A kto powiedział, że przeklada się automatycznie? Ryzyko jest wciąż duże, bo taka jest specyfika tego biznesu. Natomiast dobry zespół je znacząco minimalizuje i jest rdzeniem dobrej firmy biotechnologicznej.
Wycena OncoArendi (z resztą nie tylko jej) jest niska, a nawet powiedziałbym, że bardzo niska porównując spółki ze Stanów na podobnym poziomie rozwoju i podobnym zapleczem naukowym. U nas po prostu inwestorzy są mniej świadomi, bo ta branża dopiero raczkuje, dlatego uważam, że obecnie jest okzazja do zakupów akcji dobrych podmiotów. OAT na pewno do nich należy i jestem skłonny zaryzykować tę tezę nawet pomimo to, że spółka nie skomercjalizowała jeszcze żadnego ze swoich projektów.
Sołowow proponował im, by nie wychodzili na rynek, ale taka była decyzja zarządu.