Jeszcze jedna rada taktyczna, dla tych, którzy nie otrzymali jeszcze decyzji.
Kiedyś Jezus poradził: „Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka”.
Nikomu nie grozi tu, co prawda więzienie, niemniej jednak warto chyba podjąć próbę dialogu, zanim zostanie wydana decyzja, wykorzystując argumenty z tego forum. Każda sytuacja jest nieco inna. Niektórzy urzędnicy odznaczają się rozsądkiem, mają też sumienie. Być może zanim wydadzą decyzję, zechcą się skonsultować z górą. Pewne sytuacje są proste. Ktoś np. wiele lat temu zaprzestał na stałe prowadzenia działalności. Mając na to dowody, może powołać się na ustawę o swobodzie działalności gospodarczej, stwierdzając, że 3 lata temu doszło u niego do trwałego zaprzestania wykonywania działalności gospodarczej. Być może to wystarczy, i nie będzie musiał przeżywać stresów w sądzie, gdzie niestety dużo będzie zależeć od czyjegoś widzimisię.