Nadużyciem jest to, ze oskarżasz mnie o przywłaszczenie swojego tekstu, mimo że wstawiłem pod spodem link ze źródłem.
Notabene dość zabawne jest to, że rościsz sobie "prawa autorskie" do wypowiedzi z forum bankiera...
Więcej dystansu i luzu, Kolego.
Co do braku umiejętności merytorycznej debaty chodzika - potwierdzam. Każdy kontrargument (a o taki nietrudno w obliczu tak absurdalnych wypowidzi wyżej wymienionego) kończy się albo wybuchem agresji i personalnymi przytykami, dyskusją z własnymi tezami lub zmianą tematu z jego strony. Do tego to nieznośne poczucie wyższości, kompletnie nieuzasadnione w obliczu tak kompromitujących merytorycznie wpisów...
Dlatego posługuję się Twoim wpisem i ostrzegam innych. W słusznym celu.