Cześć Kostuch. Wszystko jest pięknie, o co wam chodzi, tylko czemu nie?
1. Czy to nie ty byłeś jednym z tych którzy po spotkaniach Inwestorskich pisali ze Inkwizytor miód i w ogóle to co na trailerach to kłamstwo i porażka?
2. Czy to nie ty byłeś jedną z tych osób, która twierdziła ze na PS Inkwizytor to hit na miarę no nie wiem, to 10? I sprzedały się dziesiątki tysięcy kopii?
3. Czy to nie ty twierdziłeś ze po wipise Wolfa ze sprzedano sto koła Renovatora (kłamstwo) a po porcie, że teraz to już sam czysty zysk?
4. Czy to nie ty byłeś tą osobą która twierdziła ze Dust ma sto procent udziałów w GI (a nieprawda, bo ma 44 procent i 56 w głosach)?
Teraz napisałeś ze to Niemcy, ze Hiszpanie.
Nie,to Dust. Oni podpisali te umowy, to ich gry i oni są odpowiedzialni. Ale czego można się spodziewać po spółce, której prezes ani raz prawdy nie powiedział, no chyba ze przez przypadek.
Co do raportu, to kek.
W poprzednim było, że Inkwizytor to cudo, a plany makretingowe są mocne. Teraz ci geniusze piszą wprost, ze produkt mieli średni (nie, produkt mieliby średni w 2007-2010 roku, dziś to jest padaka), ale to ci Niemcy nie chcieli zarobić, więc uwalili (celowo?) projekt? Nie, że słaba gra. Ze marketing słaby.
"Rok 2024 będzie dla studia The Dust najcięższym rokiem od początku istnienia, co prawda są perspektywy rozpoczęcia kolejnego projektu, ale wymagają czasu oraz dodatkowych środków, dlatego od początku drugiego kwartału 2024 roku pracujemy jako Zarząd The Dust nad wznowieniem działalności produkcyjnej w spółce i pozyskaniem finansowania na jego realizację. Mamy świetnych, sprawdzonych ludzi, pomysły i perspektywy, a to najważniejsze, dlatego jestem optymistą, jeżeli chodzi o najbliższy czas. Warto pamiętać swoje błędy, uczyć się na nich i dalej realizować zakładane cele." - JW
Nie no Kubuś, przecież mówiłęś w wywiadach, ze cele sprzedażowe to milion kopii rocznie gry w 2028, a ze Inkwizytor pojdzie w 250k kopii na essie. Nie mówiłeś tak?
A przekładając na nasze - chłopaki, kasa nam się kończy - pracują nad pozyskaniem środków na nowe projekty. Oczekujcie nowych akcji.
Ten kawałek raportu o sytuacji growej na swiecie - która jest mniej więcej taka, ze rynek sie nasycił popytowo (mało rośnie) i teraz to podaż decyduje o kierunku, jest zabawny, bo nie dochodzą do wniosku - o, zmieniszają się maraże i wolumeny sprzedażowe, bo budżet i ilość graczy od lat jest stała, a studiów i gier coraz więcej.
Zwolniono rok do roku 33procent załogi, to jest mega dużo, xd.
(a pamiętajmy ze docelowo ma być 150 ludzi, no nie w tą stronę chłopcy)
Jeden z ulubionych fragmentów:
"W ocenie Zarządu gra posiada bardzo wiele mocnych punktów, które były podkreślane przez dziennikarzy i recenzentów: interesującą koncepcję świata, wciągającą fabułę czy piękne lokacje. Posiada również niedociągnięcia, przede wszystkim w animacjach, mimice twarzy postaci oraz systemie walki. Dokonując oceny jakości gry należy uwzględnić budżet przeznaczony na jej realizację. Kampania marketingowa prowadzona przez wydawcę nie spełniła oczekiwań i zamierzonego efektu. Działania marketingowe zostały rozpoczęte zbyt późno oraz nie miały odpowiedniego zasięgu. Wiele z akcji marketingowych, takich jak publikacje w IGN, współpraca ze znanymi Youtuberami czy recenzje udostępniane przez dziennikarzy branżowych miały miejsce zbyt późno, a przede wszystkim ich ilość nie była wystarczająca. Niestety umowa z wydawcą wyklucza samodzielne prowadzenie działań komunikacyjnych i promocyjnych. Polityka cenowa obrana przez wydawcę, a szczególnie brak przeceny gry na start na platformy Steam, przełożyły się na niskie zainteresowanie grą. Prze-cena w dniu premiery jest standardem w produkcjach Indie. "
1. Koncepcja świata to nie wasza zasługa, ale Piekary. Fakt, jest ciekawa.
2. O fabule pisano że ma potencjał, ale polożyły to edgy/cringe dialogi i brak zywego swiata - kukły z NPC i liniowość
3. Lokacje to fakt.
Niedociągnięcia? A gdzie tu są dociągnięęcia. xd.
"Opinie polskiej prasy oraz graczy znacznie odbiegały od opinii dziennikarzy międzynarodowych. Podczas gdy prasa zagraniczna wskazując niedociągnięcia, prezentowała pozytywną opinię o grze, tak polskie media opisywały grę w sposób jednoznacznie negatywny. " - No co za obrzydliwi dziennikarze, jak oni tak śmio. Mieć swoje zdanie.
"Interesem każdego studia jest wybór wydawcy, który nie tylko sfinansuje produkcję gry, ale również ją wypromuje, to w głównej mierze jest dla studia i jej produktu najważniejsze. Zarząd spółki ocenia bardzo negatywnie działania wydawcy przy projekcie The Inqusitor w kontekście marketingowym. W relacji z wydawcą zabrakło komunikacji o grze, przemyślanej strategii cenowej, chęci ze strony naszych partnerów a umowa istotnie ograniczała możliwość podjęcia interwencji przez studio." - Może jak przerasta was wybór wydawcy (albo to był jedyny jaki was chciał), to znak że warto zrobić coś innego w życiu?