Eksperci komentują wyrok trybunału ws. OFE

Zła konstytucja i otwarta droga do likwidacji OFE. Tak eksperci komentują orzeczenie Trybunału w sprawie Otwartych Funduszy Emerytalnych.

Uznanie przez TK przeniesienia środków z OFE do ZUS za konstytucyjne jest lepszym wyjściem z punktu widzenia emerytów, ale otwiera furtkę do likwidacji tych funduszy dla finansowania pomysłów politycznych - ocenia główny ekonomista Xelion Piotr Kuczyński.

"Po pierwsze Trybunał Konstytucyjny przyznał, że ustawodawca może, a nawet powinien, w dowolny sposób zmieniać system tak, aby działał on z korzyścią dla przyszłego emeryta. Teoretycznie otwiera to pole do likwidacji OFE. Po drugie TK, potwierdzając konstytucyjność zakazu inwestowania przez OFE w obligacje, stwierdził, że rządzący nie mogą liczyć na to, że OFE będą kupowały obligacje państwowe, chyba że zmienią prawo i zezwolą im na to" - powiedział PAP Kuczyński.

Przestrzegł jednak przed pomysłem nawet stopniowego likwidowania OFE. Jego zdaniem nie udałoby się uzyskać w ten sposób nawet połowy obecnych w OFE środków, a dodatkowo "zniszczyłoby rynek kapitałowy".

Andrzej Sadowski
Andrzej Sadowski (Bankier.pl)

Sędziowie uznali, że zmiany w funduszach są zgodne z ustawą zasadniczą, z wyjątkiem zakazu reklamy. Andrzej Sadowski z Centrum Adama Smitha mówił w radiowej Jedynce, że to źle świadczy o konstytucji. "W świetle złej konstytucji wszystko jest możliwe, łącznie z nacjonalizacją" - dodał.

Ustawę zasadniczą krytykuje też Paweł Dobrowolski z Instytutu Sobieskiego. Jego zdaniem, orzeczenie jest korzystne dla PO i PiS, bo Trybunał "przyklepał skok na pieniądze obywateli", a z drugiej strony dał nowemu rządowi możliwość skorzystania z pozostałych środków OFE w razie problemów z dopięciem budżetu.

Andrzej Marczak z Krajowej Rady Doradców Podatkowych przypomniał, że za niekonstytucyjny Trybunał uznał jedynie zakaz reklamy OFE. I zastanawia się, czy nie otwiera to drogi do roszczeń firm wobec Skarbu Państwa.

Ryszard Petru jest zaskoczony wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie OFE. Według lidera Nowoczesnej, otwiera to możliwość do - jak to ujmuje - dalszego skoku na pieniądze z OFE.

Petru zapowiada, że będzie popierał poprawkę do ustawy o OFE uznającą pieniądze obywateli znajdujące się jeszcze w Otwartych Funduszach za ich własność.

Prof. Leokadia Oręziak
Prof. Leokadia Oręziak (fot. Krzysztof Zuczkowski / FORUM)

Trybunał Konstytucyjny, uznając przeniesienie środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych do ZUS za zgodne z konstytucją, stanął po stronie milionów Polaków, którzy byli przez te fundusze wprowadzani w błąd - powiedziała prof. Leokadia Oręziak z SGH.

"(Wyrok Trybunału Konstytucyjnego) to bardzo dobra wiadomość dla nas wszystkich. Nie wyobrażam sobie, żeby TK mógł zdecydować inaczej. Stanął po stronie Polaków, chroniąc dobra najwyższe: bezpieczeństwo państwa, emerytów i finansów publicznych. Kluczowe jest to, że Trybunał uznał prawo państwa do decydowania w kwestiach emerytalnych" - powiedziała Oręziak, komentując środowy wyrok TK.

Jej zdaniem rząd Donalda Tuska podjął słuszną decyzję, decydując się na przeniesienie środków z OFE do ZUS. "To właśnie trzeba było wtedy zrobić - zredukować OFE, aby ratować emerytury i finanse publiczne. OFE to źródło dochodu tylko dla nielicznych: korporacji zagranicznych, graczy giełdowych; dla całego państwa oznacza ruinę, a dla milionów emerytów - krzywdę" - podkreśliła. (czytaj więcej)

Prof. Witold Orłowski
Prof. Witold Orłowski (fot. Andrzej Wawok / Puls Biznesu)

TK w środowym wyroku ws. OFE nie zabronił rządzącym sięgnięcia po kolejne środki z Funduszy; pytanie, czy nie stanowi to zachęty do dalszego zabierania aktywów z OFE, jeśli państwo znajdzie się w potrzebie - mówi główny ekonomista PwC Witold Orłowski.

"Trybunał Konstytucyjny (...) jednoznacznie stwierdził, że nasze składki w OFE są środkami publicznymi, bo gdyby były prywatne, to państwo nie mogłoby nimi dysponować. To główny sens tego wyroku. Pozostaje pytanie, czy wpłacone przez nas składki ZUS przekazane do OFE stają się z tego powodu prywatnymi oszczędnościami, czy nie" - powiedział Orłowski.

"Trybunał nie podważył samej istoty reformy emerytalnej, ale przyznał rację Donaldowi Tuskowi. Gdyby TK uznał te środki za prywatne, to nawet w warunkach wyższej konieczności państwo nie miałoby prawa po nie sięgnąć. Byłaby to nacjonalizacja bez odszkodowania. W tej sytuacji, czy to nam się podoba czy nie, ustawodawca miał prawo podjąć taką decyzję" - podkreślił Orłowski.

Dodał też, że TK swoim wyrokiem co prawda nie zachęcił rządzących, by sięgali po kolejne środki z OFE, ale nie zabronił też takich praktyk. "Pytanie, czy nie stanowi to zachęty do dalszego zabierania aktywów z OFE, jeśli państwo znajduje się w potrzebie. Trybunał nie zapalił +zielonego światła+ dla takiego postępowania, ale nie zapalił też czerwonego. Uznał po prostu, że w pewnych sytuacjach takie działanie jest możliwe i zgodne z konstytucją" - mówił ekspert.

Wyrok jest niekorzystny w dla finansów publicznych i ubezpieczonych - tak decyzję Trybunału Konstytucyjnego komentuje ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju. Sędziowie orzekli, że zmiany w OFE sprzed ponad roku są zgodne z ustawą zasadniczą.

Zdaniem ekonomisty Aleksandra Łaszka związany z tym problem finansów państwa ujawni się za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Według niego Trybunał Konstytucyjny skoncentrował się na krótkookresowych skutkach, nie myśląc o przyszłości. Aleksander Łaszek twierdzi, że rząd, ukrywając zobowiązania w ZUS-ie, nie zmniejszył przyszłych długów, ale zwiększył możliwość zadłużenia obecnie. Według rozmówcy IAR koszty takiego działania poniosą przyszłe pokolenia.

Przedstawiciel FOR dodał, że decyzja sędziów jest też niekorzystna dla przyszłych emerytów. Tracą oni możliwość zróżnicowania przyszłej emerytury i mogą liczyć tylko na świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Prof. Elżbieta Mączyńska
Prof. Elżbieta Mączyńska (fot. Jerzy Dudek / FORUM)

Trybunał Konstytucyjny uznając zmiany w OFE za konstytucyjne, z wyjątkiem zakazu reklamy, stanął na straży bezpieczeństwa finansów publicznych; to państwo jest ostatecznym gwarantem emerytur, więc Trybunał potraktował środki z OFE jak środki publiczne - mówi prof. Elżbieta Mączyńska.

"Bardzo się cieszę. Dlatego, że rzeczą Trybunału Konstytucyjnego jest stanie na straży bezpieczeństwa finansów publicznych. Bo gdyby jednak Trybunał ocenił to inaczej, ocenił dyskusję o przejęciu przez ZUS tych składek z OFE, to naruszałoby to bezpieczeństwo finansów publicznych i mogłoby doprowadzić do trudno wyobrażalnych skutków, których konsekwencje ponieślibyśmy wszyscy" - powiedziała Mączyńska, która jest profesorem SGH i szefową Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

Jej zdaniem wyrok ogłoszony przez Trybunał "to jest kwestia zabezpieczenia społecznego". Zauważyła przy tym, że gdyby Trybunał uznał środki z OFE za prywatne, to zmiany w OFE stanowiłyby - naruszenie własności prywatnej, czego konstytucja zakazuje.

"Mamy w konstytucji ochronę prawa własności. Natomiast tutaj potraktowano to jako środki publiczne, bo to państwo jest ostatecznym gwarantem emerytur" - zaznaczyła Mączyńska.

Trybunał rozpatrywał wnioski poprzedniego prezydenta Bronisława Komorowskiego i byłej już Rzecznik Praw Obywatelskich, Ireny Lipowicz.

PAP/IAR

Źródło: Bankier24

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 10 ~sss

Jakie Państwo taki TK - najpierw zmusili Polaków do OFE, później stwierdzili, że to co wprowadzili jest do d..y, następnie ukradli pieniądzę z naszych kont, a na koniec stwierdzili, że wszystko jest zgodne z konstytucją - chory kraj !!!

! Odpowiedz
3 3 ~Wielbiciel

Co tu komentować jak wszędzie sami cwaniacy i złodzieje. Państwo bezprawia jest nam Polakom wrogie i będzie nas łupiło bo oni mają dupska nie do nakarmienia. Wchłoną wszystko co my stworzymy. Wszystkie 3 elementy, tj. władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza idą rączka w rączkę. To są nasi wrogowie. Jeszcze mają czelność mówić że kradzież w ich wykonaniu to element dbałości o obywatela. Jest to wszystko zgodne z talmudem i prawami tych hien cmentarnych. Nasza konstytucja jest fikcją i dokumentem który można w dowolny sposób tłumaczyć, bo żaden zapis nie ma mocy prawnej. Oni urządzają sobie zwyczajną hucpę. My mamy być gnębieni aż do śmierci albo musimy odzyskać wolność dla kraju i narodu. Ta grupa cwaniaków wykolegowała wszystkich. Nawet profesorowie ględzą jakby naćpali się narkotyków. Haniebne zachowanie władzy okradającej swoich obywateli powinno być zlikwidowane. Fikcyjny kraj, fikcyjne państwo a stoi na straży realnych złodziei którym pozwalamy się panoszyć. Dziadek i ojciec opowiadali jak już przed wojną odgrażali się mówiąc " no waszie ulice, naszie kamenice, przyjdziecie na kolanach do nas ..." Jak widać nic nie zrozumieliśmy z tych lekcji i cały czas dopuszczamy ich do panoszenia się w Polsce i na świecie. Teraz to oni zagarnęli wszystkie finanse dlatego mogą stanowić prawo korzystnie dla siebie modyfikując go w dowolnym momencie bo wiedzą doskonale, że nikt się nie przeciwstawi. Talmud jasno i wyraźnie określa że jesteśmy bydłem z którym mogą zrobić co zechcą. RÓBTA TAK DALEJ.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 8 ~bonanza

To samo zresztą powiedział pejsaty Geremek w wywiadzie z Hanną Khral już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Dodał że po to stworzyli Solidarność aby mieć zapewnioną siłę roboczą za złotówkę, która będzie ich całowała w rękę za możliwość pracy ...teraz bardzo łatwo stwierdzić kto jest kim. Większość z nich nie wypiera się swoich korzeni, inni już tyle razy zmieniali nazwiska i życiorysy że nie wiadomo co jest fikcją a co prawdą. Tworzą instytuty, fundacje i inne podmioty aby móc w białych rękawiczkach wysysać z Polski pozostałą resztę z tego co im jeszcze nie udało się zagrabić.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 3 ~autor

Wielki prezent dla PiS'u i by podlizać się Jarkowi. Następna kadencja pewna.

! Odpowiedz
5 5 ~mirek

Dzisiaj zmarł Kiszczak, człowiek, który zbudował ten złodziejski system, zadłużyli, a teraz kradną prywatną kasę, bo ZUS zbankrutował.

! Odpowiedz
4 9 ~michal

Wmawiano ludziom, że OFE to są ich prywatne pieniądze, okazało się, że zuchwała kradzież, to pestka dla komuchów.

! Odpowiedz
6 6 ~tytus1

ano trzeba bylo w 1989 nie dopr owadzic do tego nalezalo rozgonic holote typu walesa i kor bylo wojsko a nawet ruskich wprowadzic a tak rozkradli nieroby zzydowskie caly kraj robotnik zarabial 3000 a dyrektor 100000 a teraz robotnik ma 1250 a szef milony

! Odpowiedz
7 4 ~autor

A ty nadal pracowałbyś w swoim ulubionym SB.

! Odpowiedz
4 4 ~benek

wiecie, że na GPW wszystkie notowane spółki są PUBLICZNE, a skoro są PUBLICZNE to znaczy, że ... tak jak składki .....

! Odpowiedz
2 9 ~Thor007

Utworzenie OFE w ramach "reformy emerytalnej" było zwykłym przewałem BANKSTEÓW. Zmuszono Polakówi do płacenia składek na fundusze OFE, bez możliwości wyboru - wszyscy musieli płacić do OFE, które m.in. ryzykowały na giełdzie. A na giełdzie wiadomo, cwaniacy wyciągają wielkie pieniądze, a leszcze zarabiają grosze i tutaj wylewają żółć, pisząc "złodzieje".

Teraz baronowie z OFE płacą hejterom, którzy piszą bzdury wczasach pod palmami, które mogli mieć,, dziedziczeniu, kradzieży ich "fortun", itp.

Na szczęście nie podzieliliśmy losu Chile czy Argentyny, gdzie podobne fundusze wyssały pieniądze z systemu emerytalnego i następnie zbankrutowały na odchodne. Ale i tak straciliśmy pieniądze na rosnącym długu i olbrzymich, niczym nie uzasadnionych prowizjach.

Cieszę się, że ten czarny pijar hejterów OFE nie zrobił wrażenia na Trybunale Konstytucyjnym.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Księgarnia Bankier.pl

Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego ilustracje: Andrzej Mleczko, Robert B. Cialdini Cena: 34,90 zł  Zamów książkę
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl