Nowy budżet Wielkiej Brytanii zakłada m.in. wzrost kwoty wolnej od podatku w tym kraju o 900 funtów do 11,5 tys. funtów rocznie, czyli do 62,1 tys. zł. Dodatkowo do 2020 roku podatek dochodowy dla firm w Wielkiej Brytanii ma spaść do 17% - obecnie wynosi on 20%. Ponad 3 mln Brytyjczyków nie płaci podatku dochodowego w ogóle.


Brytyjski kanclerz skarbu George Osborne zapowiedział, że nowy budżet ma bardziej stymulacyjny charakter i wpisuje się w strategię rządu, nawet pomimo ewentualnych zagrożeń gospodarczych wynikających z potencjalnego Brexitu. W związku z nim brytyjskie Office of Budget Responsibility obniżyło prognozy wzrostu PKB Wielkiej Brytanii w 2016 roku z 2,4% do 2%, a w 2017 roku do 2,2% z 2,4%. Niemniej, Osborne stwierdził, że chociaż był to jego najtrudniejszy budżet, to finanse państwa są stabilne i wolne od większych zagrożeń.
Nowy budżet powinien ucieszyć osoby pracujące w tym kraju. W roku finansowym 2016-17 kwota wolna od podatku wyniesie 11 tys. funtów rocznie, a w kolejnym wzrośnie do 11,5 tys. funtów rocznie (obecnie 10,6 tys. funtów). Ponadto zmienią się progi podatkowe – drugi (stawka 40%) zaczynać się będzie od 43 tys. funtów dochodu rocznie w 2016-17 i 45 tys. funtów w 2017-18 (obecnie 42 385 funtów). Trzeci próg (45% powyżej 150 tys. funtów) pozostaje bez zmian.
600 tys. małych brytyjskich firm nie zapłaci podatku dochodowego
Na stałe zmienią się też progi zwolnień podatkowych dla małych firm z minimum 6 tys. funtów rocznie do 15 tys. funtów a dla podwyższonego progu – z 18 tys. funtów do 51 tys. funtów rocznie. Według Osborne’a dzięki temu w przyszłym roku ok. 600 tys. małych firm w ogóle nie zapłaci podatku dochodowego.
Ma to związek ze zmianą taktyki Wielkiej Brytanii wobec wielkich zagranicznych korporacji - m.in. Google zapłaci ok. 130 mln funtów zaległych podatków. Brytyjski rząd chce wyrównać szanse pomiędzy małymi rodzimymi firmami a międzynarodowymi gigantami.
Brytyjska kwota wolna zawstydza Polskę
Dla porównania kwota wolna od podatku w Polsce wynosi 3091 zł, czyli 571 funtów i w zasadzie nie uległa zmianie od 8 lat. Obecnie trwa dyskusja w Sejmie na temat jej zwiększenia do 8 tys. zł, czyli 1,4 tys. funtów – rząd chce ją podnosić niejako na raty (fazować), przy czym możliwe, że będzie miała ona charakter progresywny tzn. jej wartość będzie zależeć od wysokości dochodów podatnika.
Innymi słowy, w Wielkiej Brytanii bez większych problemów podnoszą kwotę wolną od podatku o równowartość ok. 5 tys. zł – w Polsce na ten temat trwa niekończąca się dyskusja i niewykluczone, że zakończy się ona stwierdzeniem, że nas na to nie stać. Warto zaznaczyć, że kwota wolna w wysokości 8 tys. zł rocznie zwiększa dochód netto pracownika o ok. 75 zł miesięcznie.
1,6 tys. zł na rękę – przeciętna w polskiej mikrofirmie

Plan Morawieckiego zakłada, że Polska przestanie być państwem „niskich płac”. Same inwestycje tutaj nie wystarczą. W Polsce mamy 1,8 mln firm zatrudniających do 9. pracowników. Ich średni dochód miesięczny wynosi niecałe 5 tys. zł netto. Z kolei swoim pracownikom płacą oficjalnie przeciętnie 1,65 tys. zł na rękę. Nawet bilion złotych inwestycji w gospodarkę nie pomoże jeśli nie dojdzie do poważnych zmian w prawie i… mentalności.


























































