No niestety na giełdzie silna psycha to 90% sukcesu, a ta często płata figle. Niby ma człowiek jakąś strategię w głowie, ale jak przychodzi co do czego to różnie to bywa. Jak dziś jak zobaczyłem TKO na 6 zł to już miałem przygotowane zlecenie za 6 na całość, bo taki miałem plan,żeby za tyle oddać. Ale chciwość się włączyła i tak sobie czekałem, czekałem, aż w końcu zredukowałem sporo dopiero na 5.50, gdy już ewidentnie było widać, że rynek nie chce ciągnąć tego w górę :( Niby jest w sumie fajny zysk, ale jakoś człowieka nie cieszy, bo jest świadomość tego, że mogło być dużo więcej. A jak jeszcze pomyślę, że mogłem w międzyczasie zrobić 2 kółeczka i zarobić na tym kilkanaście tysi... Ale nic, nie ma co sobie ryć bani, koniec końców i tak najważniejsze, żeby nie tracić kasy. Mimo to zostawiłem sobie mały pakiet 2k akcji z średnią 4.58, bo wciąż jest pod to co tutaj grać. Kontrakty, wynik za Q3. Do końca roku mam nadzieję, coś jeszcze tutaj ugrać. Powodzenia kolego ;)