Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: "Wielka " armia krwawi.

Zgłoś do moderatora
Bez udziału USA, ale z Ukrainą: UE omawia nową koalicję obronną.

W szeregu państw Unii Europejskiej toczą się prywatne dyskusje na temat możliwości utworzenia nowego sojuszu bezpieczeństwa, alternatywnego dla NATO: bez udziału Stanów Zjednoczonych, ale z udziałem Ukrainy jako jednego z kluczowych partnerów.

https://u.newsua.one/uploads/images/default/6_main-v1768832032.webp
O tym donosi Politico.
Według Politico, rozmowy o nowym formacie bezpieczeństwa zintensyfikowały się po gwałtownym pogorszeniu stosunków między UE a Waszyngtonem w wyniku wypowiedzi Donalda Trumpa o możliwym zajęciu Grenlandii i groźbie wprowadzenia ceł karnych wobec każdego państwa, które temu zapobiegnie.
Europejscy urzędnicy w prywatnych rozmowach określają zachowanie Trumpa jako „przesadne” i przekraczające granice akceptowalności sojusznika. Jeden z wysokich rangą dyplomatów, wypowiadający się anonimowo, zauważył: „To postrzegane jest jako krok za daleko. Europa była wielokrotnie krytykowana za słabość wobec Trumpa – jest w tym trochę prawdy, ale mamy też czerwone linie”.

Inny wysoki rangą urzędnik europejski podkreślił, że zmiany w polityce USA mogą mieć charakter długoterminowy, a nie tymczasowy: „Dochodzi do zmiany w polityce Waszyngtonu i pod wieloma względami wygląda ona na trwałą. Czekanie na powrót do poprzedniego stanu nie wchodzi w grę. Potrzebne jest uporządkowane i skoordynowane przejście do nowej rzeczywistości”.
W tym kontekście niektóre państwa UE rozważają koncepcję tzw. „koalicji chętnych” jako podstawy przyszłego sojuszu bez USA. Nie chodzi tu o natychmiastowe zastąpienie NATO, lecz o stopniowe tworzenie równoległej struktury zdolnej do autonomicznego działania w przypadku, gdy amerykańskie wsparcie stanie się niepewne.

Ukraina zajmuje szczególne miejsce w tych dyskusjach. Według rozmówców Politico, Kijów jest uważany za jednego z kluczowych potencjalnych uczestników nowego sojuszu, dzięki swojej dużej armii, rozwiniętemu przemysłowi dronów i realnemu doświadczeniu bojowemu, jakiego nie posiada żadne inne państwo europejskie.

Jednocześnie europejscy urzędnicy państwowi zdają sobie sprawę, że każdy krok w kierunku autonomii obronnej od USA niesie ze sobą poważne ryzyko. Po pierwsze, może spowodować straty gospodarcze w wyniku wojen handlowych z Waszyngtonem. Po drugie, Europa nie jest obecnie w pełni gotowa do zapewnienia sobie bezpieczeństwa bez amerykańskiej obecności wojskowej.
Zauważa się również, że ewentualne oddalenie się Europy od Stanów Zjednoczonych będzie miało konsekwencje dla samego Waszyngtonu. W szczególności Stany Zjednoczone mogą utracić dostęp do części infrastruktury wojskowej w Europie: baz, lotnisk i centrów logistycznych, które obecnie pomagają im w projekcji siły w Afryce i na Bliskim Wschodzie.

Mimo to stolice europejskie coraz częściej zgadzają się, że zależność od Stanów Zjednoczonych jako głównego gwaranta bezpieczeństwa staje się strategicznie niebezpieczna. Wcześniej Unia Europejska zapewniła, że ​​kontynuuje intensywne prace nad przyszłymi gwarancjami bezpieczeństwa dla Ukrainy, wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi, a kryzys polityczny wokół Grenlandii nie spowolnił tego procesu.