Czy korzystne dla konsumentów orzeczenia TSUE spowoduje efekt kostek domina i doprowadzi do fali roszczeń porównywalnej do tych w sprawach frankowych? W opinii prawników frankowych tak nie będzie.
- Sprawy na tle sankcji kredytu darmowego są już w sądach i ich liczba, w mojej ocenie, stale rośnie, jednak nie sądzę by osiągnęła rozmiary porównywalne do tzw. procesów frankowych. Są to przede wszystkim procesy o mniejszej wartości przedmiotu sporu (zwykle daleko im do 100 tys. złotych) - komentuje Tomasz Konieczny, radca prawny i partner w kancelarii prawnej Konieczny, Polak Partnerzy.
Barierą mogą być również koszty usług prawnych. - Jeśli na sankcji kredytu darmowego pożyczkobiorca zyska np. 20 tys. zł (a nie 200-300 tys. zł jak w przypadku średniego kredytu frankowego), to raczej nie wyłoży np. 10 tys. zł na profesjonalne zastępstwo prawne. Usługi prawne muszą więc być relatywnie tanie, aby takie sprawy konsumentom się opłacały, a to z kolei wpływa na mniejszą atrakcyjność tego typu spraw dla kancelarii prawnych.
Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/sankcja-kredytu-darmowego-kto-moze-wygrac-i-ile,528436.html