REKLAMA
TYLKO U NAS

Mieszkania tanieją. "Podaż jest ogromna, a sprzedający nie chcą czekać"

2025-08-12 06:35
publikacja
2025-08-12 06:35

Choć ceny ofertowe są wciąż bardzo wysokie, coraz częściej można wynegocjować nawet kilkunastoprocentowe rabaty. Podaż mieszkań jest ogromna, a sprzedający nie chcą czekać – odnotowuje we wtorkowym wydaniu „Rzeczpospolita”.

Mieszkania tanieją. "Podaż jest ogromna, a sprzedający nie chcą czekać"
Mieszkania tanieją. "Podaż jest ogromna, a sprzedający nie chcą czekać"
fot. CinemaPhoto / / Shutterstock

"Rz" zauważa, że ceny ofertowe nowych mieszkań się ustabilizowały. Pozostają jednak na wysokim poziomie: w Warszawie średnie ceny to ok. 18 tys. zł za mkw., w Krakowie – ok. 16,7 tys. zł, we Wrocławiu – ok. 14,7 tys. zł, w Poznaniu – niespełna 13,6 tys. zł, a w miastach Górnośląsko- -Zagłębiowskiej Metropolii – ok. 11,4 tys. zł za mkw. Drogo jest też na rynku wtórnym.

Jak jednak podkreśla „Rzeczpospolita”, mówimy o średnich cenach ofertowych. Cytowany w artykule Marcin Drogomirecki, ekspert Grupy Morizon-Gratka, przyznaje, że zmiany tych cen, zarówno w ujęciu miesiąc do miesiąca, jak i rok do roku, są niewielkie. Co innego, jeśli chodzi o ceny, po których transakcje są zawierane.

Są one niższe od kilku do kilkunastu procent.

„Część właścicieli, szczególnie mieszkań większych, przestała kurczowo się trzymać swoich cen ofertowych” – przyznaje Rafał Bieńkowski, ekspert Nieruchomosci-online. pl. Jest to reakcja na problemy z przyciągnięciem kupca.

„Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że na rynku widać przede wszystkim zamożniejszych klientów, ewentualnie z pieniędzmi ze sprzedaży innej nieruchomości, którzy szukają mieszkań w lepszych lokalizacjach, mieszkań większych, o wyższym standardzie. Mniejsze zainteresowanie budzą lokale o bardzo małych metrażach oraz te wymagające sporych nakładów na remont, zwłaszcza gdy nie uwzględnia tego cena.(PAP)

akr/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (48)

dodaj komentarz
kroko1
To dobrze, bo ludzie chcą mieć gdzie mieszkać. Kolega ostatnio oglądał oferty z murapolu i bardzo mu się spodobały. A że mu się powiększyła rodzina i do tego ten deweloper nie robił nigdy tajemnicy z cen, to jest żywo zainteresowany. Ciekawe czy się zdecyduje.
sterl
W USA biurowce idą pod młotek za góra 20% ceny wybudowania..straty łyka sprzedający i finansujące budowy banki ...
incitatus
W takim Radomiu na przykład to i za 1 PLN nie każdy by chciał kupić.
strzalowy
Ci co wróżą że ceny mieszkań super spadną bo wyż demograficzny z lat 80 tych to ludzie już po 40 dziestce zwykle, ustatkowania, że dzieci mało że Ukraińcy wyjadą... Są w błędzie. Wyludniają się wsie i małe miasteczka bo to z nich głównie ludzie wyjeżdżają do większych miast i dlatego w większych miastach nie ma co liczyć na wielkie Ci co wróżą że ceny mieszkań super spadną bo wyż demograficzny z lat 80 tych to ludzie już po 40 dziestce zwykle, ustatkowania, że dzieci mało że Ukraińcy wyjadą... Są w błędzie. Wyludniają się wsie i małe miasteczka bo to z nich głównie ludzie wyjeżdżają do większych miast i dlatego w większych miastach nie ma co liczyć na wielkie korekty mieszkań. A mieszkania które oficjalnie są pustostanami są często zamieszkiwane przez najemców, tyle że nie są oni zgłaszani.
piotr76
Potencjał wyjazdu ludzi z prowincji do wielkich miast jest już na wyczerpaniu. Z wyżu lat 80 kto miał wyjechać to już dawno to zrobił. A młodych brakuje, dzietność na wsiach i w małych miasteczkach jest teraz równie niska jak w dużych miastach. Poza tym, mocne wypłaszczenie płac spowodowało, że o ile ktoś nie ma wielkich ambicji Potencjał wyjazdu ludzi z prowincji do wielkich miast jest już na wyczerpaniu. Z wyżu lat 80 kto miał wyjechać to już dawno to zrobił. A młodych brakuje, dzietność na wsiach i w małych miasteczkach jest teraz równie niska jak w dużych miastach. Poza tym, mocne wypłaszczenie płac spowodowało, że o ile ktoś nie ma wielkich ambicji naukowych, artystycznych itp. wcale nie musi migrować do Warszawy/Trrójmiasta/Krakowa. Różnica w zarobkach nie rekompensuje kosztów kredytu na horrendalnie drogie nieruchomości w metropolii.
pilot_programista
Ależ tu nic nie trzeba wróżyć. Jest taki zawód - demograf - którego praca polega m.in. właśnie na analizie takich ruchów. I tych analiz są już dziesiątki, na uczelniach, w GUS, w EU, ONZ etc. Polecam chociażby "Prognoza ludności na lata 2023-2060" GUS. W skrócie: jedyne miasto, które zachowuje +/- obecny stan ludności to Ależ tu nic nie trzeba wróżyć. Jest taki zawód - demograf - którego praca polega m.in. właśnie na analizie takich ruchów. I tych analiz są już dziesiątki, na uczelniach, w GUS, w EU, ONZ etc. Polecam chociażby "Prognoza ludności na lata 2023-2060" GUS. W skrócie: jedyne miasto, które zachowuje +/- obecny stan ludności to Warszawa, wszystkie pozostałe spadki, często wręcz dosyć dramatyczne. A teraz wisienka: to jest scenariusz centralny, przy założeniu że współczynnik dzietności będzie rósł do 1,5 (sic!). Scenariusz niski zakładał dzietność na poziomie 1,2. Natomiast jak możemy się dowiedzieć z bieżących danych, prawdopodobnie w tym roku spadniemy do współczynnika na poziomie 1,0.
Naprawdę dziwię się jak większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z jakim rozmiarem katastrofy mamy do czynienia. Polska jest w absolutnej światowej czołówce najgorszej demografii. Co roku będzie ubywać z Polski więcej ludzi niż zginęło od początku wojny na Ukrainie z obu stron razem wziętych.
velazquez
„Wyludniają się wsie i małe miasteczka” – to zobacz prognozy demograficzne np. dla Łodzi… ;-)

„Najnowsze dane GUS (z połowy 2024 r.) mówią o 655 tys. mieszkańcach Łodzi. (…) Według prognoz prof. Piotra Szukalskiego opisywanych w artykule „Demograficzna przyszłość wielkich miast w Polsce”, Łódź za około dekadę będzie miała
„Wyludniają się wsie i małe miasteczka” – to zobacz prognozy demograficzne np. dla Łodzi… ;-)

„Najnowsze dane GUS (z połowy 2024 r.) mówią o 655 tys. mieszkańcach Łodzi. (…) Według prognoz prof. Piotra Szukalskiego opisywanych w artykule „Demograficzna przyszłość wielkich miast w Polsce”, Łódź za około dekadę będzie miała 507 tys. mieszkańców”

Powodzenia ze sprzedażą, zwłaszcza że deweloperka chyba „nieco” przeszacowała popyt w tym mieście ;-)
velazquez odpowiada velazquez
I źródło:
https://www.otodom.pl/wiadomosci/dane/sytuacja-na-rynku/lodz-pod-lupa-mieszkan-przybywa-mieszkancow-ubywa
adam.1983
Coś czuję że do mnie pijesz :P
Nie ma to jak siedzieć na towarze i mieć nadzieje że uda się go opchnąć komuś za 100% drożej i sobie to argumentować bajkami :)
To że wiocha wyjeżdża do miasta to nie do końca prawda, owszem część tak ale jest też duża migracja z miasta na wieś która jest prowincją miasta, a te osoby często miały
Coś czuję że do mnie pijesz :P
Nie ma to jak siedzieć na towarze i mieć nadzieje że uda się go opchnąć komuś za 100% drożej i sobie to argumentować bajkami :)
To że wiocha wyjeżdża do miasta to nie do końca prawda, owszem część tak ale jest też duża migracja z miasta na wieś która jest prowincją miasta, a te osoby często miały mieszkania w mieście i je opylają żeby mieć na wkład do kredytu na dom na wsi, dużo ludzi ma dość chowu klatkowego i nie chce mieszkać w blokach, więc z miasta idą na okoliczne wsie. Miasta się generalnie wyludniają, sporo wsi też bo w końcu jak globalnie ubywa nam obywateli to gdzieś te ubytki muszą być, można liczyć na migrację ale nie każdy migrant ma kasę żeby kupić nieruchomość za 500k. Popyt się powoli wyczerpuje a nadciąga podaż nieruchomości po spadkowych więc korekta na zapewne będzie a jak nie korekta to już na pewno nie będzie tak spektakularnych wzrostów jak przez ostatnie lata, będzie dobrze jak ceny ustabilizują się na stałym poziomie względem siły nabywczej.
bt5
Na wsiach i miasteczkach rozmnożyły się szkoły językowe bo resztki młodzieży absolutnie nie widzą sensu wyjazdu do większego miasta w Polsce czy dojeżdżania do pracy za 3500zl. Ludzie wolą jezdzic nawet na śmieciową pracę na Zachód niż korzystać z dobrodziejstw 20- tej potęgi gospodarczej świata z zarobkami z których się nie da w Na wsiach i miasteczkach rozmnożyły się szkoły językowe bo resztki młodzieży absolutnie nie widzą sensu wyjazdu do większego miasta w Polsce czy dojeżdżania do pracy za 3500zl. Ludzie wolą jezdzic nawet na śmieciową pracę na Zachód niż korzystać z dobrodziejstw 20- tej potęgi gospodarczej świata z zarobkami z których się nie da w mieście prowadzić gospodarstwa domowego. A zakup własnego mieszkania to wyzszy poziom abstrakcji.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki