Kolego pt. "UWAGA", bądź tak dobry i nie przyswajaj sobie mojego postu, który notabene już kilku tutaj powieliło...
Tego co cytujesz, nie ujmujesz w cudzysłów, a to nadużycie. Ale kto się tym dzisiaj przejmuje?
Ja zadałem sobie trud jeden raz, żeby bez większego wysiłku wyłowić narzucające się, rażące sprzeczności w tym co pisze
Chodzik. Potem już po prostu przestałem się interesować tym, co pisze, uznając jego wpisy
ze bezużyteczne. Dwa razy wymieniłem się potem z nim spostrzeżeniami, ale tutaj - niestety - podobnie
bezsensownie było, ponieważ Chodzik w ogóle nie odniósł się do nich, lecz wszedł w polemikę
z samym sobą, oczekując, że wezmę w niej udział, na jego warunkach.
Nie uległem temu, bo sprowadziłby mnie do swojego poziomu i załatwił swoim doświadczeniem.
Zatem pozostał we własnym sosie, który go chwilami chyba mocno podtruwa - świadczyć o tym się zdają
emocjonalne wybuchy, pokrzykiwania na temat swoich kompetencji i wymachiwanie książką jego
autorstwa, której poza nim chyba nikt więcej nie widział.
Bardzo cenię sobie niektórych komentatorów na forum Bankiera, ale są to osoby, które spełniają
określone przeze mnie wysoko ich wartościujące kryteria.
Należą do nich umiejętność analizy technicznej, ale przede wszystkim fundamentalnej, umiejętność pisania ładnym
językiem, z klasą i z szacunkiem również dla swoich adwersarzy ( np. pisanie zaimków osobowych wielką literą...)
No i pewnego rodzaju równowaga emocjonalna, która pozwala przyznać się do pomyłki i zarazem nie skłania
do opluwania innych. I uwierzcie, że są tacy, chociaż tutaj ich nie spotkałem.
Dobrego wieczoru i nocy