Ludzka cierpliwość też ma swoje granice. Ja tu jestem od sierpnia. Wszedłem na krotko, bo max pół roku to nie jest long term. Póki co zrobiłem zysku kilka k, a przepadło kilkanaście, bo nie robiłem kółek. Wczoraj też mogłem wyjść po 6, ale myślałem, że tym razem jest więcej paliwa i rynek pociągnie mimo sypania fundów. Myląca była też czwartkowa sesja gdzie wydawało się, że jest mocne wsparcie na 5.50. PKO miało prawie 15% udziału, więc jak chcą wyjść całkiem z tej inwestycji to będą tak sypać jeszcze długo. Wciąż mam tu trochę akcji i chciałbym dużych wzrostów, ale realnie patrząc cienko to widzę.