Pracownicze Plany Kapitałowe – czy to może się udać?

główny analityk Bankier.pl

Po ogłoszeniu końca OFE rząd przedstawił alternatywę w postaci Pracowniczych Planów Kapitałowych, które w przyszłości miałyby stanowić drugą – obok ZUS-u (proszę się nie śmiać) - podstawę świadczeń emerytalnych.

Propozycja przedstawiona w poniedziałek przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego jest dopiero wstępną koncepcją i widać, że rząd sam jeszcze nie wie, jak będą wyglądać wszystkie szczegóły. Znany jest jedynie zarys planu. W skrócie ma on wyglądać w następujący sposób:

1) z każdej pensji (brutto) potrącą ci 2%, które trafią do PPK. Dobrowolnie będziesz mógł zadeklarować dodatkowe 2%. Przystąpienie do programu będzie „automatyczne” (czyli obligatoryjne), ale podobno w okresie trzech miesięcy będzie można zrezygnować. W praktyce będzie to nowa danina obciążająca przychody z pracy, powiększająca i tak już ogromny (ok. 40%) klin podatkowy.

2) drugie 2% twojej płacy brutto na PPK będzie musiał „dorzucić” pracodawca, co dla niego będzie stanowić dodatkowy koszt pracy. Innymi słowy: to będą pieniądze, których nie zarobisz (np. nie dostaniesz podwyżki, albo dostaniesz niższą, niż byś dostał bez PPK). Rząd w swej łaskawości proponuje, aby „składka” pracodawcy była zwolniona z ZUS-u – czyli 18-procentowego domiaru podatkowego narzuconego na wynagrodzenie brutto. Pół punktu procentowego zostanie pracodawcy zrekompensowane obniżką składki na Fundusz Pracy. Dobrowolnie pracodawca będzie mógł zwiększyć wpłaty o kolejne 1% wynagrodzenia brutto.

3) „na zachętę” do PPK rząd proponuje 250 zł „składki powitalnej” powiększającej twoje konto emerytalne. No naprawdę, te 250 złotych to przekona każdego.

4) kasa zbierana w ramach PPK byłaby inwestowana przez fundusze prowadzone przez Polski Fundusz Rozwoju (przynajmniej przez pierwsze 24 miesiące - później rząd planuje dopuścić prywatne TFI). Teoretycznie byłaby to „własność prywatna”. Ale tylko teoretycznie, ponieważ nie mógłbyś nią swobodnie dysponować. Pierwszej wypłaty mógłbyś dokonać dopiero po osiągnięciu ustalanego przez państwo wieku emerytalnego (maksymalnie 25% zgromadzonego kapitału), a za resztę wykupiłbyś na rynku dożywotnią rentę (w socjalizmie zwaną „emeryturą”).

W zamian Ministerstwo Rozwoju kusi nas wizją świadczenia emerytalnego podwyższonego o 1400 zł lub nawet 2446 zł po 40 latach regularnego oszczędzania dla osoby otrzymującej średnie wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw. Oznaczałoby to stopę zastąpienia (czyli relację pierwszej emerytury do ostatniej pensji) wyższą o 15-26 punktów procentowych.

Liczne szczegóły PPK pozostają do ustalenia i to od nich będzie zależał sens uczestnictwa w tym projekcie. Niepokojące jest, że przymus prowadzenia (lub zaoferowania) PPK dotknie także najmniejszy biznes, łącznie z osobami prowadzącymi jednoosobową działalność gospodarczą, jeśli tylko zatrudniają choć jednego pracownika. Z drugiej strony PPK unikną samozatrudnieni, pracujący na umowy cywilne, rolnicy, mundurowi, prokuratorzy, sędziowie itp.

Pracownicze Plany Kapitałowe w praktyce

Projekt Pracowniczych Programów Kapitałowych jest ewidentnie wzorowany na amerykańskim systemie 401(k). W Stanach Zjednoczonych pracownik może dobrowolnie odłożyć część swojego wynagrodzenia na rachunek emerytalny prowadzony przez pracodawcę. Pieniądze wpłacone na konto 401(k) są zwolnione z podatku dochodowego, co jest istotną zachętą ze strony rządu. Ponadto pracodawcy często dokładają dodatkową premię, co jest drugą zachętą dla pracowników.

Amerykański program 401(k) pozostawia zdecydowanie więcej elastyczności i możliwości wyboru niż propozycja wicepremiera Morawieckiego. Ponadto Amerykanie mają łatwy i względnie tani dostęp (średnia opłata za zarządzanie to ok. 0,8% wartości aktywów rocznie) do największego rynku kapitałowego świata. W warunkach polskich wciąż rządzą skandalicznie wysokie prowizje pobierane przez sektor finansowy.

Programy 401(k) Amerykanie wprowadzili w roku 1978, ale rozpowszechniły się dopiero w latach 80. i 90. XX wieku. Po przeszło trzech dekadach niektórzy uważają je za porażkę. Pomimo potężnej hossy na rynkach akcji (pomiędzy rokiem 1980 a 2015 indeks S&P500 wzrósł 15-krotnie) w roku 2013 połowa uczestników tego programu w wieku 32-61 lat uzbierała mniej niż 5000 dolarów! Tylko 20% odłożyło ponad 116 000 USD, co można by uznać za istotny kapitał emerytalny. Większość Amerykanów pozostanie zdana na łaskę Social Security (taki amerykański odpowiednik ZUS-u) – ok. 43% ludzi w wieku produkcyjnym nie ma żadnych oszczędności emerytalnych.

Decylowy rozkład wartości zgromadzonych oszczędności emerytalnych Amerykanów w grupie wiekowej 32-61 lat.
Decylowy rozkład wartości zgromadzonych oszczędności emerytalnych Amerykanów w grupie wiekowej 32-61 lat. (Economic Policy Institue)

Jeśli system masowego „pracowniczego” budowania kapitału zawiódł w Stanach Zjednoczonych, to w Polsce zapewne nawet się nie rozwinie. Nie wyobrażam sobie, aby Polacy dobrowolnie pożegnali się z 2% swych i tak niezbyt wygórowanych wynagrodzeń w zamian za mglistą perspektywę wyższej emerytury. Jeśli program nie będzie przymusowy (a mam nadzieję, że nie będzie), to partycypacja w nim będzie pewnie taka sama jak w obecnym III filarze – czyli praktycznie żadna.

Wbrew twierdzeniom ekspertów głównym źródłem problemu nie jest finansowa ignorancja Polaków. Jest nim państwo, które odbiera pracownikom 40% ich pensji, w zamian obiecując „pewną” emeryturę. Dopóki to się nie zmieni, można zapomnieć o wszelkich powszechnych kapitałowych „programach budowania oszczędności”. Oszczędności emerytalne powstaną same, jeśli tylko rząd pozwoli ludziom samodzielnie zarządzać zarobionymi pieniędzmi.

Borys: Środki z OFE nie będą dzielone po równo

Borys: Środki z OFE nie będą dzielone po równo

Aż 24 godziny musieliśmy czekać na rozwianie jednej z największych wątpliwości związanych z zaprezentowanym wczoraj przez ministra Mateusza Morawieckiego planem reformy OFE. Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju zapewnia, że przenoszone środki nie będą równo rozdzielane między wszystkich członków OFE.

Bez zaufania nie ma oszczędności

Po drugie, po demontażu OFE i rozgrabieniu kapitałowego (nie mylić z rynkowym) filara emerytalnego przez rząd Donalda Tuska z polskiego społeczeństwa uszły resztki zaufania do państwa. Polacy już wiedzą, że władza zabierze każde oszczędności emerytalne, jakie znajdą się w jej zasięgu. Bez znaczenia, czy będą to wirtualne rachunki w ZUS-ie, konta w OFE, IKZE czy PPK.

Bez elementarnego zaufania do państwa każdy tego typu program skazany jest na porażkę. Zarówno poprzedni jak i obecny rząd nie zrobił nic, aby to zaufanie budować. Robi za to dużo, aby je podkopać. Wzrost wydatków socjalnych (program 500+) czy postulowane obniżenie wieku emerytalnego są działaniami zwiększającymi wydatki państwa i tym samym ryzyko dla obecnych i przyszłych planów emerytalnych.

Jeśli władza chce zadbać o oszczędności emerytalne, powinna zacząć od siebie: wycinając kosztowne przywileje emerytalne górników, mundurowych, sędziów. Byłby to pierwszy, absolutnie konieczny krok w dyskusji o zmianie systemu emerytalnego. Bez niego wszystko skończy się jak zawsze.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 ~RedBull

Mam nadzieje ze mozna bedzie sie wycofać bo ja nie mam zamiaru placic na to, szczegolnie po tym co sie stało z OFE, nie wierze ze kasa z PPK nie zostanie przejebana. Ludzie beda placic a po 15 latach okaze sie ze pieniadze sa jednak państwowe i zostana przetransferowane do budzetu by zatkac jakas dziure.Chuj im w dupe ja do tego nie dam ani grosza, na te Dobre Zmiany, ktore sa dobre dla patoli a nie dla uczciwie pracujacych

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~Jasnomyśliciel

Mieliśmy już w Polsce mnóstwo różnych reform, np w służbie zdrowia, przypomnę, chodzi o kasy chorych. Mieliśmy reformę administracyjną - 49 województw. Mieliśmy reformę szkolnictwa- gimnazja. Teraz doświadczamy (kolejnej już) reformy emerytalnej... Czy ktoś kiedyś odpowie (przed sądem) za defraudację pieniędzy podatników za pomocą takich (i innych) "reform"...?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
19 0 ~Mathny

Umiecie tylko ryczec I krytykowac
Podobnie systemy dziala ja w Stanach
I sa popularne
Cwaniaczki poczytajcie troche
A potem otwierajcie buziie

! Odpowiedz
0 5 ~hehe

właśnie poczytałem tumanie z Polaczkowa o ichnim Enronie

! Odpowiedz
0 3 ~juiop09

taK?, tam też ludziom ukradli kasę z tamtejszych OFE ???? nie słyszałem o tym, i dali im z tym że mogą ją oglądać tylko przez szybę, albo kupić za nią jałmużnę w ZUSIE???? a to świetnie

! Odpowiedz
2 11 ~bzwbk

czy Morawicki jest też Ministrem Pracy i Spraw Socjalnych

Czy poza produkcją plików z 5 slajdami ( sprzecznymi wzajemnie) ten człowiek cokolwiek potrafi?


! Odpowiedz
0 4 ~lert

brać miliony p dząc w stołek prezesa wubeku i wtopić na frankach tak jak reszta polaków, z tym że on zarabiał miliony więc jego to nie boli

! Odpowiedz
0 11 ~when2

Kiedy ten nieodpowiedzialny fantasta wyleci z rządu.

! Odpowiedz
0 1 ~pytanie

przecież to rząd fantastów.....i durniów też to jak ma wylecieć?

! Odpowiedz
0 14 ~Mikhail91

Czyli po staremu chcąc uczciwie zarabiać nie utrzymując bandy nierobów pozostaje po staremu własna działalność bądź optymalizacja finansowa w co bogatszych firmach

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl