Sankcje i spadające ceny doprowadziły do załamania rosyjskiego przemysłu węglowego.
Rosyjski przemysł węglowy jest jedną z głównych ofiar gospodarczych wojny z Ukrainą. Sankcje, rosnące koszty i spadające ceny światowe doprowadziły do najgorszego kryzysu od 30 lat.https://u.newsua.one/uploads/images/default/photo_2025-07-02_09-59-30.webpO tym donosi Financial Times.
Według rosyjskiej agencji statystycznej straty branży w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy roku wyniosły 2,8 miliarda dolarów – dwa razy więcej niż w całym 2024 roku.
„Wojna jest szkodliwa dla większości rosyjskich firm, jeśli nie dla wszystkich. Ale sektor węglowy jest w poważnych tarapatach” – powiedział Financial Times jeden z prominentnych rosyjskich biznesmenów.
Chociaż węgiel generuje mniej niż 1% PKB i dochodów budżetowych Rosji, zapewnia miejsca pracy ponad 140 000 osób. Dla wielu regionów branża ta pozostaje ważnym źródłem zatrudnienia i dochodów podatkowych.
„Branża węglowa przeżywa najpoważniejszy kryzys od lat 90. XX wieku. Zagrożone są tysiące miejsc pracy i dochody podatkowe dziesiątek regionów” – powiedział Władimir Korotin, prezes Russian Coal, w wywiadzie dla Interfax.
Według rosyjskiego Ministerstwa Energetyki, do września działalność zakończyło 23 spółki węglowe – około 13% ogółu. Kolejne 53 są na skraju zamknięcia.
Globalne ceny węgla energetycznego spadły w 2025 roku do najniższego poziomu od wielu lat. Produkcja w Chinach, największym producencie i konsumencie węgla na świecie, osiągnęła rekordowy poziom.
Tona węgla kosztuje obecnie około 93 dolarów, czyli 78% mniej niż w 2022 roku. Rosyjscy producenci są zmuszeni sprzedawać węgiel z dużymi rabatami z powodu sankcji i problemów eksportowych.
Obliczenia Financial Times oparte na danych Argus pokazują, że ceny rosyjskiego węgla były o 60% niższe niż ceny światowe na początku 2022 roku, ale różnica ta zmniejszyła się do około 20% wraz ze stabilizacją przepływów handlowych.
Gwałtowny wzrost kosztów krajowego transportu kolejowego pogorszył trudną sytuację branży. Bardziej dochodowe ładunki, takie jak ropa naftowa, które kiedyś trafiały do Europy, są teraz przekierowywane do innych krajów, co powoduje zatory na trasach łączących regiony górnicze z portami.
Eksperci twierdzą, że nikt nie spodziewał się takiego kryzysu bezpośrednio po pełnej inwazji, kiedy ceny węgla i energii gwałtownie wzrosły.
Obecnie branża zmaga się ze spadkiem zysków, zamykaniem zakładów i narastającymi napięciami społecznymi w rosyjskich regionach górniczych.