Witam, specjalnie, wielce szanownego P. redaktora.
To dobre, szczyt perwersji....... nie wpałbym na to a przecież jestem geniuszem.
Ostatni "forumowicz " próbował mi udowodnić, że mam akcje Pekaesu.I nawet
udowadniał po ile kupiłem.-CZYLI NAGANIAM NA WZROSTY-DOBRE!!!!
I to skłania do głebszej refleksji.
Dlaczego?
Prawdopodobnie, ocena spółki tegoż "inwestora" sprowadziła się do prześledzenia tabeli dywidend 2011, wybrania najwyższej i zakupu akcji, policzeniu przyszłego zysku, potem dopiero , informacja co to jest Pekaes ( za moich czasów potenat transportowy z Mysikiszek do Psikiszek), no i szybki zakup.
Potem oczekiwanie na ten cudowny momenti i TRACH, co jest dlaczego spada, przecież wszyscy pisali, że ma rosnąć.
Tyle- TO TYPOWE !!!.
Ja nazywam takich dziećmi hossy.
I próbuje czasami wyjasnić takie tam różne sprawy.
Skąd się tutaj wziąłem. Inne dziecko hossy, poprosiło mnie jako ..........inwestora o ocenę tej spółki.
Ponieważ nauki nigdy nie za wiele. Poczytałem to forum
I włosy stanęły mi dęba.TO BYŁ CYRK-DAJE SŁOWO.
Nawet zaciąłem się na niejakiego "glinę", postanowiłem go z lekka utemperować, a przy okazji uchronić wielu naiwnych przed stratą kapitału.
Teraz z przyzwyczajenia śledzę to forum, traktując to jako materiał socjologiczno, psychologiczny.
Oczywiscie nie jestem profesorem, a tylko doktorem ale to bez znaczenia.
Ps.
jestes jednym z nielicznych forumowiczów potrafiący myśleć i dyskutować.
I za to dzięki.
No a teraz.....czekamy na odzew.....pewnie pełen nienawiści i goryczy.
Pewnie jak bym sam sie w to ubrał za 7-9 zł też bym był troszkę .....ny.
Tak ale to jest giełda, a nie kółko taneczne......