Na kanwie sporu, opisanego wcześniej przez forumowiczów, doszedłem do bardzo niedobrego wniosku, że zmiana ustawy o swobodzie, może nic nie zmienić w przyszłych podobnych nam sprawach.
Do wniosku tego przyczyniają się odmienne interpretacje ZUS i NFZ oraz twarda obrona ZUS i prawdopodobnie MPiPS, przed dokonaniem zmian właśnie w ustawie o ubezpieczeniach.
Otóż, dokonanie zmian w ustawie o swobodzie.... spowoduje li tylko to, że wprowadzi do ustawy pojęcie zawieszenia i doprecyzuje terminy i możliwości jego zgłoszenia. Zastanówmy się na zimno co to da.
1) spowoduje obowiązek zgłoszenia do EDG takiego stanu
2) określi dosłownie możliwość istnienia przerw w wykonywaniu działalności gospodarczej
Pewnie będzie miało to znaczenie dla, tu zaryzykuję tezę, dla bytu prawnego przedsiębiorcy. Do końca to nie wiem co to będzie miało oznaczać, czy będę na ten okres, przedsiębiorcą w zawieszeniu, przestanę być przedsiębiorcą, czy też będę przedsiębiorcą czasowo niewykonującym działalności gospodarczej. Tu można dodać to czego nie dostrzegłem....................
Ale czy taka zmiana będzie miała znaczenie dla ubezpieczeń ?
Tutaj, biorąc pod uwagę to co wyprawia się z obecnymi zapisami ustaw w obecnym brzmieniu, twierdzę, że żadnego. Tu powtórzę, że jedyny zapis jaki może coś dać jest taki, jaki zamieściłem w innym wątku, a dotyczył on zmian właśnie w ustawie o ubezpieczeniach i tylko tam. Dociekliwych zapraszam do zapoznania sie z nim.
Dlaczego ZUS i NFZ i MPiPS broni ustawy przed zmianami ?
Bo w świetle niezmienionego zapisu art. 13 ustawy o ubezpieczeniach i interpretacji zapisów ustawy przez te instytucje, w pewnej części pozostaną nadal realne i niebezpieczne dla Nas. Przytoczę tu takie zdanie które mnie straszy, a mianowicie: rozpocząć wykonywanie tej konkretnej działalności można tylko raz później można ją tylko będzie wznowić, a o tym nie wspomina ustawa o ubezpieczeniach !!!!
Czyli pomimo dokonania zmian proponowanych przez różne partie i "koła" poselskie czy rządowe, w świetle interpretacji zapisów ustawy o ubezpieczeniach, nie zmienią logicznie rzecz biorąc, nic w sprawie podlegania ubezpieczeniom. Ale to tylko moje skromne zdanie i obym się mylił.
Pozdrawiam