Z punktu widzenia bilansu i wskaźników rotacji kapitału problemu nie ma - należności są szybko spłacane (rzadko coś jest przeterminowane i są to małe kwoty), jest dywersyfikacja na poziomie klienta i na poziomie wielkości zlecenia. Tu lepiej się nie da :)
Jedyny hipotetyczny problem to zapasy na grze, wiadomo na razie jest to kapitał zamrożony, który nie pracuje (w to miejsce muszą sięgać po kredyt obrotowy, czyli koszt) i nie wiadomo jak długo będzie to zamrożone, oraz jeśli gra nie będzie chociażby małym sukcesem, to całości się nie odzyska. Jak gra będzie sukcesem, to nie trzeba robić analizy :)
Oczywiście większym wyzwaniem jest rachunek zysków i strat... :)
Jest jakiś poziom kosztów stałych, przy obecnej strukturze zatrudnienia i celowania w większe zlecenia, i nie możesz zejść niżej, aby nie utracić kompetencji, no i tutaj trzeba pewnie rzeźbić w przedziale 25-30mln kwartalnie, aby nie iść pod wodę. Im słabszy kwartał przychodowo, tym większy koszt kwartału...Jeden, dwa słabsze kwartały nie ma problemu, ale jak sytuacja się nie odwróci, czyli jest słabo, coraz słabiej to trzeba będzie podejmować drastyczne decyzje...
Musimy ciąć zatrudnienie (nawet kosztem utraty kompetencji), aby nie utracić płynności... na razie w 2026 takiego zagrożenia nie ma, ale jeśli byłby trzeci z rzędu rok ze stratą 5 mln zł, to 2027 będzie już nerwowy w spółce (już będzie musiała piła wjechać na ostro)
Oczywiście przychody powyżej 30mln kwartalnie to powrót sielanki :)