Forum Ogólne

Ważne posty wykasowano

Zgłoś do moderatora
Mieszanie
Autor(ka): Interwenient (...) Wysłano: 30/08/2006 19:17
Adam1 napisał:
Co istotne, stanowisko ministerstwa znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie sądowym:
wyrok WSA w Warszawie, sygn. akt VI SA/Wa 1420/05 - w wyroku tym sąd stwierdził, że składki na ubezpieczenie zdrowotne należy płacić odrębnie od każdej działalności gospodarczej, również za okresy, w których zgłoszono jej zawieszenie;
wyrok WSA w Warszawie, sygn. akt VI SA/Wa 2421/05 - w wyroku tym sąd stwierdził, że pracownik, który prowadzi jednocześnie własną działalność powinien opłacać składkę zdrowotną z obydwu tytułów nawet wówczas, gdy zawiadomił urząd skarbowy o zawieszeniu; zdaniem sądu nie jest ważne to czy osiąga się przychody z prowadzonej działalności - wystarczy to, że działalność jest zarejestrowana
Zdaniem ZUS, przedsiębiorca podlega obowiązkowi ubezpieczeń

Powtarzam: mieszasz zawieszenie w urzędzie skarbowym z "zawieszeniem" w ZUS-ie (czyli wyrejestrowaniem). Wyroki, które zacytowałeś, dotyczą zawieszenia w us. bez wyrejestrowania w ZUS-ie, czyli bardzo rzadkiej sytuacji, a przede wszystkim niezwiązanej z tematyką tego wątku.

Adam1 napisał:
Dlatego w cytowanym artykule pisze pokąd firma jest w "ewidencji"... To, że dziennikarka Danuta Frey nie odróżnia ewidencji działalności gospodarczej od rejestracji (i wyrejestrowania) w systemie ubezpieczeń społecznych, nie jest powodem, aby bzdurne stwierdzenia cytować na tym forum (w dodatku po raz kolejny).

Adam1 napisał:
...i to czy ktoś wyrejestrował się w US nie ma najmniejszego znaczenia. Piszesz bzdury - nie można "wyrejestrować" się z us. bez wykreślenia wpisu do ewidencji dg. (wówczas nazywa się to zgłoszeniem zakończenia działalności) - i ma to zasadnicze znaczenie.

Adam1 napisał:
Nie mówiąc już o takim przypadku kiedy ktoś "zapomniał" wyrejestrować działalnośc w ZUS! Właśnie tylko takich przypadków dotyczą zacytowane przez Ciebie wyroki! I sądzę, że te osoby nie tyle "zapomniały", co nie wiedziały, że trzeba wyrejestrować działalnośc w ZUS.

Adam1 napisał:
Wybaczcie jeśli się mylę, ale zapewniam że sa pierwsze ofiary! Jak możesz zapewniać, skoro podejrzewasz, że się mylisz? Czy możesz swoje zapewnienia poprzeć jakimś dowodem (zakładam, że zdajesz sobie sprawę, iż mówimy o ofiarach, które po wyrejestrowaniu się w ZUS-ie zostałyby zmuszone do opłacenia "zaległych" składek zdrowotnych, a zwolnione z obowiązku opłacenia "zaległych" składek na ubezpieczenia społeczne)? Na wszelki wypadek wybaczam...
Pozdrawiam
Opcje: Odpowiedz na tą wiadomość•Zacytuj wiadomość•Powiadom moderatora


Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
Autor(ka): Kamyk (...) Wysłano: 19/09/2006 12:30
Witam
Gdzie i jakie dokumenty muszę złożyć aby zawiesić działalość gospodarczą .
Opcje: Odpowiedz na tą wiadomość•Zacytuj wiadomość•Powiadom moderatora



Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
Autor(ka): dociekliwy (...) Wysłano: 19/09/2006 19:11
Kamyk Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Witam
> Gdzie i jakie dokumenty muszę złożyć aby zawiesić działalość gospodarczą .
A chcesz wiedzieć jak jest zgodnie z prawem stanowionym w Polsce, czy też chcesz wiedzieć jak jest zgodnie z (bez)prawiem wydumanym przez ZUS?
Opcje: Odpowiedz na tą wiadomość•Zacytuj wiadomość•Powiadom moderatora


Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
Autor(ka): s.zn. (...) Wysłano: 22/09/2006 19:22
??? Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ad.s.zn.
>
> Twój kolega, mimo przegranej może zawrzeć z ZUS umowę o układ ratalny. ZUS nie robi w tej kwestii
> problemu. Maksymalna ilość rat, chyba 60. Problem jest z umorzeniem.
> Kolega może dalej walczyć w Strasburgu.

Z układem ratalnym, mogą być problemy, dlatego że kolega walczył i naczelnik ZUS mu powiedziała prosto w oczy, że jak zechce to może rozpatrzeć pozytywnie jego wniosek.Zreszta to co powiedziała swiadczy o tym, że wszystko zależało i zależy ( od samego początku jego sprawy)tylko i wyłącznie od jej chęci, nawet uznaie lub nie jego zawieszeń.Krótko mówiąc kolego, ona jest carem i bogiem tego systemu, a nie prawo!Jest to już drugi taki przypadek (znany mi osobiście) w naszym regionalnym ZUS, kiedy pani naczelnik dała wyraźnie do zrozumienia, kto tu rządzi.
Szkoda że nie miał dyktafonu, mielibyśmy wspaniały dowód na sobiepaństwo decydena ZUS.Zastanawiamy sie nad podstepnym nagraniu tej pani, więc ze zrozumiałych poodów nie podaje o jaka naczelnik chodzi.
Opcje: Odpowiedz na tą wiadomość•Zacytuj wiadomość•Powiadom moderatora