Zenek, odkąd kracemu udowodniłem, że mnie cytuje (choć nie wiedział o tym) i udawał mądrzejszego niż jest, przestałem go traktować poważnie.
Wolę juz hehe i wszystkich janków muzykantów, bo mają ikrę i swoistą klasę, nie poddają się, szczerze wkurzają i nawet stać niektórych na przełamanie mej prześmiewczej konwencji, a kracy...
Mozna uśmiechnąć się z politowaniem, bo tu ani klasy, ani dowcipu, ani rzeczowosci, ani polemiki (czytałeś jakiś rzeczowy post kracego?), ani nawet posmiać się nie mozna...
Jest, bo jest na forum... taka nijaka ciepła klucha usiłująca zaistnieć próbami infantylnej prowokacyjnosci lub lizusostwa, zależnie jaki trend w postach dominuje...
Noii zawsze wymądrzający się po fakcie...
A jeszcze kilka tygodni temu wypłakiwał się na forum, żebym go przeprosił, bo akurat wywałil, a kurs przejsciowo został podbity na 0,9x...
I biedak nie mógł przeżyć, ze wtedy nie zarobił... ;-D
Od tamtej pory leczy swe kompleksy takimi postami jak wyzej... ;-D