Uczciwie Ci powiem że od przepowiadania przyszłości są wróżki.
I nie wierz żadnym analitykom ani forumowiczom tylko własnym przekonaniom i doświadczeniom.
Żaden analityk i forumowicz nie podzieli się z Tobą wiedzą.
Jeśli pytasz o branże to najstarsi górale mówią że najpewniejsza branża to... spożywka i produkcja jedzenia. Bo w końcu człowiek nie musi mieć telewizora, mieszkania (oczywiście własnego), samochodu ale jeść musi (i pić stąd CEDC na topie).
Hossa i bessa to nierozerwalni bracia.
Nieważne w co inwestujesz tylko kiedy i z kim. I tylko to się liczy
Kupić w dołku sprzedać na górce i od nowa, wciąż to samo...
Tak zarabiają maklerzy i macherzy. Na nas. A my się będziemy wzajemnie wspierać i kłócić a i tak nic mądrzejszego nie wymyślimy.
Kto pamięta 2007 rok i euforię? Nieruchomości w bajecznych cenach?
Albo bańkę interenetową?
Wszystko kiedyś się zawali i wszystko się odbuduje by zawalić się znowu.
Ale filozofuję....