Jednostka „Orion” stworzyła w pobliżu Kupjańska strefę nie do przebycia dla okupantów: co w niej takiego wyjątkowego.
Rosyjska piechota unika wkraczania na ten odcinek frontu, a pojazdy opancerzone fizycznie nie są w stanie zbliżyć się do pozycji ukraińskich na odległość mniejszą niż 25 kilometrów.
Odcinek frontu uformował się w kierunku Kupiańska, który rosyjskie wojsko określa jako „śmiertelne miejsce”. Wrogie pojazdy pancerne nie mogą się tu fizycznie zbliżyć do ukraińskich pozycji na odległość mniejszą niż 25 kilometrów, a grupy szturmowe piechoty są eliminowane zdalnie z 88% prawdopodobieństwem.
Więźniowie przyznają, że ta trasa jest uważana za bilet w jedną stronę. Powodem tej skuteczności jest rozbudowana „strefa śmierci” utworzona przez ukraińskich pograniczników z jednostki „Orion”.
Według ich statystyk, 88% sił wroga zostaje tu zniszczonych, zanim dotrą na swoje pozycje. Pozostałe 12% to albo pojedyncze próby infiltracji w złej pogodzie, albo zmasowane ofensywy, które również kończą się niepowodzeniem.
Potwierdza to historia jednego z więźniów, któremu udało się przeżyć w tej „maszynce do mięsa”. Rosyjski żołnierz o pseudonimie „Begunok” otrzymał rozkaz marszu pieszo w grupie ośmiu osób – transport sprzętu jest niemożliwy, ponieważ strefa objęta atakiem rozciąga się na ponad 20 km w głąb lądu. Grupa pokonała 25 km marszu, ale po wejściu do strefy kontroli została całkowicie zniszczona. Przeżył tylko „Begunok”.
Rosyjskie dowództwo wykorzystało go jako przewodnika jeszcze dwukrotnie: najpierw dla grupy siedmioosobowej, potem dla pięcioosobowej. Rezultat był ten sam: grupy zostały wyeliminowane, a „Bigunok” ponownie ocalał jako jedyny. Podczas trzeciej próby, pozbawiony broni, radia i żywności, poparzony pożarem lasu, zdecydował się poddać. Widząc ukraińskiego drona, żołnierz gestem dał znać kamerze, że się poddaje. Mavic towarzyszył mu do pozycji Sił Zbrojnych Ukrainy.
Podczas przesłuchania zeznał oficerom wywiadu: „Możecie jechać, dokąd chcecie, ale nie do tej strefy”.
Jak „Orion” zakrył niebo i ziemię
Od 2014 roku w obwodzie ługańskim walczy Komendant Biura Szybkiego Reagowania Granicznego Państwowej Służby Granicznej Ukrainy z Brygady Ofensywnej „Odwet” pod nazwą „Orion”, a w maju 2025 roku wkroczyła na nowy teren – kierunek kupiański w obwodzie charkowskim.
Sytuacja była krytyczna: wróg aktywnie wykorzystywał „szarą strefę” do skrytych ataków i gromadzenia sił. „Rozumieliśmy, że problemem nie była liczba ludzi ani sprzętu. Trzeba było pozbawić wroga możliwości przemieszczania się i zdobywania przyczółków” – wyjaśnia oficer jednostki Władisław Zołotariow.
W ciągu zaledwie dwóch miesięcy bojownicy stworzyli system, który działa 24 godziny na dobę.
System opiera się na połączeniu dronów powietrznych i naziemnych (Stork, Mavic, FPV, roboty naziemne). Pozwala to na monitorowanie terenu bez konieczności stałej obecności ludzi na stanowiskach.
Obrona budowana jest etapami:
- Strefa daleka (20–25 km): Drony FPV niszczą sprzęt podczas zbliżania się.
- Strefa bliska (5–10 km): Obszar pod pełną kontrolą bezzałogowych statków powietrznych rozpoznawczych. Każdy ruch jest natychmiast rejestrowany.
- Linia piechoty (około 1 km): Zajęcie pozycji jest tu niemożliwe. Na jeden cel może operować do pięciu dronów. Zdarzały się przypadki, że na jednego żołnierza przypadało nawet 12 dronów jednocześnie.
Robot uratował życie 70-letniemu UkraińcowiWażne jest, aby wyjaśnić, że systemy robotyczne służą nie tylko do niszczenia, ale także do ratowania. Zołotariow opowiedział, jak w Boże Narodzenie trzy roboty KAB zniszczyły dom 70-letniego mężczyzny w obwodzie kupiańskim.
„Dom dosłownie się na niego zawalił: po uderzeniu mężczyzna leżał pod gruzami, ranny i unieruchomiony. Ani karetka, ani wolontariusze nie mogli do niego dotrzeć – teren był pod kontrolą wrogich dronów i ognia” – zauważa oficer.
Po rekonesansie bojownicy dotarli do ruin i udzielili pierwszej pomocy, jednak ewakuacja poszkodowanego na rękach była śmiertelnie niebezpieczna. W tym celu wykorzystano naziemny kompleks robotyczny (GRC). Dystans 20 km pokonano w ciągu czterech godzin. Mężczyzna został wydobyty żywy, obecnie przebywa w szpitalu.
Przyszłość: wojna robotów zamiast ludziOrion jest przekonany, że przyszłość leży w pełnej automatyzacji walki. Kolejnym krokiem jest wprowadzenie dronów naziemnych, które będą mogły całkowicie zastąpić piechotę w najbardziej niebezpiecznych rejonach: prowadzić ogień, dostarczać amunicję i osłaniać pozycje.
„Technicznie rzecz biorąc, jest to już możliwe, ale zwiększenie skali wymaga zasobów, dlatego planujemy zakup i rozwój NRC, aby rozszerzyć ich zastosowanie poza misje ewakuacyjne i logistyczne” – podsumował Zolotarev.
Sytuacja pod Kupjanskiem – najnowsze wiadomości
UNIAN informował wcześniej, że bojownicy Charter kontrolują centrum Kupjańska i oczyszczają miasto . Na jednym z nagrań z miasta widać, jak ukraińscy bojownicy natychmiast reagują na bezpośrednie trafienie dronem FPV i rozpoczynają walkę z wojskami wroga.
Ponadto informowaliśmy, że pomimo ciągłej presji ze strony Rosjan, Siły Zbrojne Ukrainy nmają przewagę w Kupiańsku. W piwnicach może ukrywać się obecnie nawet stu rosyjskich żołnierzy.
Gdzie te sukcesy kacapa-
Szacunkowe całkowite straty bojowe przeciwnika w okresie od 24.02.2022 do 20.01.2026 r. wyniosłyhttps://u.newsua.one/uploads/images/default/fvn9kdexeaaxdwn.webpPersonel – ok. 1 228 570 ( +1 130 ) osób
Czołgi – 11 579 (+6)
Opancerzone pojazdy bojowe – 23 928 (+6)
Systemy artyleryjskie – 36 393 (+60)
Operacyjno-taktyczne bezzałogowe statki powietrzne – 111 140 (+925)
Zbiorniki samochodowe i paliwowe – 75 067 (+191) sztuk.
Sprzęt specjalny – 4 048 (+3) sztuki.