Zastanawiam się czy dziś ładnie nie markują nam spadków. Straszą spadkowym poniedziałkiem, są w okolicy zamknięcia ostatniej luki (Pomijamy tą na 1.75-1.9). Markowanie zgrywało by się z czwartkowym spotkaniem. Czyli sztuczne utrzymywanie nisko plus wysyp płaczków i parę aspektów psychologii rynku jest dla mnie sugestią, że kurs będzie powoli wyciągany. A jak się pomylę to cóż, kupię niżej.
Pozdrowienia z wakacji i nie dajcie się oszwabić.