Już od 2017 roku abonament radiowo-telewizyjny zastąpić ma opłata audiowizualna, której wysokość zmieści się w przedziale od 11 do 15 zł miesięcznie. Szacowane wpływy z tego tytułu mają wynieść od 1,2 mld zł do 2,5 mld zł. Opłata ma być doliczana do rachunków za prąd. Nie wiadomo, czy zwolnieni z niej będą emeryci.


W Polsce mamy ok. 13,5 mln gospodarstw domowych. Z danych GUS-u wynika, że ponad 90% posiada telewizor. Doliczenie opłaty audiowizualnej do rachunku za prąd, ma ułatwić jej pobór, bo prawie każde gospodarstwo ma dostęp do prądu, większość też za niego płaci, chociaż nierzadko po terminie (ok. 40%).
Niestety, po wprowadzeniu opłaty audiowizualnej prawie niemożliwe będzie wprowadzenie efektywnych zwolnień osobowych np. dla emerytów, bo spory odsetek osób starszych prowadzi wspólne gospodarstwo domowe ze swoimi dziećmi, które – zgodnie z intencją projektodawcy – jak najbardziej powinny być obciążone opłatą audiowizualną.
Przeczytaj także
Emeryci też zapłacą
Nie wyklucza się wprowadzenia różnych stawek dla mieszanych gospodarstw domowych, tzn. wspólne zamieszkiwanie z emerytem np. obniży opłatę z 15 zł do 10 zł miesięcznie. Jednak jak to będzie weryfikowane – za pomocą oświadczeń, przez gminy czy może przez urzędy skarbowe, wciąż pozostaje zagadką.
KRRiTV w sprawozdaniu za 2015 rok poinformowała opinię publiczną, że w zeszłym roku dochody abonamentowe wyniosły 730 mln zł. Z sprawozdania wynika, że zarejestrowane odbiorniki ma tylko 6,3 mln gospodarstw domowych, z tego połowa należy do osób ustawowo zwolnionych z abonamentu. W efekcie, ściągalność tego podatku w Polsce prawdopodobnie wynosi nawet mniej niż 40%.
2,2 mld zł na realizację „misji”
Opłata audiowizualna ma rozwiązać problem ściągalności, a także zapewnić mediom publicznym stały i łatwy do przewidzenia strumień dochodów. KRRiTV potrzeby państwowych mediów szacuje na – uwaga – ponad 2,6 mld zł rocznie, z czego 2,2 mld zł na realizację tzw. „misji”. 2,2 mld zł to ok. 0,11% PKB Polski.
Ze sprawozdania KRRiTV wynika, że obecnie stopień pokrycia „misyjności” TVP z abonamentu wynosi 29%, czyli 404 mln zł. W tym roku ma być „jeszcze gorzej”, bo prognozowane wpływy z abonamentu spadają do 335 mln zł (tylko dla TVP), co umożliwi jej realizację misji na poziomie raptem 23%. Innymi słowy, na pokrycie 100% „misji” potrzeba 1,465 mld zł - tak sprawę przedstawia KRRiTV w sprawozdaniu za 2015 rok.
|
Podział środków abonamentowych w 2015 r. oraz plan podziału na 2016 r. |
|||||
|---|---|---|---|---|---|
|
2015 r. wykonanie mln zł |
2015 r. % pokrycia kosztów misji |
2016 r. zgłoszone potrzeby mln zł |
2016 r. plan KRRiT mln zł |
2016 r. % pokrycia planowanych kosztów misji |
|
| TVP | 404,2 | 29 | 1465 | 335 | 23 |
| Polskie Radio | 180,6 | 71,5 | 270 | 170,6 | 63 |
| Rozgłośnie regionalne | 165,2 | 88 | 224 | 155,4 | 69 |
| Razem | 750 | x | 1959 | 661 | x |
| Źródło: KRRiT | |||||
I na co Ci kwota wolna?
O tym, jak wysokie obciążenie planuje wprowadzić rząd – przy czym pamiętajmy, że pomysł wprowadzenia opłaty audiowizualnej pojawił się już za czasów PO-PSL – można przyrównać do innych znanych i powszechnie komentowanych w mediach podatków.
Przykładowo wpływy z podatku od kopalin to 1,5 mld zł; banki w 2015 roku zapłaciły 3 mld zł podatku dochodowego; szacowane wpływy z podatku bankowego to ok. 4 mld zł, a np. przewidywane straty do budżetu państwa z tytułu podniesienia kwoty wolnej od podatku mają wynieść ok. 10 mld zł. O wszystkich tych kwotach mówi się głośno i często.
Przeczytaj także
Ok. 25% tego, co Polacy teoretycznie zyskaliby na podniesieniu kwoty wolnej, prawdopodobnie oddadzą mediom publicznym.
Tymczasem, bez większego rozgłosu, rząd planuje nałożyć na każde gospodarstwo domowe w Polsce obowiązkową opłatę, która w sumie przyniesie mu 2,5 mld zł na utrzymanie państwowego monopolu. Dlaczego? Dlatego, że na realizację misji nie organizuje się przetargów (dla społeczeństwa powinno być bez znaczenia, czy mogą np. Teatr Telewizji obejrzeć w stacji komercyjnej czy w internecie) – dostęp do pieniędzy publicznych z założenia mają mieć tylko państwowi nadawcy. W zamian za to mają być skrócone reklamy.
W piątek (08.04) wieczorem TVP1 puszcza Doktora Żywago z 1965 roku – tyle w temacie realizacji „misji”.
























































