Już w końcu października okoliczności zmusiły Camerona do zapowiedzi, że zawetuje każdą próbę podwyżki budżetu Komisji Europejskiej. Premier przegrał w Izbie Gmin w głosowaniu nad stanowiskiem, jakie powinien zająć na szczycie. Zwyciężyli eurosceptycy, którzy chcą jeszcze więcej niż proponowane przez niego zamrożenia budżetu - bo zamrożenia go bez poprawki na inflację. 51 tych zbuntowanych konserwatystów zawarło - jak to nazwała prasa - Pakt Ribbentrop-Mołotow z labourzystami w ławach opozycji.
| »Cameron grozi wetem. Połowa Brytyjczyków za opuszczeniem UE |
Poza parlamentem opinie są jeszcze bardziej radykalne: dwie trzecie elektoratu uważa, że brytyjska składka do kasy Unii powinna ulec obniżeniu, a ponad połowa jest gotowa wystąpić z Unii, jeśli Londyn nie odzyska części scedowanych na nią uprawnień.
Sam David Cameron nie jest bynajmniej eurosceptykiem, choć tak go widzi reszta Europy, ale nurt antyunijny w kraju zaczyna przypierać go do muru. Ponad jedna czwarta elektoratu Partii Konserwatywnej deklaruje, że poważnie myśli o przeniesieniu głosów na radykalną Partię Niepodległości, dążącą do wystąpienia z Unii Europejskiej.
Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)Grzegorz Drymer/Londyn/pbp
Źródło:IAR

























































