- Zarzuty podnoszone przez kancelarie odszkodowawcze są błahe, ale najczęściej również absurdalne, przez co całkowicie wypaczają sens regulacji, która miała chronić konsumentów. Ponadto pozwy pisane są masowo. Dlatego pojawiają się w nich nierzadko zarzuty kompletnie nie związane z zawartą umową kredytową, np. braku informacji o wysokości dziennych odsetek w przypadku odstąpienia od umowy. Tymczasem umowa kredytowa mówi w rzeczywistości, że bank nie pobiera odsetek w przypadku odstąpienia od umowy. W pozwach pojawia się też zarzut nieprawidłowego oznaczenia ubezpieczenia kredytu, chociaż w danej sprawie kredytobiorca nie poniósł żadnego kosztu z tytułu ubezpieczenia, co wyraźnie wynika z umowy - wyjaśnia Agnieszka Wachnicka, wiceprezes ZBP.
Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/sankcja-kredytu-darmowego-kto-moze-wygrac-i-ile,528436.html