Ukraińskie Siły Zbrojne zmieniły bieg wydarzeń w kluczowym obszarze.
Wojska ukraińskie odniosły sukces taktyczny na jednym z kluczowych odcinków frontu. Według eksperta wojskowego i emerytowanego pułkownika Sił Zbrojnych Ukrainy,
Romana Switana , wróg poniósł szereg porażek, szczególnie w rejonie Hulajpola w sektorze zaporoskim.
Jak zauważył Svitan w komentarzu , taktyczny natarcie sił ukraińskich z Warwariwki trwa. Stwierdził, że działania te można już uznać za operację na szczeblu wojskowym.
Ekspert podkreślił, że jednostki rosyjskie znalazły się w trudnej sytuacji z powodu własnych błędnych kalkulacji. W szczególności wkroczyły głęboko na ukraińskie tyły, nie zapewniając wystarczających posiłków operacyjnych.
„Mając jasno określone cele i wystarczające siły oraz środki, można stworzyć Rosjanom poważny problem na kierunku zaporoskim – odzyskać utracone pozycje zarówno na wschodniej flance w rejonie Hulajpola, jak i na zachodniej flance w rejonie Stepnogorska” – oświadczył Switan.
Sytuację przeciwnika skomplikowały czynniki techniczne. Według eksperta, jednym z kluczowych czynników było zablokowanie komunikacji Starlink oraz przerwy w działaniu usługi Telegram.
Z tego powodu jednostki wroga były skutecznie odcięte od koordynacji i dowodzenia.
Według ukraińskich źródeł, wojska rosyjskie próbowały przedostać się między rzekami Oriechowo i Dniepr w kierunku Zaporoża, a także wykorzystać tereny byłego Zalewu Kachowskiego do ofensywy. Teraz jednak znalazły się w trudnej sytuacji.
Roman Svitan uważa, że podczas kolejnej operacji taktycznej siły ukraińskie mogą stanowić poważne zagrożenie okrążenia wroga.
„Jeśli przeprowadzimy kolejną operację na szczeblu taktycznym, wróg może wpaść w poważną pułapkę” – podkreślił ekspert.
Przypomniał, że podobne udane akcje miały już miejsce na kierunku Kupiańskim, a także w rejonie Dobropolego, Pokrowska, Myrnohradu i Griszyna.
Według Svitana nie są to zadania strategiczne, lecz operacyjne, ale ich realizacja wykazuje pozytywną dynamikę. Dodał, że w obliczu problemów z komunikacją i strat, jednostki rosyjskie znajdują się w stanie przedpanicznym.
https://i.c97.org/ai/673730/aux-head-1771163160-241025_armija_rf_36.jpgTymoczko został również zapytany o kontratak Sił Zbrojnych Ukrainy na granicy obwodów dniepropietrowskiego i zaporoskiego, na co odpowiedział:
„Gdyby nie była to jakaś naprawdę niezwykle poważna, globalnie skalkulowana operacja strategiczna przeprowadzona wspólnie z Elonem Muskiem – choć szczerze mówiąc, wątpię – to operacja kontrataków została zaplanowana i przygotowana niezależnie od tego, czy wróg musiał wyłączyć Starlink, czy Telegram”.
Ekspert wyjaśnił, że każda operacja na szczeblu taktycznym wymaga kilku tygodni przygotowań, gdyż wiąże się to z koniecznością przemieszczania dużej ilości sprzętu, personelu, środków logistycznych itp.
„Pierwsza fala powinna nadejść, druga, trzecia, skąd będą czerpane rezerwy, rozproszenie magazynów i akumulacja dodatkowych zasobów i sił w tym łańcuchu dostaw. To nie stanie się od razu, nie wspominając o tym, ile planów trzeba skoordynować we wszystkich łańcuchach, aby nie zakłócić własnego, tak aby sąsiednie były gotowe do połączenia w każdej chwili. Taka jest skala. A gdyby to się zbiegło – a tak najprawdopodobniej było, gdy Rosjanie odłączyli Starlink… Nazywam to kontratakami, to jeszcze nie jest operacja ofensywna” – dodał.
Rosja wyczerpała całkowicie zapasy nowych czołgów w magazynach.
https://i.c97.org/ai/460114/aux-head-1647929989-20220323_tanki_360.jpgDo zakładów remontowych zaczęto wysyłać przestarzałe modele maszyn produkcji radzieckiej.
Rosyjski Uralwagonzawod rozpoczął modernizację starszego czołgu T-72. Portal "wojsko"donosi, że Rosjanie wyczerpali już rezerwy nowszego T-72B, bazując na ustaleniach ekspertów wojskowych.
W publikacji zacytowano badacza pojazdów pancernych
Andrieja Tarasenkę, który zauważył stare czołgi T-72A w materiale propagandowym w rosyjskiej telewizji. Jak zauważył badacz, opublikowane nagranie z fabryki czołgów pokazywało czołg T-72A z dynamicznym pancerzem „Relikt” zamontowanym na wieży. Ponadto błotniki zostały wyposażone w moduły ochronne zamiast standardowych dodatkowych zbiorników paliwa.
Badacz zauważył, że Uralwagonozawod nadal będzie w stanie utrzymać zdolność produkcyjną, remontując „starożytne” czołgi T-72A w latach 2026–2027. Jednak zakład w Omsku wyczerpie swoje zapasy radzieckich czołgów T-80B (BW) do 2026 roku. Otwartą kwestią pozostaje, czy Rosja będzie w stanie zorganizować masową produkcję nowych czołgów.
Autorzy przytoczyli również opinię analityków z Frontelligence Insight, że do jesieni 2025 roku Rosja planowała naprawić i zmodernizować ponad 800 czołgów T-72 do standardu T-72B3M w ciągu dziesięciu lat. Liczba ta pokrywała się z liczbą czołgów T-72 pozostałych w magazynach i fabrykach pojazdów pancernych.
„Następnie analitycy przeanalizowali dokumentację otrzymaną od korporacji Uralwagonzawod i na podstawie liczby zamówionych części odtworzyli plany produkcyjne dotyczące remontu i modernizacji czołgów T-72” – czytamy w artykule.
Dane te wskazują, że Rosja planuje w pełni „naprawić i zmodernizować 828 pojazdów do konfiguracji T-72B3M” do 2036 roku, a szczyt aktywności spodziewany jest w 2028 roku. Analitycy przewidują, że 498 jednostek T-72B3M zostanie naprawionych lub zmodernizowanych między 2027 a 2029 rokiem.
Co więcej, badacz OSINT Jompy odkrył, że liczba ta niemal w całości pokrywa się z liczbą pozostałych czołgów T-72, które są obecnie w magazynach. Co więcej, około dwie trzecie tych czołgów to starsze T-72A, przyjęte do służby w 1979 roku i wyprodukowane przed 1985 rokiem. Niektóre z nich zostały już wysłane do Uralwagonzawodu.
„Kompleksowa modernizacja czołgów T-72A do poziomu T-72B3M będzie zadaniem niezwykle skomplikowanym, ponieważ będzie wymagała całkowitej wymiany całej elektroniki, przeprojektowania podwozia, mechanizmu ładowania, a nawet pakietów opancerzenia kadłuba i wieży” – piszą analitycy.
Przypomnieli również, że w 2024 roku na froncie rosyjskim zauważono odrestaurowane, ale nie zmodernizowane czołgi T-72A, dodatkowo wyposażone w dynamiczną ochronę według standardu T-72B3.