Śmialiście się z tego leszcza, który oddał po wynikach i zbił cenę do 4.14? To ja :) zeszło mi na to ponad 8 tysięcy akcji no i trochę dopłaciłem do biznesu
Czy żałuję? Nie - poszedłem gdzie indziej, odrobiłem nominalnie stratę z dużą nawiązką, wyszedłem i znów tu jestem - za więcej.
I wiecie co? Wchodzę a tu znowu w pysk :) Normalnie spółka dla masochistów.
Teraz sam się z siebie śmieję i mimo, że wiem, że tu nie stracę tylko sporo zyskam to odczucia mam znajome :)
Teraz na pocieszenie dla nowicjuszy na protektorze - każdy czasem bywa leszczem, ale to nie wstyd jak umiesz się z tego wybronić.
Ja na tej spółce zniosłem bardzo dużo bicia, jestem od początku czerwca. Tak to tutaj wygląda czasem i tyle. Uszy do góry! :)