda dla niepokornych Cena: 44,90 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl