Wielka unijna rewolucja na GPW. Szansa czy zagrożenie?

Unijne rozporządzenie, które weszło w życie 3 lipca, oznacza dla spółek notowanych na warszawskiej giełdzie prawdziwą rewolucję. O tym, co dokładnie zmieni MAR, jakie niesie za sobą zagrożenia i szanse oraz jak wpłynie na inwestorów indywidualnych w rozmowie z Bankier.pl opowiada Grzegorz Surma, założyciel i redaktor naczelny Wortalu Relacji Inwestorskich.

Adam Torchała, Bankier.pl: Dlaczego 3 lipca 2016 roku jest ważną datą dla polskiej giełdy?

Grzegorz Surma, Wortal Relacji Inwestorskich: To data istotna nie tylko dla polskiej giełdy, ale również dla innych europejskich emitentów. Tego dnia obowiązywać zaczęło unijne rozporządzenie Market Abuse Regulation (MAR), które gruntownie przebudowuje standardy wypełniania bieżących obowiązków informacyjnych przez spółki giełdowe.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

Na czym będzie to dokładnie polegało?

Największa zmiana, którą wprowadza Rozporządzenie MAR dotyczy informacji poufnych. Do tej pory emitenci podczas podejmowania decyzji o opublikowaniu raportu bieżącego mieli do wyboru dwie możliwości. Pierwszą z nich było „Rozporządzenie w sprawie informacji bieżących i okresowych (..)” z 2009 roku, będące tzw. obligatoryjnym katalogiem sprawozdawczym, który jasno wskazywał, co należy raportować. Do szerokiego zbioru zdarzeń, które zapisano w Rozporządzeniu kwalifikowała się również część informacji poufnych. Ten katalog (przez wielu krytykowany za swoją obszerność, często słusznie) miał jedną istotną zaletę. Dawał emitentom stabilizację i świadomość, że jeżeli się go trzymają i prawidłowo wypełniają obowiązki informacyjne, to ryzyko sankcji jest minimalne. Drugim „kanałem sprawozdawczym” był art. 154 „Ustawy o obrocie instrumentami finansowymi”, na podstawie którego spółki raportowały pozostałe informacje, czyli stricte informacje poufne.

O rozmówcy

O rozmówcy

Grzegorz Surma – założyciel i redaktor naczelny Wortalu Relacji Inwestorskich relacjeinwestorskie.org.pl, compliance advisor, szkoleniowiec i prelegent konferencji branżowych. Autor polskiego branżowego komentarza do „Dobrych Praktyk spółek giełdowych 2016”.

MAR zmienia to diametralnie i wszelkiego rodzaju ważne bieżące zdarzenia cenotwórcze ujmuje w kategorii informacji poufnej. Warto podkreślić, iż obecna definicja informacji poufnej (z art. 154 „Ustawy o obrocie”) budziła również wiele kontrowersji i interpretacyjnych wątpliwości. Nowa definicja, wynikająca wprost z art. 7 Rozporządzenia MAR jest jeszcze bardziej rozbudowana. Mówiąc wprost: emitent w trybie ex-ante (z góry), w dużym reżimie czasowym (niezwłoczność publikacji komunikatu) musi stwierdzić, jak zachowa się rynek ex-post (po zajściu zdarzenia). Taka elastyczność budzi wiele obaw i wątpliwości.

Można stwierdzić, iż MAR w całości przenosi na emitenta odpowiedzialność w zakresie wypełniania obowiązków informacyjnych.Największa kontrowersja płynąca z MAR polega na tym, iż MAR-owska informacja poufna nie definiuje jedynie zdarzeń, które już zaistniały, lecz również wymaga od emitenta swoistego przewidywania przyszłości i szacowania stopnia prawdopodobieństwa, co do zdarzeń przyszłych. To oczywiście jedynie wycinek tej definicji, ale uznaję go za najistotniejszy. Pamiętajmy również, że wszystko to odbywa się w surowym reżimie czasowym – wymóg niezwłocznej publikacji. Emitent nie ma z reguły możliwości przeprowadzenia długich analiz na temat danego zdarzenia. Z ww. powodów bezpośrednie wykonywanie obowiązków informacyjnych pod reżimem MAR nie będzie prostą sprawą.

Gdy zniknie wspomniany przez pana katalog, czy nie będziemy świadkami zaśmiecania kanału ESPI komunikatami publikowanymi „na wszelki wypadek”, aby uniknąć kary?

To jest na pewno jedno z istotnych zagrożeń. Jakiś czas temu na łamach Wortalu Relacji Inwestorskich, którego mam przyjemność być redaktorem naczelnym, opublikowaliśmy tekst pod nieco przewrotnym tytułem „MARtwa sprawozdawczość?”. Wzięliśmy w nim pod uwagę dwa teoretyczne scenariusze. Z jednej strony właśnie masowy zalew ESPI komunikatami o różnorakich zdarzeniach, niekoniecznie wpisujących się w definicję informacji poufnej z uwagi na fakt, iż emitenci będą obawiać się nieopublikowania czegoś istotnego i ryzyka sankcji. Drugi scenariusz to informacje publikowane w wariancie minimum – tak niewiele, jak to możliwe, ponieważ spółki mogą mieć obawy przed publikowaniem czegokolwiek, by nie zarzucono im działań marketingowych czy manipulacji informacją.

Z perspektywy czasu uważam, że pierwszy scenariusz ma niewielkie szanse realizacji w praktyce. Komisja Nadzoru Finansowego jasno zapowiedziała, że generowanie nadmiernego szumu informacyjnego może być podstawą zarzutu manipulacji informacją wobec emitenta, co może skończyć się sankcją finansową. Raportowanie zbyt wielu zdarzeń to takie samo ryzyko, jak unikanie raportowania, póki można. Problem jest więc dostrzegany.

No właśnie – kary. Poszły one mocno w górę, co wywołało sporą dyskusję w środowisku. Jak pan to ocenia? Te kary są rzeczywiście zbyt wysokie czy może jak najbardziej adekwatne?

Sama idea MAR polega na uniwersalizmie. Jest to paneuropejska regulacja unijna i ma ujednolicić standardy raportowania i sankcji dla wszystkich europejskich giełd oraz emitentów. Regulacja ta pisana była jednak pod duże spółki i duże rynki takie jak Frankfurt, Londyn czy Paryż. Te same wymogi trafiają teraz na zdecydowanie mniejszy warszawski parkiet. Wprawdzie sam proces legislacyjny jest mocno opóźniony i w Polsce póki co w życie nie wchodzą sankcje wynikające wprost z MAR-u, lecz niższe, płynące z implementacji do polskiego porządku prawnego dyrektywy Transparency II. Te kary są jednak i tak wyższe od dotychczasowych.

Polska giełda nie ma szczęścia do rządów już od wielu lat, co jest bardzo smutnym zjawiskiem. Niesłusznie oceniana przez dyletantów jako kasyno i raj spekulantów. W mojej opinii brak jest pozytywnej mody na giełdę . Dlatego sądzę, iż firmy niezbyt chętnie będą poszukiwać kapitału i pomysłu na rozwój poprzez giełdowy debiut. Gdy dokonają prostej kalkulacji zysków i strat - oszacują ryzyko sankcji MAR-owskich, skalę inwigilacji decydentów spółki, również pod kątem prywatnego życia, długo się zastanowią, zanim pomyślą o pozyskaniu kapitału w ten sposób. Dotychczasowe sankcje były adekwatne do polskich realiów. Ciągle liczę jednak na zdrowy rozsądek KNF w tej kwestii.

Czytaj dalej: to dramat dla rynku NewConnect >>

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 ~firma-abadon

Bardzo rzetelny artykuł. Zajmuję się analizą ryzyka dla inwestorów i firm. wejdź proszę na www.firma-abadon.pl i poznaj wyceny firm. Moim zdaniem tak wysokie kary będą odstraszać potencjalne spółki z New Connect.

! Odpowiedz
0 2 ~Jarząbek_Wacław

to najlepszy materiał na temat MAR jaki spotkałem. bardzo mi pomoże w codziennej praktyce giełowej. każdy uczestnik rynku kapitałowego powinien go pzonać. będę polecałten materiał wszystkim znajomym

! Odpowiedz
3 1 ~GIEREK

rewolucja to była za Gierka, kiedy ludziom żyło się szczęśliwuie i dostatnio a to jest jakiśpikuś którym się straszy dzieci od dwóch lat

! Odpowiedz
0 5 ~qaz

"i w Polsce póki co w życie nie wchodzą sankcje wynikające wprost z MAR-u, lecz niższe, płynące z implementacji do polskiego porządku prawnego dyrektywy Transparency II. Te kary są jednak i tak wyższe od dotychczasowych."

Myli się Pan, MAR jest implementowany bezpośrednio do porządku prawnego państwa UE i nie wymaga żadnych przepisów dodatkowych do jego obowiązywania. Wielomilionowe (w EUR) kary z MAR obowiązują więc od dzisiaj!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 11 ~1984

" jeżeli się go trzymają i prawidłowo wypełniają obowiązki informacyjne, to ryzyko sankcji jest minimalne." -- ha ha. Esencja reżimu III RP. Czasem pałką od władzy dostanie przypadkowa osoba, ale co robić. Modlić się chyba.

! Odpowiedz
0 8 ~gf

Czy będzie można to rozciągnąć na ministerialne pale z rządu w kwestii spółek SP. Codzienni któryś cos pierdzieli przez co zaufanie do polskiej giełdy ostatnio sięga dna.

! Odpowiedz
1 14 ~wry

powyższe rozważania nie dotyczą Elektrimu, który utajnił wszystko.

! Odpowiedz
8 22 ~observer

Ktoś poza OFE zmuszane przez tuska-rostowskiego do trzymania na GPW aktywów jeszcze inwestuje na tej szulerni??? Przecież tu dziesiątki spółek pospadało przez lata na kilka procent swoich wycen emisyjnych i debiutów..To nieżaden Brexit tylko polityka kolejnych prezesów doprowadziła doi upadku rynku akcji GPW..

! Odpowiedz
1 20 ~Wkręcony

Może w końcu co niektóre spółki zaczną traktować inwestorów bardziej poważnie. Zabrzmi to jak autoagresja, ale jeśli jakieś pieniądze będę miał zainwestowane w którąś ze spółek a ta dostanie dotkliwą kare za pogrywanie z drobnymi to będę bardziej zadowolony z tego iż dostali kare za próbę oszukiwania drobnych niż to że ja straciłem. Pozdrawiam

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 ~qaz

ale w MAR nie ma kar za "oszukiwanie drobnych" To kolejna regulacja zwiększająca wielokrotnie papierologię i nie przynosząca prawie żadnego dodatkowego efektu ochronnego dla Inwestorów.

! Odpowiedz
WIG 2,08% 59 331,91
2017-02-21 17:01:00
WIG20 2,54% 2 248,52
2017-02-21 17:15:00
WIG30 2,48% 2 603,02
2017-02-21 17:15:00
MWIG40 1,73% 4 883,48
2017-02-21 17:01:00
DAX 1,29% 11 980,70
2017-02-21 17:00:00
NASDAQ 0,36% 5 859,45
2017-02-21 17:15:00
SP500 0,52% 2 363,45
2017-02-21 17:15:00

Pobierz program PIT 2016

Program Pit 2016

Znajdź profil

Księgarnia Bankier.pl

Rozważny inwestor. Wydanie II zaktualizowane Rozważny inwestor. Wydanie II zaktualizowane Cena: 39 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl