Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: rosjanie panikują.

Zgłoś do moderatora
Szczyt rosyjskich możliwości na froncie zaczął słabnąć: Tymoczko wyjaśnił, co na to wpłynęło.
Ekspert w szczególności wymienił cztery argumenty potwierdzające te słowa.
Jak powiedział ekspert wojskowy Iwan Tymoczko, możliwości rosyjskiej armii na na polu walki zaczynają słabnąć .
„Syrsky (głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandr Syrsky – red.) powiedział bardzo zwięźle: 25% linii frontu Sił Obronnych Ukrainy już przechodzi do kontrataku. Absolutnie zgadzam się z tezą, że armia rosyjska osiągnęła już szczyt swoich możliwości. Szczyt ich możliwości zaczął się obniżać” – zauważył.
Tymochko podał także cztery argumenty potwierdzające następujące słowa:

  • niemożność rekompensaty strat poprzez ukryte kontrakty mobilizacyjne;
  • w Rosji nie oczekuje się przełomu technologicznego; 
  • zarówno Europa, jak i Ameryka demonstrują swoją gotowość do wywierania presji na Rosję;
Chiny oświadczyły, że nadal popierają integralność terytorialną Ukrainy. 
„Rosja zostanie w ten czy inny sposób pociągnięta. Oprócz frontu na Ukrainie, czekają ich również dość poważne batalie polityczne, których się nie spodziewali” – dodał ekspert.
Tymoczko został również zapytany o kontratak Sił Zbrojnych Ukrainy na granicy obwodów dniepropietrowskiego i zaporoskiego, na co odpowiedział: 
„Gdyby nie była to jakaś naprawdę niezwykle poważna, globalnie skalkulowana operacja strategiczna przeprowadzona wspólnie z Elonem Muskiem – choć szczerze mówiąc, wątpię – to operacja kontrataków została zaplanowana i przygotowana niezależnie od tego, czy wróg musiał wyłączyć Starlink, czy Telegram”.
Ekspert wyjaśnił, że każda operacja na szczeblu taktycznym wymaga kilku tygodni przygotowań, gdyż wiąże się to z koniecznością przemieszczania dużej ilości sprzętu, personelu, środków logistycznych itp.
„Pierwsza fala powinna nadejść, druga, trzecia, skąd będą czerpane rezerwy, rozproszenie magazynów i akumulacja dodatkowych zasobów i sił w tym łańcuchu dostaw. To nie stanie się od razu, nie wspominając o tym, ile planów trzeba skoordynować we wszystkich łańcuchach, aby nie zakłócić własnego, tak aby sąsiednie były gotowe do połączenia w każdej chwili. Taka jest skala. A gdyby to się zbiegło – a tak najprawdopodobniej było, gdy Rosjanie odłączyli Starlink… Nazywam to kontratakami, to jeszcze nie jest operacja ofensywna” – dodał. 

„Niejednokrotnie wojskom okupacyjnym wyznaczano konkretne terminy przejęcia kontroli nad niektórymi terytoriami ukraińskimi, ale terminy te były zawsze przesuwane”

W Jampolu – bez wrogich czołgów T-72: ukraińscy obrońcy „zdemilitaryzowali” ciężki sprzęt okupantów
ht
tps://ar
myinf
orm.str
eam/~/sh
are/6dca043a5748/IMG_0143.M
P4?_=1