Jak wyglądały początki firmy 4F?

analityk Bankier.pl
Firma stanowiła połączenie pasji z pomysłem i wizją zarobku. Z czasem w odzieży 4F pojawił się Adam Małysz, Justyna Kowalczyk czy Kamil Stoch. O początkach i ciągłym rozwoju opowiada Igor Klaja, założyciel spółki OTCF, w skład której wchodzą firmy 4F, FOB, Outhorn i WildNature.

4F
Źródło: www.4f.com.pl

Jak to się stało, że zajął się Pan produkcją odzieży sportowej?

- Początki firmy to splot kilku okoliczności. Jednym z czynników była prozaiczna potrzeba zapłacenia za studia i zarobienia pewnej sumy. Samo prowadzenie działalności było nieco kwestią przypadku, ale stwierdziłem, że skoro już mogę połączyć pasję, dobry pomysł i możliwość zarabiania, to warto iść tym tropem.

Skąd decyzja o założeniu firmy? Nigdy nie myślał Pan o etacie?

- Mam własny biznes, ale pracuję w wymiarze co najmniej takim, jak etat. Jeżeli chodzi o organizację i zakres pracy, to nie ma tutaj większych różnic. Moja droga życiowa ułożyła się w taki sposób, że mam własną firmę, więc nigdy nie rozważałem pracy w korporacji jako atrakcyjnej alternatywy. Na etacie, w pełnym tego słowa znaczeniu, pracowałem tylko raz. Miałem wtedy 18 lat i była to praca w sklepie.

Zanim powstała marka 4F, firma kilkukrotnie zmieniała nazwę. Proszę powiedzieć jak to wyglądało i skąd te częste zmiany. 

- Marka 4F funkcjonuje na rynku już 6 lat. Początkowo brand nazywał się 4FUN, ale wraz ze zmianą jego strategii i konceptu, zmodyfikowaliśmy również nazwę – stąd 4F Sport Performance. Później skróciliśmy ją do 4F, bo jest to krótka, zwięzła i dobra forma do komunikacji.

Czy to prawda, że pierwsze wyprodukowane ubrania (jeszcze pod marką Outhorn) sprzedawał Pan głównie hipermarketom?

- Outhorn to najstarsza z naszych marek, ma 15 lat. Początkowo pojawiała się w sklepach sportowych, ale później sama marka i jej kanały dystrybucji ewoluowały. Wiązało się to ze zmieniającym się otoczeniem ekonomicznym i biznesowym. W hipermarketach pojawiła się 3-4 lata po powstaniu, czyli ok. 2000 roku. Był to czas intensywnego rozwoju sklepów wielkopowierzchniowych. Dla spółki współpraca z nimi była ważnym czynnikiem rozwoju, zapewniła stabilnych partnerów i możliwość poszerzania kolekcji z roku na rok.

W 2008 roku 4F rozpoczęła współpracę z Adamem Małyszem, wypuszczając kolekcję sygnowaną jego nazwiskiem. Czy był to milowy krok w rozwoju firmy?

- Milowych kroków w rozwoju firmy było wiele, natomiast współpraca ze związkami sportowymi i znanymi oraz dobrze rokującymi sportowcami stała się istotnym elementem budowania naszego wizerunku. Współpracę z Adamem Małyszem czy Justyną Kowalczyk śmiało można nazwać etapem zwrotnym. Również obecnie współpracujemy z wieloma znanymi oraz świetnie rokującymi sportowcami. Warto tu wymienić chociażby Kamila Stocha, który jest twarzą marki 4F czy Paulę Gorycką – brązową medalistkę Mistrzostw Świata oraz Mistrzynię Polski w kolarstwie MTB. W zeszłym sezonie dołączyła do nich narciarka Agnieszka Gąsienica–Daniel, która została bohaterką kampanii reklamowej kolekcji jesień/zima. Ważna jest dla nas również współpraca ze związkami sportowymi – Polskim Związkiem Narciarskim, Polskim Związkiem Biathlonowym czy Polskim Związkiem Łyżwiarstwa Szybkiego. Współpraca ze sportowcami i organizacjami sportowymi pomogła nam zbudować wiarygodny wizerunek i była dla nas dużą szansą. Zamierzamy rozwijać nasze działania w tym kierunku.

kamil stoch
Źródło: PAP/Grzegorz Momot

W 2009 roku firma 4F rozpoczęła współpracę z PKOl i została Oficjalnym Partnerem Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej Vancouver 2010. Co Pana zdaniem przekonało PKOL do produktów firmy 4F?

- Trudno mi odpowiadać w imieniu PKOl, natomiast mogę wymienić kilka czynników, które na pewno są naszymi atutami. Przewagą jest duży zespół projektowo–kupiecki, dzięki czemu jesteśmy w stanie przygotowywać dedykowane kolekcje oraz reagować szybko, wręcz w czasie rzeczywistym, na potrzeby sportowców. A one bywają specyficzne.

Do ilu krajów sprzedaje Pan obecnie odzież produkowaną przez 4F?

- Obecnie sprzedajemy odzież do 10 krajów.

Czy pamięta Pan czas kiedy na firmowym koncie pojawił się pierwszy milion zysku?

- Pierwszy milion zysku na firmowym rachunku pojawił się dawno temu. To był ważny i symboliczny moment. Należy jednak zauważyć, że jeszcze kilka lat temu OTCF było małą firmą, rentowność sprzedaży była wtedy na wyjątkowo wysokim poziomie. Ostatnie lata upłynęły nam pod hasłem budowy organizacji, jej struktur, więc część zysków była reinwestowana w tym obszarze.

Proszę powiedzieć jak wygląda proces produkcji odzieży sportowej. Jak powstaje projekt, kto się tym zajmuje, skąd materiały i gdzie szycie ubrań?

- To, jak powstają nasze produkty, to ważny składnik know-how firmy. Postaram się jednak przybliżyć ten proces, w ogólnym zarysie. Kolekcję projektujemy z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, zajmuje się tym specjalny zespół projektowy, który obecnie liczy ponad 70 osób. Przekładają one pomysły na szkice, na podstawie których powstają prototypy. Na targach specjalistycznych i u sprawdzonych dostawców szukamy najlepszych jakościowo materiałów, obserwujemy również rozwiązania technologiczne, które na bieżąco wprowadzamy do naszych produktów. Wspominana już pasja do sportu prowadzi do tego, że często sami testujemy wzory ubrań do nowych kolekcji, czasem w naprawdę ekstremalnych warunkach. Tutaj dużą zasługę mają również sportowcy, z którymi współpracujemy. Oni przekazują nam wiele cennych uwag, sugerują też kierunki poprawek.

»Milioner, który zaczynał w PRL

Skąd firma posiada know-how na temat produkcji ubrań sportowych? Czy ma Pan wykształcenie w tej dziedzinie? 

- Posiadam wykształcenie ekonomiczne. W Polsce nie ma praktycznie szkół, które przygotowują do projektowania ubrań sportowych. Doświadczenie zdobywałem samodzielnie, know-how tworzyliśmy poprzez wymianę wiedzy pomiędzy współpracownikami oraz przez lata pracy w tym segmencie rynku. Faktycznie, know-how jest jednym z najważniejszych aktywów naszej firmy. Niezwykle pomocne w jego budowaniu było to, że zarówno ja, jaki i moi współpracownicy, jesteśmy pasjonatami sportu.

Dziś 4F to przykład sukcesu, ale proszę powiedzieć czy w przeszłości były sytuacje kryzysowe? Czy może Pan powiedzieć coś o gorszych chwilach i trudnościach firmy?

- Boję się słowa sukces, ale myślę, że stwierdzenie, że wiele rzeczy nam się udało, będzie uprawnione. Głęboko wierzę w to, że sukces jest jeszcze przed nami. Do naszych działań podchodzimy z pokorą, widzimy słabości na równi z tym, co nam się powiodło i jest naszą mocną stroną. Sytuacji kryzysowych było sporo i występowały na różnych frontach, ale na szczęście udawało nam się je zażegnać.

W internecie znalazłem informację, że firma zanotowała skok liczby pracowników z 4. osób w 1996 roku, do ponad 290 zatrudnionych obecnie. Czy zespół to najważniejsze aktywo firmy?

- Zdecydowanie bez zespołu – jego kreatywności, kultury pracy i organizacji, nasza firma nie wyglądałaby tak samo i nie mogłaby rozwijać się w takim tempie, jak dotychczas. Obecnie nasz zespół to niemal 600 osób, w ciągu ostatnich kilku lat faktycznie bardzo dynamicznie się powiększył.

Czy może Pan wskazać bariery, które przeszkadzają w prowadzeniu biznesu w Polsce? Jakich regulacji by Pan oczekiwał?

- Z całą pewnością poważną barierą jest trudne i niezwykle skomplikowane prawo podatkowe. Obecnie jest taki czas, że występują bardzo duże trudności z dostępem do środków finansowych, zarówno inwestycyjnych, jak i dłużnych. A moim zdaniem organiczny rozwój firmy, bez zastrzyku gotówki, w którymś momencie przestaje być możliwy. W branży sportowej dochodzi do tego brak fachowców, którzy są sprofilowani na tym specyficznym fragmencie rynku. Dużym kosztem jest tutaj szkolenie kadr.

Czy kiedykolwiek żałował Pan decyzji o założeniu firmy?

Nigdy nie żałowałem decyzji o rozpoczęciu własnego biznesu, nie oznacza to jednak wcale, że moja 18-letnia już historia prowadzenia biznesu jest usiana samymi pozytywnymi chwilami. Własna firma to olbrzymia satysfakcja, ale również spore koszty. Na co dzień brakuje czasu, trzeba konsekwentnie i precyzyjnie dążyć do celu, nie ma miejsca na odstępstwa czy chwile na zwolnienie tempa. Natomiast istotne jest to, aby mieć silne wsparcie w zespole zaufanych ludzi, z którymi się współpracuje – mieć podobny system wartości, pasje oraz oparcie w życiu prywatnym.

Co może Pan poradzić osobom, które dopiero myślą o własnym biznesie?

Wytrwałości i determinacji, od początku do końca. Bo na pewno momentów kryzysowych, chwil gdy trzeba będzie podejmować trudne decyzje, będzie na ich drodze sporo. Trzeba mieć jasny cel, chłodno i konkretnie ocenić możliwości jego realizacji, uparcie do tego dążyć. Równocześnie nie warto przywiązywać się do swoich pomysłów, ale obserwować to, jak zmienia się świat, otoczenie konkurencyjne, klienci i cały czas weryfikować swoją ofertę, by odpowiadać na bieżące potrzeby. Własny biznes nie jest wcale prostszy od etatu, ale satysfakcja tworzenia czegoś, realizowania swoich wizji jest naprawdę warta wysiłku.

Dziękuję za rozmowę.

Grzegorz Marynowicz,
Bankier.pl

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~KASIA

TO W KOŃNCU W POLSCE SZYJA CZY W CHINACH?BO Z ARTYKUŁU NIC NIE WYNIKA

! Odpowiedz
2 2 ~NiegdywiecejOTCF

Pracowałem w OTCF. Wszystko przyjeżdża/przypływa/przylatuje z chin.. wietnamu. Wieliczka jest tylko dystrybutorem. W Oddziale w Wieliczce panuje istny syf, Nie wspomnę o Magazynach w Wolbromiu i Olkuszu. Kurtka wypadnie z worka na podłogę, to przecieramy rękawem żeby było ok.. i bajo do sklepu i do klienta .

! Odpowiedz
0 1 ~nthb

4f to tandeta przypudrowana marketingową ściemą.Mieliśmy kiedyś w Polsce firmę produkującą świetne ciuchy outdoorowe - Alpinus.Niestety firma zbankrutowała i prawa do znaku towarowego nabył Campus który robił (też zbankrutował) ubrania o znacznie niższej jakości jednak ta jakość to wzór do naśladowania w porównaniu z chłamem wypuszczanym przez 4f.Ktoś napisze że skoro w/w firmy zbankrutowały to coś z nimi nie było tak.Problem polega na tym ze Polak woli wydać mało na badziew (4f) i non stop na niego narzekac niż wybrać dobrą jakość za wyższą cenę i cieszyć się z niezawodności.
Ubrania 4f nadają się co najwyżej na spacer po mieście lub parku.To, że sponsorują naszych skoczków narciarskich o niczym nie świadczy - dają kasę to się zawodników "obszywa" ich logiem.Zresztą Justyna Kowalczyk kiedyś jeżdżąca w 4f obecnie jeździ w ciuchach marki Swix.Ja jej się wcale nie dziwię bo kiedys nieźle zsiniała w ich "cudownych" ubraniach podczas stania na mrozie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~amator

Produkt 4f kupuje sie raz w zyciu. Potem czlowiek sie wqurza i kupuje rowniez chinskie ale jednak normalne marki jak adi, nike, puma, itp

! Odpowiedz
0 0 ~niktważny

jaki słodki artykuł i słodki Prezes. tak naprawdę to ludzie i klienci dla OTCF nie znaczą nic. jak już się na kogos uwezmą- zniszczą jak nic. a ten ich prawniczyna co mu się wydaje ze zjadł wszystkie rozumy.Może i sa tam fajni ludzie ale ogólnie to tragedia. widzą tylko czubki swoich nosów. i się szarogęsią a produkty nic nie warte- rozlatuja sie po paru dniach używania. wyzysk i tyle. nie polecam ani wspólpracy ani produktów

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 6 ~jac

A ja mam 3 rzeczy od 4F: softshell, bluzę i koszulkę na rower. Ceny przyzwoite, a do jakości nie mam zastrzeżeń. Poza tym jest to firma polska i sponsoruje polskich sportowców, więc jak mam wybierać podobne jakościowo rzeczy w podobnych cenach to wolę kupić u nich, a nie w firmach zagranicznych.

! Odpowiedz
1 1 ~street333

bardzo marna jakość- raz kupiłem kurtkę i nigdy więcej.

! Odpowiedz
1 0 ~Bimis

Potwierdzam jakość beznadziejna,rzepy i zamki nie trzymają od samego początku,generalnie porażka,już nie popełnię tego błędu i nie kupię NIGDY tego szajsu

! Odpowiedz
0 0 ~Radix

Jesli 'know-how' jest tajemnica i kolega nie odpowiedzial, gdzie szyja swoje kurtki, znaczy sie ze szyja w PRC czyli chinczyzna panie czhinszczyzna...ale glowy do biznesu pogratulowac.

! Odpowiedz
0 2 ~Paweł

Fakt wyboru zbyt dużego nie mają , ceny duże, ale wolę ich towar od innych popularnych firm sportowych. Ostatnio kupiłem np kurtkę vikinga. Bardzo ładna, funkcjonalna, super leży, jednak jeśli chodzi o wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Po dwóch dniach odpadła zawieszka, do wieszania ubrania (nikt nie ciągnął za kurtkę), po miesiącu zaczęły odpadać wszystkie rzepy. Niby pierdoły, ale jeśli daje się pięć stów za kurtkę to uwierzcie, że takie rzeczy naprawdę irytują. NIe wiem jak to jest przy 4f bo od nich mam tylko kilka podkoszulków, ale są porządne. Nie jak np podkoszulki big star, które czasem po pierwszym praniu nadają się na śmietnik.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Kalendarium przedsiębiorcy

  • Rozliczenie podatku od towarów i usług za poprzedni miesiąc - VAT 7.

    Podatnicy podatku akcyzowego rozliczają akcyzę.

  • Składkę na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne odprowadzają jednostki budżetowe, zakłady budżetowe i gospodarstwa pomocnicze.

  • Termin uiszczenia podatku dochodowego od podatników rozliczających się w formie karty podatkowej.

    Termin wpłaty zryczałtowanego podatku dochodowego pobranego od wpłaconych w poprzednim miesiącu dochodów z udziałów w zysku. Termin złożenia deklaracji oraz wpłaty zryczałtowanego podatku dochodowego od zagranicznych osób prawnych, czyli osób prawnych niemających siedziby lub zarządu na terenie Polski.

  • W tym terminie z ZUS rozliczają się przedsiębiorcy opłacający składki za siebie. Składka na Fundusz Pracy.

    Termin przekazania sprawozdania do systemu INTRASTAT, za poprzedni miesiąc kalendarzowy, gdy realizowano transakcje wewnątrzwspólnotowe podlegające obciążeniu podatkiem od towarów i usług (VAT).

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Księgarnia Bankier.pl

Międzynarodowe Standardy Rachunkowości. Praktyczne zastosowanie w biznesie Międzynarodowe Standardy Rachunkowości. Praktyczne zastosowanie w biznesie Cena: 52,90 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku